Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Skromne zwycięstwo Polonii z półamatorami - relacja z meczu AC Juvenes Dogana - Polonia Warszawa

Tylko jednobramkową zaliczkę przed rewanżem w Warszawie potrafił wywieźć czwarty zespół polskiej Ekstraklasy z kraju, którego federacja piłkarska sklasyfikowana jest na ostatnim 53. miejscu w Europie. Polonia Warszawa pokonała półamatorów z San Marino, AC Juvenes Dogana, 1:0 w pierwszym spotkaniu II rundy kwalifikacyjnej Ligi Europejskiej. Bramkę zdobył środkowy obrońca Daniel Kokosiński.
Paula Duda
Paula Duda

Z minuty na minutę rosła przewaga Polonii Warszawa w meczu z AC Juvenes Dogana. Sanmaryńczycy może z kilka razy w ciągu 90 minut przekroczyli linię środkową boiska. Ilość kontaktów z piłką bramkarza Czarnych Koszul Sebastiana Przyrowskiego da się policzyć na palcach jednej ręki. Warszawianie stworzyli sobie milion sytuacji bramkowych. Wszystko na nic - podopieczni Jacka Grembockiego potrafili strzelić półamatorom zaledwie jedną bramkę. W dodatku zdobył ją środkowy obrońca!

Sprowadzony tego lata ze Znicza Pruszków Daniel Kokosiński uratował resztki honoru Polonii celnym uderzeniem głową. Wykorzystał pierwszą sytuację swojego zespołu w tym spotkaniu. To nie przypadek, że jedynego gola dla ekipy z Konwiktorskiej zdobył środkowy obrońca i to w dodatku taki, którego obecność w pierwszym składzie warszawskiego zespołu była dość zaskakująca. Jego ofensywni koledzy, czyli tacy, którzy strzelają bramki (a przynajmniej powinni), urządzili sobie chyba tego dnia konkurs - kto zmarnuje dogodniejszą okazję.

Nie sposób wymienić wszystkich stu-, a nawet dwustuprocentowych sytuacji, jakie tego wieczoru zmarnowali piłkarze Czarnych Koszul. Najgroźniejsze okazje wpracowali Radosław Majewski oraz wprowadzony po przerwie Daniel Gołębiewski. Obaj trafili w tym meczu w poprzeczkę. W słupek strzelił też Adrian Mierzejewski. W 31. minucie bramkarz gospodarzy dopiero na linii bramkowej zatrzymał uderzenie Marcelo Sarvasa, a w końcówce we wspaniały sposób powstrzymał Tomasza Jodłowca i Gołębiewskiego.

W dużej mierze tylko jedna zdobyta przez polonistów bramka to efekt świetnej postawy bramkarza AC, Simone Montanariego, który tego dnia bronił jak w transie. Sanmaryńczykom trzeba też oddać wolę walki oraz zaangażowanie. Nie położyli się przed zdecydowanie wyżej notowanym rywalem. Ciężko jednak podejrzewać, że mogą pokrzyżować Polonii plany w rewanżowym meczu w Warszawie, które zostanie rozegrane już za tydzień.

A piłkarzy z Konwiktorskiej nie sposób usprawiedliwiać za ich słabą postawę, mnóstwo niedokładności i przede wszystkim nieskuteczność. To bez wątpienia ich najsłabsze spotkanie w Lidze Europejskiej, a przecież przeciwko czarnogórskiemu Budućnostowi Podgorica też nie zaprezentowali się, lekko mówiąc, najlepiej. Nie owijając w bawełnę, słowem "wstyd" można podsumować czwartkowy mecz w wykonaniu Polonii Warszawa. Oby w III rundzie rozgrywek polski zespół nie poległ z kretesem...

AC Juvenes Dogana - Polonia Warszawa 0:1 (0:1)
0:1 - Kokosiński 3'

Składy:

AC Juvenes Dogena: Montanari - Nanni (86' Gasperoni), Renzi, Marzocchi, Selva - Perrotta, Galli, Tasso, Rossi, Ceci - Gamberini.

Polonia Warszawa: Przyrowski - Mynar, Jodłowiec, Kokosiński, Zasada - Kozioł, Sarvas (46' Gołębiewski), Lato, Mierzejewski (86' Piątek), Majewski - Ivanovski (58' Mąka).

Sędzia: Cwetan Georgiejew (Bułgaria).

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (13):

  • anonim Zgłoś komentarz
    U nas w lidze mecze sie kupuje i o miejscu w tabeli decyduje budzet. Pozniej w pucharach juz tak latwo nie jest, bo i stawki wyzsze i ryzyko wieksze, to nie kazdy sprzeda. I tak wlasnie mecza
    Czytaj całość
    sie nasze druzyny z San Marino i Estonia :). Zenujacy poziom Polonii. Widzialem ten mecz i mieli szczescie ze San Marino nie yrownalo, bo mieli okazje w 2 polowie.
    • Otyniak Zgłoś komentarz
      Najśmieszniejsze są te komentarze, które wysławiają naszą piłkę z lat 70. A pamietają z tamtego czasu 2 mecze Górnika. Mnie jeszcze na świecie nie było, ale potrafię sobie sprawdzic
      Czytaj całość
      jak nasze wielkie kluby odpadały z albańczykani, albo finami. A błyskotliwej kadrze jakoś nie udało się ani razu zagrać na ME. Prawda jest taka, że jak oglądam powtórki starych meczów to piłka się od nóg tych wielkich graczy odbija jak od sęków, a podstawowa taktyka to było murowanie bramki i 2 kontry na cały mecz (niektóre mecze są lepsze niż kabareton w Opolu). Tak na prawdę to taki Majewski, Lato J. czy nawet Jodłowiec są o kilka klas lepsi od drewnianych chłopców z pamiętnych lat, tylko obecnie sport jest zawodowy, a nie podwórkowy i o sukcesie decyduje dużo więcej czynników. Lecz kochani kibice i znawcy futbolu tak na prawdę widza tylko to co piszą szukające sensacji gazety, a największą frajdę sprawia im narzekanie na całe otoczenie (w tym pośrednio na siebie). Nie podoba się piłka! - nie oglądaj! i nie jęcz jak moja stara ciotka rencistka z nadwagą. Oglądaj strong-manów i M jak miłość. Pozdrowienia dla prawdziwych kibiców (chociaż na tym portalu ciężko o takich).
      • kibic Zgłoś komentarz
        Jeszcze kilka lat temu w pierwszych rundach nasze zespoły potrafiły wygrywać zdecydowaną różnicą bramek, a teraz Polonia męczy się z amatorami z San Marino, jednym z najsłabszych
        Czytaj całość
        zespołów w całej Lidze Europejskiej, który awansował do niej z 5 miejsca Ligi Amatorskiej tego kraju;// To wszystko świadczy tylko o poziomie piłki w naszym kraju, i nic nie ujmując drużynie Juvenes, która walczyła i na pewno tego meczu nie odpuściła, to Polonia powinna wygrać co najmniej różnicą 3 goli.
        • row Zgłoś komentarz
          Tylko zużel tylko w tej dyscyplinie odnosimy sukcesy a nie piłka...
          • Otyniak Zgłoś komentarz
            A poziom kibiców piłkarskich, którzy się tu wypowiadają to dno i 2 metry mułu.
            • ff Zgłoś komentarz
              Dno!! - to mało powiedziane .Polska piłka to dno i bagno !! rozpoczynając piłkarzy ,trenerów , a na działaczach kończąc . Polska piłka to lata 60 i 70 ub. wieku , gdzie piłkarze grali
              Czytaj całość
              dla kibiców a nie dla pieniędzy- tylko ,że to już historia . Ogecnie liczy się kasa , bryka ,żel we włosach no i wielka pycha tych polskich pseudo piłkarzy ,którzy prawie nic nie potrafią a uważają się za gwiazdy .To samo dotyczy trenerów ,którzy preferują styl - kopa do przodu ,na zapalenie płuc .O działaczach iPZPN to szkoda słów , najpierw afery a teraz tylko kasa .To jest przegląd całej polskiej piłki .
              • kibol Zgłoś komentarz
                W tym roku liczy się tylko Legia i Lech kolejnośc moja taka przypadkowa równie dobrze może być odwrotnie :) Polska piłka klubowa to dno od czasu wyjazdu najlepszych zawodników za
                Czytaj całość
                granicę.
                • GREGORY - UNIA LESZNO GREGORY.1312@WP.PL Zgłoś komentarz
                  Z PÓŁ AMATORAMI!!!!!!!!!!!!!!!!! ŚMIECH NA SALI. POZIOM POLSKIEJ PIŁKI TO JEDNO WIELKIE DNO
                  • wrc Zgłoś komentarz
                    Strata czasu na oglądanie polskiej klubowej piłki. Pozdrawiam
                    • coperfield Zgłoś komentarz
                      To, że nie ma się nią co podniecać, że dno, ne zmienia faktu, że życzenie, dla jaj, by przegrali jest cokolwiek dziwne. Wynik tragiczny, ale to był na prawdę niezły mecz w wykonaniu
                      Czytaj całość
                      Czarnych Koszul, niezależnie od tego kim był rywal ich, a Wisły, Polonia na razie gra lepszą piłkę od Krakusów, tylko ta cho ler na skuteczność na potrzeby stolika ligowego, inna sprawa, że nie powinniśmy przez parę lat drużyn wystawiać i grać w pseudolidzę, przecież i tak zaczynalibyśmy od tych rund, ale cóż są dz.którzy tę komedię chcą grać i kibice też, więc trudno się dziwić działaczom, że na tym jadą.
                      • Kamil 19 Zgłoś komentarz
                        zibi czego się podniecasz. Ważne, że każda z naszych drużyn ma realą szansę na awans, a styl nie jest ważny bo to dopiero początek zmagań, a nasze kluby są w trakcie przygotowań do
                        Czytaj całość
                        sezonu, więc nie mogą grać pięknie i cudownie jakbyś chciał. Więc prponowałbym jakiś zimny okład na rozgrzaną głowę, będzie można lamentować dopiero gdy któryś z polskich klubów potknie się na niżej notowanym zespole. Na razie moim zdaniem jest ok.
                        • RadekLeszno Zgłoś komentarz
                          Nie ma co się piłką podniecac. Mogli nawet przegrać- bym się pośmiał :d Polska piłka to dno. Liczy się tylko SPEEDWAY!!!!
                          • zibi Zgłoś komentarz
                            Po wypocinach wisly druga plama!Polonia wygrala z amatorami z san marino az 1-0.Gratulacje!!!
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×