Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Europy. Glasgow Rangers - Legia Warszawa. Projekt Stevena

4 lipca 2017 roku w Luksemburgu mało znany Progres Niedercorn pokonał w eliminacjach Ligi Europy Rangers FC 2:0. Słynny szkocki zespół odpadł z kontynentalnych rozgrywek, ale nie uznano tego wtedy za sensację.
Piłka Nożna
Piłka Nożna
Steven Gerrard Getty Images / Rafal Oleksiewicz/PressFocus/MB Media/ / Na zdjęciu: Steven Gerrard


Jaromir Kruk

Kibice Rangersów po prostu cieszyli się z powrotu do europejskich pucharów i liczyli, że ta lekcja wyjdzie na dobre. Przed siedmioma laty pogrążony w długach klub został relegowany z najwyższej ligi Szkocji i musiał mozolnie odbudowywać pozycję. Zamiast toczyć derbowe boje z Celtikiem, The Gers jeździli po małych miejscowościach i wioskach. Wszędzie wywoływali nie lada zainteresowanie, wręcz sensację, za to Scottish Premiership bez nich ponosiła duże straty finansowe i wizerunkowe.

Dotknęło to kluby, które głosowały za wyrzuceniem potentata z Glasgow z elity. Rangersi zgodnie z planem robili awans za awansem i w końcu powrócili też do rywalizacji międzynarodowej. Brakowało ich tam przez 8 lat, ale chyba nikt nie poczuł ich braku. Pod wodzą trenera Pedro Caixinhii celowali w awans do fazy grupowej Ligi Europy, lecz nadzieje szybko rozwiał kopciuszek z Luksemburga. Progres nie wystraszył się nazwy Rangers, po porażce na Ibrox Park 0:1 wziął rewanż na Stade Josy Barthel.

Caixinha prowadzi obecnie meksykański Cruz Azul, a w Rangersach od lipca 2018 za sterami zasiada słynny Steven Gerrard. Dla legendy Liverpoolu i reprezentacji Anglii jest to pierwsza praca w roli trenera, więc wielu kibiców miało wątpliwości. Gość, który był filarem The Reds sięgającego w 2005 roku po Puchar Mistrzów, zabrał się do nowego wyzwania z wielkim zapałem. Szybko zbudował ekipę z charakterem, w zamyśle miała przypominać jego samego z boiska. Rok po wpadce z Progresem Rangers F.C zakwalifikował się do fazy grupowej Ligi Europy, po drodze pokonując między innymi chorwacki Osijek, słoweński Maribor i rosyjskie Ufa. Potem z grupy LE ludzie Stevena nie wyszli, ale bili się dzielnie do końca.

ZOBACZ WIDEO Rangers FC - Legia Warszawa. Szkoci pewni siebie. "Stawiają siebie w roli zdecydowanego faworyta"

Aleksandar Vuković: Powalczymy o euforię - Czytaj

Na krajowym podwórku Rangersi zmniejszają dystans do Celtiku. 12 maja Ibrox Park radował się z wygranej z odwiecznym wrogiem 2:0 po golach Jamesa Taverniera i Scotta Arfielda, a wicemistrzostwo Szkocji zostało przyjęte z zadowoleniem. Celtic wyprzedził w Scottish Premiership The Gers o 9 oczek, ale teraz wcale nie musi być pewien kolejnego mistrzowskiego tytułu. W tym okienku transferowym protestanci z Glasgow wyłożyli aż 3,9 miliona euro za szwedzkiego obrońcę z Bolonii, Filipa Helandera. To już większy wydatek niż najdroższy transfer rok temu. Wówczas Gerrard sprowadził z Brighton City rodaka, Connora Goldsona za 3,4 miliona.

Urodzony w Wolverhampton prawy obrońca pasował legendzie Liverpoolu do koncepcji. Latem 2017 Rangersi zapłacili najwięcej za Fabio Cardoso, wyłożyli Vitorii Setubal 1,5 miliona euro, ale Portugalczyk rozczarował i został wypożyczony do Santa Clary. W klubie z Ibrox nie ma mowy o szastaniu kasą. Szefowie klubu zdają sobie sprawę, że przez fatalną politykę finansową jeden z symboli Glasgow popadł w niesamowite problemy, z których z mozołem się wykaraskał. Gerrard dokonuje więc chętnie transferów bezgotówkowych, w ten sposób Rangersów zasilił jego kumpel z reprezentacji Anglii Jermain Defoe; weteran wchodzi najczęściej z ławki.

Po dwóch latach team z Glasgow skorzystał z okazji do rewanżu na Progresie Niedercorn i odprawił Luksemburczyków z kwitkiem w kwalifikacjach Ligi Europy (2:0 w Glasgow i 0:0 na wyjeździe). W ciągu 24 miesięcy The Gers poszli wyraźnie do przodu, metodą małych kroków. Praca w zasadzie od podstaw przynosi efekty. Dla Gerrarda nie tylko pieniądze, a właśnie kibice byli głównym magnesem. W trudnym okresie nie odwrócili się od ukochanego klubu plecami, wprost przeciwnie.

Dariusz Adamczuk. Polak z wielkiego Glasgow Rangers - Czytaj więcej

Nie zapomnieli też innym klubom, że w 2012 roku głosowały przeciwko zostawieniu Rangersów w szkockiej elicie. Działacze wiedzieli, co robili, stawiając na Gerrarda, który odpłaca się fantastyczną robotą i jako jeden z celów stawia sobie kolejny awans do grupy Ligi Europy. Po Progresie widać następny progres, bo w kolejnej fazie kwalifikacji, w duńskim Herning ulubieńcy protestanckiej części Glasgow pokonali groźne Midtjylland 4:2. Jedną z bramek dla gości strzelił Joe Aribo, którego Gerrard wypatrzył w Charltonie. Tacy zawodnicy jak 23-letni Anglik pójdą za swoim menedżerem w ogień.

Tylko Górnik Zabrze w europejskich pucharach potrafił wyrzucić za burtę The Gers, w sezonie 1969-70, potem nie dawały rady: ten sam Górnik, GKS Katowice, a w 2004 roku we Wronkach w grupie Pucharu UEFA Amica uległa Szkotom 0:5.

W pierwszym meczu IV rundy eliminacji Ligi Europy Legia Warszawa zremisowała u siebie z Glasgow Rangers 0:0. Rewanż w czwartek, 29 sierpnia na stadionie Ibrox o godzinie 20:45.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (3):

  • Marecki CS Zgłoś komentarz
    Ciekawe ile będzie w tytę?! Bo to że będzie, nie ulega żadnej wątpliwości!
    • Sławomir Zwoliński Zgłoś komentarz
      w takim ustawieniu, z 4 obrońcami i bez napastnika, to jak prośba o najmniejszy wymiar kary ... gra w piłkę polega na tym, żeby STRZELIĆ więcej bramek niż przeciwnik, bo liczenie na to,
      Czytaj całość
      że się przeciwnikowi strzelić nie uda, zwycięstwa nie da. Ale jeżeli blamaż w Glasgow miałby spowodować odejście Vukovicia i odesłanie do rezerw, albo oddanie komuś (warto nawet rozważyć dopłatę, żeby tylko się go pozbyć) Kulenovicia, to chyba warto "połknąć tą żabę", bo po ich odejściu chociaż liga będzie do uratowania ...
      • Sxa Zgłoś komentarz
        Sensacja to będzie dziś jak @egla nie dostanie 4
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×