Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Europy. Atromitos - Legia. Dariusz Tuzimek: Vuković uciszył burzę i wstrzymał chaos (komentarz)

Spokojne środowe popołudnie mieli kibice Legii w Atenach. Ich drużyna wygrała na wyjeździe z Atromitosem bardzo pewnie i choć o potyczce z Grekami nikt za chwilę nie będzie pamiętał, było to bardzo ważne zwycięstwo.
Dariusz Tuzimek
Dariusz Tuzimek
Newspix / Na zdjęciu: Aleksandar Vuković

Dało klubowi pieniądze, trenerowi komfort, a zawodnikom czas na zbudowanie formy. Porażka mogła doprowadzić do kolejnej zawieruchy w Legii, która przecież w ostatnich latach przeszła już kilka ciężkich burz i potrzebuje spokojnego portu. Żeby odpocząć, zrobić remont i cokolwiek zbudować.

Dorzucanie Legii przed meczem dodatkowej presji, że gra o honor całej polskiej piłki, wydawało mi się od początku mało sensowne i z gruntu nieprawdziwe. Pewnie, że byłby wstyd, że już w połowie sierpnia nie ma w rozgrywkach europejskich ani jednego polskiego klubu, ale przecież połykanie kolejnych porcji wstydu to dla nas nic nowego. Taką mamy piłkę klubową i wyeliminowanie Atromitosu niczego nie zmienia. Awans Legii nie spowodował, że od razu popatrzyłem na siłę Ekstraklasy inaczej. Nie, nasza liga jest nadal tak samo słaba jak była.

Legia grała - jak mówił na przedmeczowej konferencji Aleksandar Vuković - przede wszystkim sama dla siebie. O pieniądze na funkcjonowanie klubu, o spokój dla trenera, o czas dla drużyny, którego ten nowy zespół naprawdę potrzebuje. W ogóle nie wierzyłem w pogłoski, że ewentualne potknięcie Legii i odpadnięcie w meczu z Atromitosem skończy się dymisją "Aco" Vukovicia.

ZOBACZ WIDEO Polacy za granicą świetnie rozpoczęli sezon. "Krychowiak odrodził się w Rosji"

Gdyby tak się stało, musiałbym uznać, że właściciel klubu - który sam często ulega emocjom i jest czuły na głos kibicowskiego ludu - nie uczy się na własnych błędach. Bo co by teraz dało zwolnienie Vukovicia? Jeszcze jeden, ciężki kryzys w trudnym momencie i nerwowe szukanie zastępstwa. I to na łapu-capu. Że pomylić się łatwo, to już po przygodzie z Ricardo Sa Pinto wiemy. Że byłoby drogo - to pewne.

Czytaj również -> Michał Kołodziejczyk: Wzięli co swoje

W zwolnienie Vukovicia nie wierzyłem, ale miałem świadomość, że wpadka z Grekami wywoła histerię. Zacznie się naprawianie drużyny w tym miejscu, w którym nie jest zepsuta. Będą gwizdy, kwestionowanie warsztatu trenerskiego Vukovicia, manifestowanie braku zaufania wobec klubu i prezesa. Jakby jednym gwizdnięciem dało się wszystko naprawić. Zrobiłby się taki typowy syf i morowe powietrze: źle rządzą klubem, źle trenują, "piłkarzykom" wszystko wisi, itp. Znamy to, przerabialiśmy już nie raz.

Kibic z Łazienkowskiej jest niecierpliwy i widzi swoją Legię zawsze wielką. Ma do tego prawo, ale rzeczywistość jest inna. Na konferencji pomeczowej w Grecji "Vuko" mówił: - Niektórzy pamiętają, co cię wydarzyło sto lat temu, a zapomnieli, co się działo w dwóch ostatnich sezonach. Przecież właśnie na tym etapie Legia nie dawała rady.

I to jest prawda, niestety. Na dzisiaj mamy Legię, której jest bliżej do tej, która przez dwa lata odpadała z pucharów właśnie o tej porze roku niż do tej, która grała w Lidze Mistrzów. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i zaakceptować bolesną rzeczywistość. Wtedy łatwiej będzie się cieszyć nawet z małych sukcesów, takich jak awans do IV rundy kwalifikacji do Ligi Europy.

Początek sezonu był kiepski, mecze wyjazdowe w Gibraltarze i Finlandii okropne. Ale liczył się cel, czyli awans, bo nie było marginesu na żaden błąd, a Legia nie była jeszcze przygotowana do sezonu, nie była w formie. Ważne jest to, że w końcu mam poczucie, iż klub zainwestował nie w kolejnego "gwiazdora", ale w szkoleniowca. Legia właśnie nie kupuje, ale wychowuje sobie trenera. Płaci za jego edukację (i błędy) punktami w lidze, kiepskim stylem w na początku sezonu, ale dopóki nie zabraknie konsekwencji i cierpliwości, to jest szansa, że ta inwestycja się zwróci.

Krytycy Vukovicia wskazują, że Legia nie jest miejscem, gdzie się można uczyć. Bo tu trzeba trenera gotowego, godnego historii klubu. I nawet to pięknie brzmi, ale w teorii. Bo czyż nie jest tak, że Hasi, Magiera, Jozak, Klafurić a nawet Sa Pinto się w Legii uczyli? Czyż to nie na żywym organizmie popełniali błędy, zaliczali wpadki a nawet kompromitacje? Czyż im Legia nie dała czasu? No dała... I w niektórych sytuacjach zupełnie niepotrzebnie. Bo taki Sa Pinto - ze względu nie na warsztat trenerski, ale na swoje zachowanie i cechy charakteru - był niewłaściwym człowiekiem w Legii. A z niewłaściwymi ludźmi, można osiągnąć tylko rzeczy niewłaściwe.

W tym sensie Vuković jest człowiekiem w Legii właściwym. Uczy się. A był w ostatnich latach przy drużynie, gdy kolejni trenerzy robili błąd za błędem w letnim okresie przygotowawczym i w kampanii o europejskie puchary. Widział to z bliska i wie, na co wtedy Legia była chora. Kto jak nie on miałby wiedzieć, jak ją leczyć? Kto mógłby lepiej wyciągnąć wnioski? Kolejny trener z zagranicy wyciągnięty jak królik z kapelusza? Na razie potwierdza się to, o czym mówił "Vuko", czyli: "dajcie czas tej drużynie, to się zaczyna układać". I tak jest w istocie. Zespół dobrze wygląda fizycznie, sprawnie buduje akcje ofensywne, jest dobrze zorganizowany w obronie.

Czytaj również -> Legia nie straciła gola od ponad 10 godzin

Choć to czy poziom obecnej Legii jest wystarczający na - prawdopodobnie - Rangersów z Glasgow, to zupełnie inne pytanie. Ale po środowym meczu w Atenach są przynajmniej powody do optymizmu, bo już można było odnieść wrażenie, że polski kibic wpadł w jakiś rodzaj masochizmu emocjonalnego, w którym czerpie satysfakcję z biczowania polskich drużyn. Że im gorzej, tym lepiej.

W Atenach Legia dominowała niemal przez cały mecz, swobodnie operując piłką i łatwo kreując sytuacje podbramkowe. Forma drużyny Aleksandara Vukovicia idzie w górę, a dodatkową pociechą dla kibiców z Łazienkowskiej jest fakt, że wrócił do zespołu - i to efektownie - Cafu. To piłkarz, który - gdy jest w formie - wprowadza swoją drużynę na inny, wyższy poziom. Potrafił ciągnąć grę ofensywną Legii, a nawet sam wygrywał mecze. A teraz ta jakość piłkarska będzie bardzo potrzebna.

Nie oceniam Vukovicia jako trenera, bo na to zbyt wcześnie. Byłem za tym, żeby dostał swoją szansę i czas, bo na to - jako legionista z krwi i kości, zasłużył. Zwycięstwem z Atromitosem uciszył burzę, wstrzymał chaos i presję kibiców na właściciela. Do rywalizacji z Rangersami znów będzie można podejść sportowo. Tak po prostu, jak do meczów piłkarskich, a nie jak do bitwy pod Grunwaldem.

Dariusz Tuzimek

Czy Legia Warszawa awansuje do fazy grupowej Ligi Europy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (13):

  • Marek Lewkowicz Zgłoś komentarz
    Panie Tuzimek!!! Zanim skończy Pan piać te peany - poczekaj Pan na wynik pierwszego meczu z Rangersami!!! O rewanżu - już nawet nie ma co wspominać!!!
    • Wiesiek Kamiński Zgłoś komentarz
      Grecy byli słabi jak sik pająka ! dopiero teraz Rangersi postawią Legii siłę ! jednak Legia może ,dac sobie radę,przy dobrej i skutecznej grze !
      • pan.artur Zgłoś komentarz
        Ciekawe co ta miernota dziennikarska napisze po odpadnięciu Legii w następnej rundzie. Teraz włazi w du.ę wszystkim, kibicom, trenerowi, zawodnikom. Kręgosłup ma giętki jak tyczki
        Czytaj całość
        slalomowe na stoku, ale często zawodnicy je wyrywają.
        • Marek Lewkowicz Zgłoś komentarz
          Zobaczymy po meczach z Rangersami!!!
          • Fives75 Zgłoś komentarz
            Haha. Od razu widać że dzisiaj święto. Wczoraj był drink a dzisiaj z rana artykuł. Jedno co z bełkotu wyłowiłem to że Legia grała dla siebie (kasy,kasy,kasy) a nie dla Polski, barw,
            Czytaj całość
            historii i punktów w rankingu. Bardzo dobry artykuł. I jaki prawdziwy.
            • Kibic____ Zgłoś komentarz
              Kolejna żenada panie Tuzimek. Kiedys miałem Pana za dziennikarza ale teraz widzę, że jest pan tanim pismakiem. Między innymi WP krytykowała Legię, na czele z Mioduskim i Vucovicuem za
              Czytaj całość
              wszystko. Z tego co pamietam Pan również. Teraz wyszedł Panu, wewnętrznie sprzeczny gniot przemyśleń i z których wynika, że Legia zarzadzana jest źle trenerzy i transfery złe, aktualny trener jak dotąd przygotował drużynę tak, ze w lidze gra fatalnie, a z Pucharów niemal nie odpadła. W sumie Legii średnio wyszły tylko mecze z Grekami, polska liga jest słaba pewnie znow odpadniemy w IV rundzie eliminacji. Mimo wszystko jest super, bo dzięki wygranej z grekami trener ma luz i mniejsza presje. Genialny produkt myśli dziennikarskiej, chłam i bezsens, logiczny potworek. Panie Tuzimek trener Vuko ma spokoj tak długo jak nie odpadnie z pucharów albo nie zgubi 7pkt do lidera, czyli prawdopobnie nie za długo...
              • Bartosz Swierc Zgłoś komentarz
                Legia ma budżet 30milionow e, przeciwników wszystkich razem wziętych to budżet do 10m e, więc wyeliminowanie ich było czym normalnym, weryfikacja tego co potrafią i w jakiej są formie
                Czytaj całość
                będzie z Rengersami z budżetem 36m e, czyli porównywalnym
                • Dariusz Wojtal Zgłoś komentarz
                  Po co takie głupie pytania o to czy Legia awansuje do fazy grupowej,przecież to zależy od tego na kogo trafi w następnej rundzie,a tego jeszcze nie wie.
                  • zbych22 Zgłoś komentarz
                    Tuzimek zaczyna ważyć słowa! Nie wpada w hura optymizm ale artykuł napisany sensownie. #on49 Vucovic był i jest legionistą tak jak każdy,który ma z Legią podpisany kontrakt. Duch Legii
                    Czytaj całość
                    to jest na trybunach,a nie w szatni.Gdyby w Legii grali piłkarze z najwyższej półki to co byś powiedział? Zapomniałeś chyba,że to są piłkarze zawodowi i hasło-gdzie chleb tam ojczyzna-stosuje się w całym piłkarskim świecie i są oni też towarem handlowym czego Legia jest doskonałym przykładem. Zaspokojenie potrzeb emocjonalnych kibiców kasy im nie da.
                    • NapoliPL Zgłoś komentarz
                      Tak czy siak przepadną z Duńczykami czy ze Szkotami. Atromitos wczoraj wyglądał jakby nie chciał grać dalej w europejskich pucharach i tak się właśnie stało. Legii brakuje piłkarzy
                      Czytaj całość
                      takich jak Odidja Ofoe czy Nikolics czy Prijović. Ale jak pamiętamy po zgarnięciu olbrzymiej kasy za awans do LM wyprzedali co lepsze, kasa zniknęła, sprowadzili chorwacko portugalski szrot i osiągnęli dno.
                      • Klemek Zgłoś komentarz
                        Robić bohatera bobwygral 1 mecz z drużyna która była tak słaba że goście z Lucemburga by z nimi wygrali. W następnej kolejce będzie koniec, choć liga szkocka jest moim zdaniem
                        Czytaj całość
                        słabsza od naszej
                        • Janusz Janusz Janusz Kołodziej Zgłoś komentarz
                          czym ten trener jak i cała warsiawka się chwalą ,że Legła wygrała z przeciwnikiem rzędu polskiej trzeciej ligi ,chociaż u siebie były problemy, inny problem t komentujący
                          Czytaj całość
                          dziennikarzyny , wy chyba nie widzieliście futbolu o średnim europejskim poziomie , że nie wspomnę środowego finału między anglikami.
                          • on49 Zgłoś komentarz
                            Vuković nie jest legionistą i nigdy nie będzie . Chciał iść do Wisły i wszyscy starsi kibice to pamiętają. Po drugie pan redaktor zapomina że wystawia co mecz zawodników o bardzo
                            Czytaj całość
                            wątpliwych umiejętnościach. Po trzecie pan redaktor oglądał chyba inny mecz bo przy wyniku 0:0 żadnej kontroli nad meczem nie było a kilka razy strach zajrzał w oczy.
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×