Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Eliminacje Euro 2020. Dariusz Tuzimek: Mocny głos liderów obudził tę kadrę (felieton)

Jerzy Brzęczek awansując na Euro, osiągnął życiowy sukces, choć w ostatnim czasie przekonywał się głównie o tym, jak trudno być bohaterem we własnym kraju. Z pogłębiającego się marazmu tę reprezentację wyrwali jej liderzy: Lewandowski i Glik.
Dariusz Tuzimek
Dariusz Tuzimek
reprezentanci Polski w okolicznościowych koszulkach po wywalczeniu awansu na Euro 2020 Newspix / ŁUKASZ GROCHALA/CYFRASPORT / Na zdjęciu: reprezentanci Polski w okolicznościowych koszulkach po wywalczeniu awansu na Euro 2020

Co by nie mówić, sytuacja zrobiła się nieco schizofreniczna: reprezentacja wygrywała mecze i była liderem grupy, a jednocześnie niemal nieustannie zbierała cięgi od mediów i kibiców. Niezależnie od dobrych wyników, selekcjoner Jerzy Brzęczek - tak uczciwie rzecz biorąc, to przecież dobry chłop - nie tylko nie przebierał w ofertach reklamowych (jak Leo Beenhakker czy Adam Nawałka), a wręcz przeciwnie: był zachęcany do jak najszybszej emigracji z kraju. Teraz ten rozdział powoli się domyka.

Awans do mistrzostw Europy jest sukcesem wymiernym i nie da się go negować. Zresztą nie ma takiej potrzeby. Awans oczywiście był obowiązkiem, ale trzeba go było wypełnić i Brzęczek - może i w nieefektownym stylu, ale jednak - to zrobił. Teraz on i drużyna mają czas, żeby sobie wszystko wyjaśnić i poukładać. Pogadać szczerze, co komu nie pasuje, kto ma jakieś pretensje, kto jest zawiedziony, a kto wręcz rozczarowany. Przecież nie wszyscy muszą grać w reprezentacji, nie z każdym będzie selekcjonerowi po drodze, nie każdy zawodnik, który dobrze gra w piłkę, będzie pasował do drużyny pod względem charakteru. Czas podejmować trudne i niepopularne decyzje. Powietrze w kadrze musi być trochę lżejsze niż ostatnio.

Te niepokojące sygnały z życia reprezentacji to przecież były nie tylko głośne już wypowiedzi Roberta Lewandowskiego i Kamila Glika. Ich słowa może i były nieprzyjemne dla drużyny, ale pokazały, że nie ma zgody na minimalizm. Że stać nas na więcej. To był dzwon, którego bicie obudziło śpiących rycerzy. Po meczach wrześniowych huczało, że obraził się Wojciech Szczęsny (sam to poniekąd potwierdził na Instagramie), po spotkaniu w Rydze rozczarowany był Bartosz Bereszyński, a Kamil Grosicki też wracał ze stolicy Łotwy w kiepskim humorze.

ZOBACZ WIDEO: Eliminacje Euro 2020: Polska - Macedonia Północna. Fatalna nawierzchnia na Stadionie Narodowym. Glik unikał odpowiedzi. "Już raz pan od murawy mnie zrugał"

Te wszystkie "przecieki" z szatni, fochy i wybuchy złości są nie tylko dowodem na kryzys przywództwa w reprezentacji. Nie są też jedynie potwierdzeniem dość prostej tezy, że Jerzy Brzęczek nie jest dla tej grupy piłkarzy wielkim autorytetem, co w sumie mnie aż tak bardzo nie dziwi. Bo obecni kadrowicze grają w dobrych klubach, o jakich selekcjoner mógł jedyne pomarzyć, i zarabiają pieniądze, jakich "Brzęk" nigdy nie zarabiał. Także dokonania trenerskie pana Jerzego (nazywanego powszechnie Jurkiem, co też mu powagi nie przydaje) nikogo nie powalają.

Ten cały foch i te wewnętrzne tarcia w drużynie są przejawem troski o reprezentację. O jej poziom sportowy. Zbigniew Boniek zbyt optymistycznie założył, że trener reprezentacji będzie miał autorytet tylko dlatego, że jest selekcjonerem. Że jest nominowany, że ma władzę, że rozdaje powołania itd. I tu się Boniek pomylił. Piłkarze - a już w szczególności ci najlepsi - mają wilcze charaktery. Lubią sprawdzić, z kim mają do czynienia i na ile sobie mogą pozwolić. Jeśli wyczują słabość delikwenta, to już po nim. I właśnie doświadczeń w takim "próbowaniu" się z piłkarzami, którzy mają ego jak Syberia (cytat z poety Świetlickiego), Brzęczkowi zabrakło. Koń, na jakiego wsadził go Boniek, był zbyt wysoki. Wujka miał trochę wspomóc Kuba Błaszczykowski, ale - jak wiemy - jego rola w reprezentacji stała jednak epizodyczna i marginalna.

Zobacz też: Euro 2020. Michał Kołodziejczyk: Kto nie skacze, ten zdrajca (komentarz)

Zawodnicy w każdej drużynie patrzą, czy trener może im pomóc, czy dzięki niemu coś ugrają (zaszczyty albo kasę), czy facet się szamocze i sam nie wie, dokąd zmierza. Dzisiaj trudno byłoby obronić tezę, że jest to trener, za którym pójdą w ogień. Czują, że jako grupa mają większy potencjał i powinni być w innym miejscu, już dużo dalej. A kibice nie mają poczucia, że to trener w tej ekipie "trzyma lejce". W butach po Nawałce łatwo się utopić. Awans na razie uspokoi nastroje, ale też nie można przysnąć.

Brzęczek już wie, że z reprezentantami nie jest łatwo. Pielgrzymował po Europie (zarówno na początku kadencji, jak i ostatnio), szukając wspólnego języka z liderami kadry, ale - jak widać - autorytet można zbudować jedynie w boju, w czasie zgrupowań, gdy na bieżąco trzeba podejmować decyzje, pokazywać siłę, pewność siebie i trzymać towarzystwo w ryzach. Już widać, że to był najtrudniejszy egzamin dla nowego selekcjonera i musi on podejść do poprawki. Stosunki w tej reprezentacji trzeba zbudować na nowych fundamentach. Być może na zupełnie innych niż za Nawałki, gdzie wszystko było "tajne/poufne", selekcjoner nie udzielał wywiadów, obowiązywało sprzysiężenie milczenia, a na końcu w drużynie i tak się gotowało "pod pokrywką" tak mocno, że wręcz rozsadziło tę grupę ludzi akurat na mundialu i zmiotło trenera, który do dziś nie wrócił do równowagi.

Teraz odważnie o problemach reprezentacji mówi Lewandowski, odważnie głos zabiera Glik. Pewnie także dlatego, że gdy drużyna za "późnego Nawałki" zmierzała donikąd, byli bierni. Nie byli w stanie mądrze przeciwstawić się trenerowi, nie byli w stanie zrobić nic, co by zawróciło reprezentację ze ślepej uliczki. Teraz liderzy kadry są mądrzejsi o tamte doświadczenia. Reagują wcześniej, mówią odważniej. To dobrze, mydlenie oczu nic nie da. Kibice sami widzą, że było cholernie daleko od OK. Zbigniew Boniek reaguje alergicznie na te próby rozmów przy otwartej kurtynie. Wolałby rozgrywać wszystko zakulisowo. W to grać umie, w to jest mocny. Ale dziś piłkarze wiedzą, jak używać mediów. Korzystają z tego, kiedy im wygodnie. Taktyka "uciszania liderów", jaką obrał Boniek, jest co najmniej dziwaczna. A wiara w to, że może być skuteczna, jest po prostu naiwna.

Zobacz też: Eliminacje Euro 2020. Polska awansowała! Jerzy Brzęczek od gwizdów do euforii

Boniek zaczął uciszać Lewandowskiego "kopiąc go po kostkach". Po meczu z Austrią stwierdził, że jakby Robert strzelił z głowy tę "setkę", którą miał, to Polska by wygrała 3:0. Czyli co? Roberta wina? Później poradził "Lewemu", żeby lepiej szafkę w szatni rozpieprzył, zamiast wypowiadać się krytycznie o grze reprezentacji. Na koniec – po meczu z Łotwą, w którym "Lewy" zdobył hat-tricka i był bohaterem, prezes PZPN powiedział publicznie do reportera TV, że "to były takie bramki z metra, też byś je strzelił". Po co umniejszać osiągnięcie kapitana kadry, który w Rydze niósł tę drużynę na własnych plecach? W jakim celu to Boniek robi? Trudno w tych wypowiedziach dopatrzeć się głębszego sensu… Dobrze, żeby przed mistrzostwami Europy kapitan kadry nie tracił energii na przepychanki z prezesem.

Polacy awansowali do Euro 2020 i teraz najważniejsze, żeby nie przespać tego okresu do samej imprezy, tak jak to się stało przed mundialem w Rosji. Żebyśmy coś ugrali na turnieju, żebyśmy nie chwalili się jedynie trzecim kolejnym awansem na dużą imprezę ("Tria Avanco" napisał w języku esperanto PZPN na koszulkach, w których w niedzielę celebrowali piłkarze).

I dobrze, żeby kadrowicze ze sobą rozmawiali. Także z selekcjonerem i z prezesem PZPN. Niekoniecznie w języku esperanto. Wystarczy po polsku. Tak, żeby się dogadać.

Dariusz Tuzimek

Zobacz pozostałe teksty tego autora ->

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (15):

  • bucu1984 Zgłoś komentarz
    Długi czas sie z toba zgadzalem Drek, ale tym razem po prostu bredzisz.
    • Szczepan Szymczak Zgłoś komentarz
      Dajecie 14 Milonow piłkarza do podziału a co, z siatkarz ami oni przynajmniej biorą prawie wszystko
      • Jan Kozietulski Zgłoś komentarz
        Lewaty(...)a pokazał zdolności przywódcze w (...) Rosji 2018. Nie wystarczy CHWILOWO zarabiać więcej niż otoczenie, zrobić licencjat, z którego śmiało się pół Europy (reszta nie
        Czytaj całość
        słyszała o "dziele"), żeby stać się autorytetem, panie Tuzimek z farmy wpCIKA klakierów parapiłkarzyka z "9". Łapie, czy za szybko i za trudne?
        • analda2 Zgłoś komentarz
          Szkoda mi tego Jurka . On już ma takie smutne oczy a i tak wszyscy się nad nim pastwią.
          • Jan Kozietulski Zgłoś komentarz
            Lewaty(...) pokazał zdolności przywódcze w (...) Rosji 2018. NIe wystarczy CHWILOWO
            • zbych22 Zgłoś komentarz
              Postępu nie widać i wątpię żeby z tym trenerem się dokonał. Nie chcę źle wróżyć ale niedługo stery przejmą stare reprezentacyjne repy,a Brzęczek będzie to tylko firmował.
              • JANKRY Zgłoś komentarz
                I CO Z TEGO - że teraz - Zacznie się - To dobrze będzie jak z Grupy wyjdą
                • gizmo1967 Zgłoś komentarz
                  Robert miał ten sam problem w Bayern Munchen. Kovac już dawno nie powinien być trenerem ale dopiero po kilku wypowiedziach krytycznych Lewandowskiego władze klubu zaczęły myśleć. Problem
                  Czytaj całość
                  jest taki,że trener musi być silny i mieć charyzmę. Ale musi słyszeć uwagi zawodników. To cienka linia, którą łatwo przekroczyć i wtedy stają się rzeczy niepożądane.prawda jest taka,że rządzi trener nie piłkarze ale musi brać pod uwagę słuszną krytykę. Na razie cieszmy się z awansu mamy na prawdę dobrych zawodników tylko musimy skorzystać z ich potencjału.
                  • barabasz Zgłoś komentarz
                    Najpierw trzeba pogratulować awans!!, a następnie zastanowić się nad poziomem gry. Szkoda, że w tych meczach nie mógł zagrać Bielik miał dobre wejście w poprzednich meczach, Krych jest
                    Czytaj całość
                    w kapitalnej formie, szkoda, że nie gramy na dwóch napastników (Lewy-Milik) a Piotrek na rozegraniu. Teraz czas na refleksje dokonanie roszad i poprawę stylu gry!!
                    • Lipowy Batonik Zgłoś komentarz
                      Czyli zaczynamy schemat z pompowaniem balonika , że coś drgnęło , widać postęp w naszej grze itd.Naszym szczęściem jedynym jest , że od dłuższego czasu w eliminacjach trafiamy na
                      Czytaj całość
                      słabych lub bardzo słabych przeciwników.Później już jadąc na turniej robimy jednak wielkie oczy i zdziwienie w narodzie ( zwłaszcza w mediach ) , że jednak nie byliśmy tak dobrze przygotowani.Ta kadra gra bez stylu , pomysłu i czasem nawet chęci.
                      • Piotrek Pl Zgłoś komentarz
                        Dalej grają dno. Pozytyw to strzały z dystansu jak u Krychowiaka. A Boniek porostu jest zazdrości Lewemu kariery w klubie i reprezentacji.
                        • grzesb Zgłoś komentarz
                          Brzęczek jest jaki jest ale jednak ma jakąś smykałke.Wczoraj dwaj zmiennixy dwa gole. Wpuścił trzeciego i o mało nie padł 3 gol. Nie ma sensu rozczulać się nad poziomem gry. Wystarczy
                          Czytaj całość
                          spojrzeć na poprzednie eliminacje, śliczna gra która na mistrzostwach gdzieś przepada. Zresztą, spójrzmy na Anglie
                          • rose.yeah.bunnyXD Zgłoś komentarz
                            media transmitujace meczz zadowolone. A ja bede sie upieral ze nie ma plynnosci w grze, sa takie przestoje, i przepasci, Goralski moze jak zerwany ze smyczy byl, i to byl jego pozytyw,
                            Czytaj całość
                            natomiast wyprowadzanie pilki to jest cienko. 20 metrow nikt nie podbiega, ruszyc do przodu...to nie..czekamy. nie lubie zawodnikow ktorych "pali piłka" nawet jesli sa to typowe przecinaki. Tutaj nalezaloby popracowac nad technika....i zgraniem,doprezcinakaktos musi podejsc zeby odebrac pilke! I gdyby nie Wojtek Szczescny i jego obrona przy stanie 0=0 to inaczej by tutaj piali. Zadowolenie z meczu? To była Macedonia, zejdzmy na zzziemie bo jak trafimy na Rosje to dostaniemy 4-0
                            Zobacz więcej komentarzy (2)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×