Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzów. Crvena Zvezda Belgrad - Bayern Monachium. Nie drażnić Roberta Lewandowskiego. Cztery gole Polaka!

To był kolejny kapitalny wieczór Roberta Lewandowskiego. Polak zasłużył na podziw piłkarskiego świata. W 14 minut strzelił cztery bramki w wygranym 6:0 przez Bayern Monachium meczu z Crveną Zvezdą w Belgradzie.
Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
Robert Lewandowski PAP/EPA / SRDAN SUKI / Na zdjęciu: Robert Lewandowski

Takie mecze pozornie są łatwe do rozegrania. Jako utytułowany i faworyzowany klub Bayern przyjechał do Belgradu, by przypieczętować pierwsze miejsce w tabeli grupy B. Z drugiej strony to przecież gorący bałkański teren z fanatycznymi kibicami. Sympatycy mistrza Niemiec, którzy wybierali się na to spotkanie, dostali nawet zalecenie, by nie ubierać klubowych barw w stolicy Serbii, o czym informowaliśmy tutaj.

Doskonale możemy sobie wyobrazić, jak ogromna była mobilizacja kibiców Czerwonej Gwiazdy z Belgradu. Nie miało dla nich znaczenia, że na Allianz Arena w pierwszej kolejce ich ulubieńcy przegrali 0:3. Wciąż bowiem liczą się oni w walce o miejsce w 1/16 finału Ligi Europy. Z kolei w ekipie Bayernu dobrej opinii nie chciał popsuć sobie tymczasowy trener Hansi Flick, który na razie ma na koncie komplet zwycięstw w trzech meczach.

- Jesteśmy całkowicie zadowoleni z Hansiego. Nie tylko dlatego, że wygrywamy. Jakość gry jest decydującym czynnikiem. Wszystko, co do tej pory zrobił, jest dokładnie tym, czego chcieliśmy. Hansi ma jasny plan, a gracze dokładnie wiedzą, co mają zrobić. Ma swój własny styl i wie, jak wykonać robotę - mówił na łamach "Bilda" prezes Karl-Heinz Rummenigge.

ZOBACZ WIDEO: Mateusz Borek: Lewandowski nie będzie najlepszy na świecie, bo jest z Polski

Gospodarze spotkania postawili na twardą defensywę. Robili wszystko, by Bawarczykom grało się jak najbardziej niewygodnie. Jako pierwszy bałkański mur skruszyć próbował Robert Lewandowski, który już w pierwszym kwadransie miał dwie wspaniałe okazje, by pokonać Milana Borjana. W siódmej minucie spudłował, gdy miał sytuację sam na sam, a chwilę później jego strzał z dystansu kapitalnie odbił były bramkarz Korony Kielce.

W 14. minucie wynik otworzył Leon Goretzka, który wykorzystał dośrodkowanie z prawej strony Philippe Coutinho. To był bardzo ładny strzał głową z okolic jedenastego metra. Kilkadziesiąt sekund później Goretzka był o krok od podwyższenia rezultatu, lecz jego strzał z dystansu kapitalnie obronił Borjan.

Piłkarze trenera Vladana Milojevicia nie kreowali z przodu prawie nic. Cały czas byli okopani wokół własnego pola karnego. Wydawało się, że przed przerwą Robert Lewandowski jednak da radę przebić się przez zasieki. Właściwie to nawet się udało, bo Polak trafił do siatki, po kapitalnym odegraniu piłki przez Corentin Tolisso, ale sędzia Bjorn Kuipers gola anulował po konsultacji z wozem VAR.

Po wznowieniu gry napastnik reprezentacji Polski dalej szukał gola. W 52. minucie wywalczył karnego. Zagrywaną przez niego piłkę ręką zablokował Milos Degenek. Do jedenastki podszedł Lewandowski i się nie pomylił. A jak już zaczął strzelać, to nie był w stanie przestać. Na otwarcie piątego kwadransa gry Lewy dołożył nogę do uderzenia głową Tolisso, które okazało się zbyt lekkie. Było już 3:0, a Crvena Zvezda już właściwie znajdowała się na kolanach.

31-letni piłkarz z Warszawy nie miał dość. Nie minęło 200 sekund, a już miał na koncie hat-tricka. Benjamin Pavard zacentrował piłkę w szesnastkę, gdzie zza obrońców wyłonił się właśnie on - Robert Lewandowski. "Niby człowiek wiedział, ale się łudził" - pomyśleli pewnie defensorzy ekipy ze stolicy Serbii, którzy musieli rozpocząć grę od środka po raz kolejny, bo przegrywali już 0:4.

Nie był to jednak najszybszy hat trick w historii Ligi Mistrzów. W 2011 roku trzy gole drużynie Dynama Zagrzeb zapakował Bafetimbi Gomis w barwach Olympique Lyon. A że Robert Lewandowski lubi bić rekordy, to postanowił zostać piłkarzem, którzy zdobył cztery bramki w najmniejszym odstępie czasu w Champions League i podanie Perisicia do Tolisso postanowił przeciąć w stronę bramki nieco wcześniej, zaskakując przy tym Borjana.

Na kolejne rekordy nie pozwolił trener Hansi Flick, który w 77. minucie odesłał Polaka na ławkę rezerwowych. Nawet kibice Crvenej Zvezdy byli pod takim wrażeniem, że oklaskiwali go na stojąco. A później zaczęli wychodzić ze stadionu, bo byli przekonani, że nic godnego uwagi już się nie wydarzy.

Mylili się. Dzieło Bayernu w Belgradzie zwieńczył Tolisso, któremu w końcu udało się trafić do siatki w 89. minucie po asyście Perisicia. W ten sposób ekipa z Monachium zapewniła sobie pierwsze miejsce w grupie B.

Crvena Zvezda Belgrad - Bayern Monachium 0:6 (0:1)
0:1 - Leon Goretzka 14'
0:2 - Robert Lewandowski 53' - z karnego
0:3 - Robert Lewandowski 60'
0:4 - Robert Lewandowski 64'
0:5 - Robert Lewandowski 67'
0:6 - Corentin Tolisso 89'

Składy:

Crvena Zvezda: Milan Borjan - Marko Gobeljić, Milos Degenek, Nemanja Milunović, Milan Rodić - Jose Canas, Njegos Petrović (76' Mirko Ivanić) - Aleksa Vukanović, Marko Marin, Mateo Garcia (69' Radovan Pankov) - Richmond Boakye

Bayern: Manuel Neuer - Benjamin Pavard, Javi Martinez (67' Joshua Kimmich), Jerome Boateng, Alphonso Davies - Thiago Alcantara, Leon Goretzka - Corentin Tolisso, Philippe Coutinho (61' Ivan Perisić), Kingsley Coman - Robert Lewandowski (77' Thomas Mueller)

Sędziował: Bjoern Kuipers (Holandia)

Żółte kartki: Milunović (Crvena Zvezda)

Czy Bayern Monachium wygra Ligę Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (24):

  • Roman Zimniak Zgłoś komentarz
    ciekawe,ze nie potrafi tyle bramek strzelac bedac w reprezentacji Polski.Niechce mu sie czy nie potrafi? POtrafi tylko zaliczac wytepy w kadrze
    • Zygmunt Ochniowski Zgłoś komentarz
      Uważam , że Robert gra nieuczciwie . Zauważcie - on zawsze stara się być w miejscu gdzie nie ma żadnego obrońcy . Niech spróbuje strzelić przyklejając się do któregoś z nich .
      • Artur Bardyga Zgłoś komentarz
        Co uderza w oczy to sklad crveny w wiekszosci skladajacy sie z Serbow, mimo wysokiej porazki maja LM.
        • 19820130 Zgłoś komentarz
          Dla mnie facet słaby jak cała liga niemiecka i tak wogule brzydzę się po i Donaldem
          • jogibabu Zgłoś komentarz
            niedługo to Bayern będzie grał 1 ustawieniem 1+1 i wystarczy robert sam sobie piłkę z autu wyzuci ,sam zagra do siebie i z wolnego wrzuci na główkę ,korner na krótko z sobą zagra .
            Czytaj całość
            Piejecie zachwyt dla przeciętnego kopacz grającego w niemieckiej maszynie która cała na niego haruje a on dobija kapcie .Jakoś w reprezentacji się nie wyróżnia i nie ciągnie drużyny do zwycięstw i sukcesów przede wszystkim bo to ze bije rekordy w reprezentacji zdobywając gole przeciwko jakimś słabeuszom San Marino ,Gibraltar itp jak taki lewy zacznie strzelać na euro i mundialach gole Anglii, Francji, Hiszpanii .Włochom ,Holandii,Belgii,Argentynie ,Brazylii, Urugwajowi, i innym poważnym przeciwnikom wtedy uznam go za piłkarza a nie dobijaka grającego i mającego szczęście ze Niemcy w niego zainwestowali
            • Gilgamesz Zgłoś komentarz
              ...by nie ubierać klubowych barw... Na litość boską. Kto pisze te teksty?
              • Martin GR Zgłoś komentarz
                Ciekawe jak przyjdzie zagrac mecz z topowa druzyna ?bo zazwyczaj z najlepszymi druzynami lewy sie zacina
                • Pan Jot Zgłoś komentarz
                  Kupię kawałek ziemi, którą nadepnął Robert. Proszę na priv z jakimś dowodem. Zdjęcie lub film.
                  • Zorkin 1 Zgłoś komentarz
                    Belgrad 3pkt po 4 kolejkach i 19 bramek straconych . W dwu meczu z Bayernem prawie 10 :0 w plecy z czego 6 na wlasnym podwórku dziś . To chyba nie wymaga żadnego komentarza.... Dobrze że
                    Czytaj całość
                    ten cyrk w grupie dobiega końca .
                    • felippe77 Zgłoś komentarz
                      Zmasakrował? Ciało można zmasakrować po zabójstwie. Jesteś psychicznym zabójcą, Sędziński? Nie znasz innych słów w nomenklaturze sportowej. Ja prdl, dramat
                      • czacha dymi Zgłoś komentarz
                        Brawo Robert poraz kolejny zamknołeś usta twoim hejterkom już pewnie pełne gacie mają że, drewniak tyle bramek nastrzelał brawo Lewy
                        • Jan Kozietulski Zgłoś komentarz
                          No, nie wierzę. Lewaty[...]a strzelił dzisiaj 4 gole po dryblingach z samym sobą (patrz jak kiwał sam siebie przy karnym), w pojedynkę wygrał dzisiaj z Barceloną w finale CL, z Brazylią
                          Czytaj całość
                          w finale MŚ i z Realem (bez działu mięso/wędliny) w finale klubowych mistrzostw świata. Lewaty[..]a na ministra sportu, premiera, prezydenta, dyrektora cyrku w budowie i wreszcie klauna w tym cyrku. Nos ma wystarczający...
                          • rose.yeah.bunnyXD Zgłoś komentarz
                            dzieki temu panowi, nie dzieki prezydentowi czy innemu komukolwiek, ludzie dowiadują się co to i gdzie jest POLSKA
                            Zobacz więcej komentarzy (11)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×