Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Lotto Ekstraklasa. Andre Martins: Kocham Legię. Na boisku umarłbym za każdego kolegę

- Świetnie czuję się w Legii. To jest moje miejsce. Chciałbym tutaj zostać. Pokochałem ten klub. Na boisku umarłbym za każdego kolegę - mówi w rozmowie dla "Super Expressu" Andre Martins, portugalski pomocnik.

Karol Wasiek
Karol Wasiek
Andre Martins WP SportoweFakty / Agnieszka Skórowska / Na zdjęciu: Andre Martins
Portugalczyk Andre Martins do Legii Warszawa trafił w trakcie rozgrywek. Na jego transfer bardzo naciskał trener Ricardo Sa Pinto, który pracował z nim w Sportingu Lizbona.

Pomocnik szybko przedarł się do podstawowego składu i stał się ważną częścią Legii. Niektórzy mówią nawet, że teraz to najlepszy piłkarz warszawskiej drużyny.

- Jestem dumny jeśli takie opinie się pojawiają. Tym bardziej cieszę się z mojej dobrej formy, bo mam okazję odwdzięczyć się Legii. Nie zapomniałem o tym, że Legia wyciągnęła do mnie rękę w trudnej sytuacji, że mi pomogła - mówi piłkarz w rozmowie dla "Super Expressu".

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Mecz w Gdańsku obnażył polską piłkę. "Nikt nie powinien dolewać oliwy do ognia"

- Jestem tu bardzo szczęśliwy. Kocham to miasto, pokochałem ten klub. Czuję się tu znakomicie. Posłużę się słowami Cristiano Ronaldo: nie muszę być najlepszym przyjacielem kolegi z klubu poza boiskiem, ale na boisku umarłbym za każdego z nich. To mądre słowa, wyznaję taką samą zasadę: ja na boisku umarłbym za każdego kolegę z Legii - podkreśla Martins.

Zobacz także: Lotto Ekstraklasa. Lechia - Legia. Mocny komentarz Adama Mandziary. "Opowiadanie bajek to specjalność Braci Grimm"

Piłkarz nie ukrywa, że mocno przeżył zwolnienie trenera Sa Pinto. Po klęsce z Wisłą (0:4) władze Legii zwolniły Portugalczyka. Jego miejsce zajął Aleksandar Vuković, który wygrał 5 z 6 meczów.

- To był dla mnie trudny moment, choć dla niego na pewno jeszcze trudniejszy, bo wiem jak bardzo chciał zdobyć to mistrzostwo. Tak to jednak w życiu bywa, nie zawsze wszystko człowiekowi wychodzi - uważa Martins.

Portugalczyk odniósł się także do ostatniego meczu z Lechią (3:1), który jest szeroko komentowany ze względu na decyzje sędziego Daniela Stefańskiego. - Lechia nie przegrała przez decyzję sędziego. Legia była w tym meczu lepsza. No spójrzmy na dalszy przebieg meczu: grali u siebie, mieli przewagę nad nami, bo prowadzili w tabeli, ale w takim meczu, na własnym boisku, ustawić 10 zawodników z tyłu i nawet nie próbować atakować? My pokazaliśmy w drugiej połowie siłę - przyznaje piłkarz.

Zobacz także: Liga Mistrzów 2019. FC Barcelona - Liverpool FC: pech Naby'ego Keity. Przez uraz nie dokończył meczu

Czy Legia Warszawa zdobędzie mistrzostwo Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×