WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Finał Ligi Mistrzów. Liverpool - Tottenham. Anglicy wskazali błąd Pochettino. Chodzi o Kane'a

W finale piłkarskiej Ligi Mistrzów Tottenham Hotspur przegrał z Liverpoolem 0:2. Kogutom nie pomógł powrót po kontuzji Harry'ego Kane'a. Zdaniem dziennikarzy "The Mirror", Pochettino popełnił błąd, wystawiając Anglika w podstawowej jedenastce.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Getty Images / Chris Brunskill/Fantasista / Na zdjęciu: Harry Kane

Harry Kane, największa gwiazda zespołu z Londynu, doznał kontuzji kostki w ćwierćfinałowym starciu Ligi Mistrzów Tottenhamu z Manchesterem City. 25-latek rozpoczął walkę z czasem, by zdążyć wrócić do składu swojej drużyny na finał Ligi Mistrzów. Dopiął swego, szkoleniowiec zaufał mu, ale cała historia nie miała happy endu. 

Napastnik nie był zbyt widoczny na murawie w sobotni wieczór w Madrycie. "Tottenham zapłacił ogromną cenę za brak dobrze przygotowanego kondycyjnie Harry'ego Kane'a. Obawialiśmy się, że tak będzie, gdy tylko Mauricio Pochettino potwierdził, że 25-latek rozpocznie mecz w podstawowym składzie" - czytamy w "The Mirror".

"Było niemożliwe, żeby Harry odzyskał pełną formę po kontuzji kostki. Przez większą część meczu grał jakby na zaciągniętym hamulcu. Byłoby o wiele lepiej, gdy wszedł np na ostatnie 25 minut meczu. Wówczas zagrałby przeciwko zmęczonym rywalom, zwłaszcza biorąc pod uwagę upał w Madrycie" - kontynuowali dziennikarze angielskiej gazety, sugerując tym samym, że trener Tottenhamu Mauricio Pochettino popełnił błąd. 

Do tego Anglicy zwracają uwagę, że Kane, który nie odzyskał stu procentowej formy fizycznej, musiał w sobotni wieczór rywalizować z prawdopodobnie najlepszym w tej chwili środkowym obrońcą na świecie Virgil van Dijkiem

Czytaj także: według UEFA najlepszym piłkarzem finału był Virgil Van Dijk

Finał Ligi Mistrzów rozpoczął się od piłkarskiego trzęsienia ziemi, bowiem już w 2. minucie meczu Mohamed Salah wyprowadził Liverpool na prowadzenie, skutecznie wykonując rzut karny. Później Tottenham mocno dążył do wyrównania. W końcówce spotkania The Reds strzelili jednak bramkę na 2:0 i przypieczętowali swój triumf.

Czytaj także: Michał Kołodziejczyk: Klopp, w końcu

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Robert Lewandowski zerwał z łatką nudziarza. "Zaczął bawić się swoim wizerunkiem"

Zgadzasz się, że Harry Kane nie powinien rozpocząć finał Ligi Mistrzów w podstawowym składzie Tottenhamu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×