Drużyna, którą przez większość sezonu prowadził Dariusz Żuraw, a aktualnie robi to Rafał Ulatowski, zajmuje 1. miejsce w tabeli III ligi gr. 2 z przewagą trzech punktów nad KKS 1925 Kalisz i Radunią Stężyca. Poznaniacy są w komfortowej sytuacji. W sobotę zmierzą się wprawdzie z Radunią, lecz dotychczasowe trzy spotkania z bezpośrednimi rywalami w komplecie wygrali (w Stężycy jesienią triumfowali 5:0).
Do zakończenia zmagań pozostały dwie kolejki. Lech II rozegra jednak trzy potyczki, bo oprócz tych planowych z Radunią i Bałtykiem Gdynia, podejmie jeszcze (zdegradowaną już do IV ligi) Wierzycę Pelplin. Wcześniej starcie tych ekip odwołano ze względu na zły stan boiska po obfitych opadach deszczu. Z Radunią poznaniacy zagrają w najbliższą sobotę o godz. 12.00, zaś z Wierzycą - w środę 12 czerwca o godz. 20.00.
Rezerwy "Kolejorza" mogą sobie zapewnić awans już w najbliższej kolejce, jeśli sięgną po pełną pulę, bądź nie wygrają, ale nad każdym z goniących ich przeciwników zachowają co najmniej trzypunktową przewagę.
Awans jest więc na wyciągnięcie ręki, a będzie to wydarzenie historyczne, bo dotąd żaden ekstraklasowy klub nie miał rezerw na szczeblu centralnym. W przeszłości wprawdzie zarówno Lech, jak i kilka innych klubów prowadziło zespoły na poziomie starej III ligi (która była wtedy trzecim poziomem), tyle że nie były to rozgrywki centralne, a podzielone na cztery grupy.
->Kontrowersyjny tweet Jakuba Rzeźniczaka. "Wolę sprzątać kible niż grać w Lechu"
ZOBACZ WIDEO Mistrzostwa świata U-20. Rozczarowujący występ Polaków. "Brakowało podstawowych umiejętności"