Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Meczów nie ma, branża ochroniarska w katastrofalnej sytuacji. Tarcza antykryzysowa nie pomoże

Mecze piłkarskie są zawieszone, koncerty odwołane, życie imprezowe zamarło, a firmy ochroniarskie z dnia na dzień straciły źródło zarobkowania. Branża jest w katastrofalnej sytuacji, w dodatku nie załapała się na tarczę antykryzysową.
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
Ochrona odzielająca sektory z kibicami z Wisły i z Legii podczas meczu Ekstraklasy PAP / Grzegorz Michałowski / Na zdjęciu: Ochrona odzielająca sektory z kibicami z Wisły i z Legii podczas meczu Ekstraklasy

- Zatrudniam w różnej formie około 200 osób. Po raz ostatni normalnie realizowaliśmy usługi w drugi weekend marca. Później wprowadzono obostrzenia i działalność praktycznie stanęła - mówi WP SportoweFakty Maciej Brzeski z Agencji Ochrony Osób i Mienia "Victory".

Firma ma bardzo szeroki zakres działalności, ale pracuje głównie przy imprezach, które aktualnie się nie odbywają. - Ochraniamy mecze piłkarskie, koncerty, występy kabaretów, pikniki firmowe, czy dni miast. Każde z takich wydarzeń to praca dla grupy od 20 do 80, a nawet 100 osób - zaznaczył.

Dochód zniknął z dnia na dzień

Dziś branża ochroniarska, zwłaszcza ta która obsługuje wydarzenia sportowe czy kulturalne, nie jest w stanie prowadzić działalności nawet w ograniczonym zakresie. - Jeśli chodzi o kluby piłkarskie, to współpracujemy z Wartą Poznań, a także w niższych ligach z Victorią Września, TPS Winogrady Poznań czy GKS Dopiewo. Na każdy mecz Fortuna I ligi wysyłaliśmy około 50 osób, a w niższych klasach co najmniej 10. Moi ludzie pojawiali się także na spotkaniach Lecha Poznań, bo część z nich miała podpisane umowy również z innymi agencjami. Dziś zostali z niczym - dodał Brzeski.

ZOBACZ WIDEO: Jak piłka nożna będzie wyglądać po epidemii koronawirusa? "To bardzo poważnie zachwieje klubami"

Agencje ochrony są w wyjątkowo trudnym położeniu, bo ze względu na specyfikę ich działalności znalezienie alternatywnego źródła dochodu jest niezwykle trudne. - Obostrzenia, które wprowadził rząd, sprawiły, że straciliśmy w jednej chwili 80 proc. obrotu. Jedynym ratunkiem pozostaje ochrona obiektów, jednak moja firma zajmowała się głównie imprezami, a tych nie ma. Borykamy się też ze sporymi opóźnieniami w płatnościach za już wykonane usługi - wyjaśnił właściciel.

Straty są ogromne. - To kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie, a pamiętajmy, że właśnie teraz zaczyna się sezon na imprezy plenerowe. Zimą zleceń jest nieco mniej, jednak gdy robi się cieplej, wydarzeń kulturalnych przybywa i w miesiącach wiosenno-letnich obrót mieliśmy zawsze większy - przyznał Brzeski.

Tarcza antykryzysowa nie działa

Firmy ochroniarskie nie są w stanie skorzystać z rządowej pomocy zwanej tarczą antykryzysową. Jak się okazuje, jej warunki nie są dostosowane do specyfiki takiej działalności.

- Warunki, na jakich udzielana jest ta pomoc, to absurd. Żeby się na nią załapać, musiałbym zatrudniać maksymalnie dziewięć osób. Tymczasem najmniejsza impreza masowa, sportowa w hali, wymaga ochrony w liczbie dziesięciu osób. Dla imprezy niesportowej w hali to już dwanaście osób, a dla sportowej na powietrzu - siedemnaście. Takie są regulacje w Ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych. Gdybym więc chciał skorzystać z tarczy antykryzysowej, musiałbym zatrudniać tak małą załogę, że nie byłbym w stanie w ogóle prowadzić działalności - wyjaśnił Brzeski.

Mecze bez publiczności małym ratunkiem

Już teraz wiadomo, że na początkowym etapie wznowienia rozgrywek mecze nie będą rozgrywane z kibicami. Jednak nawet powrót imprez w takiej formie dałby firmom ochroniarskim mały oddech. - Oczywiście takich spotkań nie ochrania się na podobną skalę jak tych przy otwartych trybunach, ale wtedy bylibyśmy w stanie przynajmniej częściowo wznowić działalność i ograniczyć straty. Dziś moi ludzie nie zarabiają kompletnie nic - mówi Brzeski.

Na problemy firm, które świadczą usługi przy okazji spotkań piłkarskich, zwracał ostatnio uwagę także prezes Lecha Poznań, Karol Klimczak. - Być może kibice tego nie doceniają, ale tworzymy miejsca pracy. Piłka to także ważna gałąź gospodarki. To nie jest tylko kwestia kontraktów zawodników, ich obniżenia czy braku wypłaty. Przy organizacji każdego meczu wydajemy 250 tys. zł na zewnątrz, kupując różne usługi, przede wszystkim w małych lokalnych firmach. Teraz one nie dostają tych pieniędzy, bo nie możemy kupić usług, dlatego że sami ich nie sprzedajemy. Apeluję do kibiców, by wzięli pod uwagę, że inna jest perspektywa kogoś, kto sprzedaje nasiona traw, naprawia kosiarki, czy pracuje w ochronie i zarabia na życie podczas spotkań piłkarskich.

Brzeski nie ukrywa, że poziom frustracji w branży ochroniarskiej jest już bardzo wysoki. - Od kilku tygodni siedzimy w domu i nie możemy zrobić nic. Życzyłbym sobie, żeby to wszystko się już skończyło, i żebyśmy znów mogli pracować.

Rozgrywki na szczeblu centralnym w Polsce są oficjalnie zawieszone do 26 kwietnia. Według planów, które kluby omawiają na wideokonferencjach, wznowienie gry mogłoby nastąpić w czerwcu.

Czytaj także:
Koronawirus. Druga połowa czerwca realnym terminem wznowienia rozgrywek w Polsce
"Widziałeś co on robi, siatkówka k..." Żenujący spektakl Janusza Wójcika na ławce i spadek Widzewa Łódź

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Czy uda się wznowić i dograć sezon 2019/2020 w Polsce?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (7):
  • hmm Zgłoś komentarz
    "... kiedy ja lubię tą robotę.. Łysy powiedział, że załatwi mi oryginalną plakietkę dla bramkarzy"
    • suchutki123 Zgłoś komentarz
      Opowiada głupoty. Przecież tam robią sami emeryci na umowę zlecenie co sobie dorabiają. Nic im się nie stanie bo mają emerytury i to przeważnie górnicze. A że właściciel nie będzie
      Czytaj całość
      zarabiać, to niech się zwolni i przyjmie u kogoś za 2000 zł.
      • Big Stan Zgłoś komentarz
        Dajcie sie dalej doic, az wam braknie na chleb, wtedy zobaczycie co jest lepsze: przejsc wirusa, czy umrzec z glodu. Ja wirusa przeszedlem bez wiekszych skutkow, dzis pracuje. Jedno jest pewne.
        Czytaj całość
        Wirus moze ci nic nie zrobic, a po kilku dniach bez jedzenia umierasz.
        • wikuś Zgłoś komentarz
          nie mam zdania
          • Ablafaka Zgłoś komentarz
            Nie lubię zaglądać komuś do portfela. To co robi dziś rząd to działanie na pokaz nie mające większych skutków. Jednak jeśli zatrudnia się 200 osób to tak ciężko odłożyć? Tym
            Czytaj całość
            bardziej że firmy ochroniarskie często zatrudniają osoby niepełnosprawne za najniższą krajową, biorąc przy okazji forsę z PFRON. Sporo firm ochroniarskich w ten sposób szybko się bogaci. Biorą kasę za ochronę obiektu, zatrudniają ON za najniższą krajową, wypłatę dla tej osoby pokrywają z tego co dostają z PFRON, kasa za ochronę leci do portfela właściciela. Nie wiem jak wygląda ta firma ale sporo firm ochroniarskich to wyzyskiwacze. Firma w której pracuję ma przestój, pracujemy na może 1/4 możliwości, firma nie łapie się na tarczę, pracuję w aptece, wypłatę mi jakoś płacą normalną, pomimo że siedzę tydzień w domu, potem tydzień w pracy w której dziennie przepracowuję może z 3 godziny, pozostałe 5 siedzę i piję kawę. Nie ma leków to nie ma co robić, wszystko wyczyszczone, hurtownie wstrzymały dostawy połowy leków. Ja zajmuję się przygotowywaniem leków na bazie ziół na zamówienie, czyli mieszanki których nie da się kupić, trzeba przygotować. Nie słyszałem aby szef płakał z powodu tego że nie łapie się na tarcze a wie że jest już ciężko a będzie jeszcze gorzej :)
            • Andrzej Czubacki Zgłoś komentarz
              To jakieś brednie , na imprezy masowe pracownicy idą tylko dorobić , niech ten gość nie chrzani , że traci tylko powie uczciwie , że nie zarabia .Sytuacja jest trudna wszędzie i musimy
              Czytaj całość
              to przetrwać.
              • grzesb Zgłoś komentarz
                Jasne. Branża ochroniarska naszpikowana eks komuchami, milicjantami, sb kami. Niech się pochwalą jakie mają emeyrturki, niech się pochwalą jak się dorabiali majątki, płacąc ludziom po
                Czytaj całość
                3-4 złote na godzinę
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×