WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Maciej Radkiewicz zrezygnował z funkcji prezesa Stomilu Olsztyn

Maciej Radkiewicz złożył rezygnację ze skutkiem natychmiastowym z funkcji prezesa Stomilu Olsztyn. Klub znajduje się w katastrofalnej sytuacji finansowej.
Michał Jankowski
Michał Jankowski
PAP / Marcin Bednarski / Na zdjęciu: mecz sparingowy Wisła Płock - Stomil Olsztyn

Stomil Olsztyn zmaga się z olbrzymi problemami finansowymi. Maciej Radkiewicz poinformował w specjalnym oświadczeniu, że zaległości powstałe przed objęciem przez niego funkcji prezesa wynoszą około czterech milionów złotych, a do uratowania klubu wystarczyłaby tylko połowa tej kwoty.

Radkiewicz szukał inwestora, ale kolejne rozmowy nie przynosiły efektów.  "W efekcie fiaska kolejnych rozmów z inwestorami nie mam już możliwości, by pracownikom klubu i zawodnikom oraz sztabowi trenerskiemu robić nadzieję zmiany na lepsze" - napisał dotychczasowy prezes klubu.

Czytaj również: Zaskakujące nazwiska na liście kandydatów do "Jedenastki stulecia PZPN"

Narzekał on również na współpracę z miastem. Zapewnia, że gdyby udało się znaleźć środki, to Stomil zasiliłoby trzech graczy, którzy jesienią występowali w Lotto Ekstraklasie.

ZOBACZ WIDEO Brzęczek skomentował sytuację Wisły Kraków. "Miesiąc temu nikt nie wierzył, że przetrwają"

Obecnie sytuacja kadrowa klubu jest równie słaba, co finansowa. O przetrwanie zespołu walczą kibice, którzy kilka tygodni temu zorganizowali zbiórkę na zgrupowanie piłkarzy. Tydzień temu fani postanowili zaprotestować.

Kibice zabetonowali wejście do klubu oraz odpalili znicze i rozwiesili transparent "Stomil Olsztyn SA - sierota?!".

Stomil Olsztyn zajmuje obecnie szesnaste miejsce w tabeli pierwszej ligi.

Oficjalne oświadczenie prezesa Stomilu:

"Drodzy Kibice Stomilu Olsztyn!

Kiedy w ubiegłym roku otrzymałem propozycję objęcia funkcji prezesa naszego Klubu, czułem się dumny i wyróżniony. Natychmiast zabrałem się do pracy, choć bardzo szybko okazało się, że Klub jest w zupełnie innej sytuacji, niż poinformowano mnie, gdy zdecydowałem się na powrót do Olsztyna. Stomil okazał się zadłużony na kilka milionów złotych.

W tej bardzo trudnej sytuacji przystąpiłem do poszukiwań sponsorów, jednak we wszystkich rozmowach napotkałem na ten sam problem – sponsorzy warunkowali wejście w Klub spłatą zadłużeń! Sytuacji nie ułatwiał przestarzały stadion z 1978 r.. Wiem, że zbudowałbym stabilny budżet, gdyby tylko udało się ten problem właścicielowi rozwiązać. Wielokrotnie rozmawiałem w tej sprawie z władzami miasta, jednak zawsze słyszałem, że pieniędzy na spłatę powstałych przed moim przyjściem zobowiązań w miejskiej kasie nie ma.

Skupiłem się zatem na poszukiwaniu inwestora strategicznego. W ciągu kilkunastu tygodni doprowadziłem do spotkań z trzema inwestorami. Ostatnie z tych spotkań z jednym z najbardziej znanych biznesmenów w Polsce także nie przyniosło efektów. Przedstawiciele Klubu nie uczestniczyli w tych rozmowach, jednak miasto zostało dokładnie poinformowane o dramatycznej sytuacji Klubu i przekazaliśmy dokumenty.

Wielokrotnie prosiłem właściciela spółki o wsparcie, ale mimo tych próśb Stomil nie otrzymał go, gdy PZPN nakładał karę ujemnych punktów. PZPN zażądał planu naprawczego, lecz Klub nie może go wypracować w oderwaniu od właściciela. Dotychczas przelewane środki były kroplą w morzu, ponieważ nie rozwiązywały podstawowego problemu, jakim były stare długi w wysokości około czterech milionów złotych. Choć tak naprawdę Stomil byłby uratowany kwotą o połowę mniejszą.

W efekcie fiaska kolejnych rozmów z inwestorami nie mam już możliwości, by pracownikom Klubu i zawodnikom oraz sztabowi trenerskiemu robić nadzieję zmiany na lepsze. Miałem przygotowanych sześć transferów, które pomogłyby nam utrzymać pierwszą ligę. Dodam tylko, że trzech z tych zawodników jesienią grało w meczach Ekstraklasy.

Przez te miesiące zrobiłem w moim odczuciu wszystko, aby Stomil znalazł sie w nowych rękach i był stabilny finansowo. Rozumiem trenerów, piłkarzy i pracowników. Mogę im tylko podziękować za wytrwałość. Nie rozumiem, dlaczego Stomil jest w moim odczuciu traktowany jak element Olsztynowi niepotrzebny!

Z naszej historii i tradycji jesteśmy i będziemy zawsze dumni. Nasz Klub ma wielki potencjał i oddanych kibiców. Domyślam się, że znajdą się tacy, którym wygodnie będzie zrzucać teraz winę na mnie i jestem gotów skonfrontować się z każdą merytoryczną opinią, bo wiem jaka jest prawda.

Gdy przychodziłem do Klubu umówiłem się w Ratuszu na otrzymywanie pensji. Nic takiego nie miało miejsca, za to zdarzyło się, że na konto Klubu przelałem swoje pieniądze. Nie mogę dłużej tak funkcjonować jako odpowiedzialny mąż i głowa rodziny. Składam rezygnację ze skutkiem natychmiastowym. Życzę Stomilowi, by wydarzył się cud, a panu Prezydentowi, by znalazł lepszego inwestora niż ci, których zainteresowałem kupnem Klubu i przyprowadziłem na spotkania do ratusza."

Czy Stomil Olsztyn utrzyma się w Fortuna I Lidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
stomil.olsztyn.pl

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • f1 0
    Szkoda, pewnie dopiero dzisiaj się zorientował jaką rolę pełnił w tym cyrku. No, ale jak tu nie wierzyć demokratycznie wybranemu prezydentowi dużego miasta? Chyba jeszcze długo MR nie podejmie się żadnego prezesowania. Poważne firmy też będą omijać Olsztyn, bo nie ma tu nikogo poważnego do rozmowy. A PG to już ma zaklepane miejsce w piekle, tuż pod brexitowcami Tuska.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • MaikelL 0
    Co tam cesarczyk? Gdzie wasz sponsor, hahahah?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×