Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Koronawirus. Portugalia znów może zamrozić gospodarkę. Statystyki wciąż są kiepskie

Jeszcze kilka tygodni temu Portugalia była wymieniana jako kraj, który świetnie radzi sobie z pandemią koronawirusa. Teraz jednak statystyki są gorsze, a temat powrotu kibiców na trybuny upadł całkowicie.
Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
plaże w Portugalii Getty Images / Na zdjęciu: plaże w Portugalii

 - Nie możemy udawać, że temat pandemii nie istnieje! - zwracał się do narodu prezydent Portugalii Marcelo Rebelo de Sousa. I miał powód do wystosowania specjalnego orędzia.

Bo choć jeszcze kilka tygodni temu kraj był wymieniany wśród tych, które najlepiej radzą sobie z pandemią koronawirusa, sytuacja się zmieniła.

Jeszcze na początku maja dzienna liczba nowych przypadków wynosiła mniej niż 100, a Portugalię wymieniano, obok Słowacji, jako kraj, który mógł się pochwalić najniższą liczbą zgonów z powodu choroby COVID-19 w przeliczeniu na 1 mln mieszkańców.

ZOBACZ WIDEO: Polska medalistka olimpijska pomaga seniorom w czasie epidemii. "Jeździliśmy i pytaliśmy, kto jakiej pomocy potrzebuje"

Wystarczył miesiąc, by liczby wzrosły dziesięciokrotnie, a Portugalia wyprzedziła pod tym względem Włochów czy Hiszpanów, gdzie jeszcze niedawno było przecież tak dramatycznie. W wielu europejskich krajach liczba nowych przypadków spada, na zachodnim brzegu Półwyspu Iberyjskiego nie ma zamiaru.

Z tego względu ucichł też całkowicie pomysł powrotu kibiców na stadiony piłkarskie i Portugalczycy muszą się przyzwyczaić do nowych realiów, a trybuny będą świeciły pustkami jeszcze co najmniej kilka miesięcy. A jeszcze w maju rozważano tam wpuszczanie na spotkania po kilka tysięcy fanów.

W tym momencie nie ma na to szans.

 - Mecze ligowe wprawdzie się odbywają, ale wygląda to bardzo smutno i nic nie wskazuje, by w najbliższych tygodniach kibice pojawili się na stadionach. Moim zdaniem to nierealne - przewiduje Adriana Bąkowska, wieloletnia korespondentka Polskiego Radia w Portugalii.

Efekt odmrożenia gospodarki

Co ciekawe, jeszcze na początku czerwca polski piłkarz mieszkający obecnie w Guimaraes, Adam Dźwigała, przekonywał nas, że życie w kraju wraca do normalności.

 - Różnicę na ulicach widać gołym okiem. Jest większy ruch na mieście. Ludzie znowu spacerują. Widać, że pierwsza fala strachu już minęła. Portugalia wraca do normalności. Nadal jednak przestrzega się obostrzeń, w sklepach są limity osób - relacjonował piłkarz Aves (więcej TUTAJ).

I to właśnie ten powrót mógł mieć wielki wpływ na tak zdecydowany wzrost statystyk zakażonych w Portugalii.

Bąkowska: - Można to połączyć z faktem, że w ostatnim czasie kraj realizuje program odmrażania gospodarki, trwa to od 1 czerwca. Otwarte są już m.in. restauracje, galerie handlowe. Na dodatek za 90 procent zakażeń odpowiada region Lizbony, tam niestety pandemia ma się dobrze.

Z kolei w pozostałych częściach kraju statystyki nie są tak złe.

- W regionach autonomicznych, takich jak Azory i Madera, zakażeń nie ma prawie wcale. Z drugiej strony tam wciąż trzymane są ostre restrykcje, po przyjeździe trzeba spędzić kilkanaście dni w zamknięciu - przekonuje.

Według rządu, za scentralizowanie się nowych przypadków w rejonie stolicy odpowiadają coraz większe liczby przeprowadzanych testów w tym właśnie obszarze. Pod względem badań Portugalia znajduje się w czołówce Europy -  w całym kraju przeprowadza się ich około 20 tysięcy dziennie.

Ludzie wyszli z domów

Testy to jedno, ale poluzowanie obostrzeń, kilka wolnych dni z powodu świąt oraz korzystna pogoda spowodowały, że Portugalczycy postanowili wyjść z domów i udać się na plaże.

 - Wzrost liczby zakażeń jest też związany z ostatnimi świętami i wolnym weekendem, podczas którego ludzie masowo wyszli z domów. Tysiące osób wyjechało wypocząć do Algarve, co mogło się odbić na wynikach. Z kolei gdy wcześniej odbyło się święto Lizbony, miasto wyglądało jak wymarłe, obowiązywał nawet zakaz dekorowania ulic, a setki policjantów przeganiały z nich ludzi - opowiada Bąkowska.

Codzienne statystyki spowodowały też zmianę decyzji władz co do otwarcia granicy z Hiszpanią. Jeszcze na początku czerwca tamtejszy rząd zapowiadał, że dojdzie do tego w połowie miesiąca. Już jednak wiadomo, że termin ten opóźni się o co najmniej dwa tygodnie.

I tak do 30 czerwca możliwość przemieszczania się do i z Hiszpanii mają jedynie kierowcy samochodów dostawczych oraz pracownicy zatrudnieni w sąsiednim kraju. Każdy tydzień dłuższego zamknięcia granicy odbija się na turystyce, będącej przecież główną siłą napędową tamtejszej gospodarki.

Portugalia wróci do początku?

 - Dla Portugalii będzie to bardzo trudny rok, turystyka jest już stracona, straty są nie do odrobienia. Mówi się wprawdzie, że władze mają to chyba pod kontrolą, choć niewykluczone, że mogą zdecydować się na ponowne zamrożenie gospodarki - przewiduje nasz ekspert. Co wtedy? Jak zareagowałoby społeczeństwo na ponowne zamknięcie biznesów?

Według wieloletniej korespondentki nie powinno wtedy, mimo wszystko, dojść do zamieszek.

 - Spodziewałabym się, że w takim wypadku ludzie przyjęliby to ze spokojem, Portugalczycy są karnym narodem, manifestacje zdarzają się rzadko i są z reguły bardzo spokojne, nie obawiałabym się rozruchów. Niczego jednak nie można przewidzieć do końca, zwłaszcza tego co może się stać za kilka miesięcy, gdy pandemia może się odbić na portfelach ogromnej rzeszy ludzi.

Do tej pory w Portugalii zdiagnozowano 36 690 przypadków zakażenia koronawirusem, zmarło 1517 osób.

Dawid Janczyk znów przegrał z nałogiem. Czytaj więcej--->>>

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (8):

  • jackyl Zgłoś komentarz
    Img Zapomniałeś że oni te liczby mają wyssane z palca i nie kalkulują żeby się coś zgadzało.Sztuka jest sztuką.Oni to piszą dla tępych niewykształconych ludzi. Łatwiej ich
    Czytaj całość
    zastraszyć co już się dzieje na światową skalę. A ten wirtualny wirus to w sumie nie jest zły.Od kiedy się pojawił ludzie przestali umierać na grypę, raka, choroby układu krążenia na które codziennie umierali o wiele więcej razy. Bardzo łatwo zrobić epidemię wystarczy przesunąć liczbę zgonów na nowe konto...konto wirusa.
    • Mirosław Kołodziński Zgłoś komentarz
      Amerykę odkryli naukowcy, nawet dzieci takie żeczy i sprawy rozumieją i wiedzą ale to nic w Polsce wcale nie jest lepiej a jak piszą. Będzie to samo albo jeszcze gorzej
      • zawodowiec Zgłoś komentarz
        A w Polsce Janusze chca juz na stadiony bo im sie mozg topi od siedzenia w domu i patrzenia na te wszystkie ksiazki na polkach...
        • Adam Stefaniak Zgłoś komentarz
          Portugalia na ok. 10 mln mieszkańców ma średnio 300 nowych przypadków Covid-19 dziennie - 90% w regionie Lizbony i Vale do Tejo (niedaleko Lizbony). Matematyka mówi, że w pozostqłej
          Czytaj całość
          części Portugalii jest ok. 20-30 nowych zakażeń dziennie. Tak więc chyba nie jest tak źle.
          • Paweł388 Zgłoś komentarz
            W Polsce będzie to samo a nawet gorzej już w lipcu sierpniu bo ludzie poluzowali calkiem
            • Nie dla wirusowego zamordyzmu Zgłoś komentarz
              Epidemia to jest tylko w mediach, normalni ludzie widzą że to ściema z tym wirusem.
              • urodzony w bloku silnika Zgłoś komentarz
                Bardzo fajny artykul.Powodzenia Portugalia!!!
                • Img Zgłoś komentarz
                  Po przeczytaniu tego artykulu mam wrazenie, ze autorowi pomylila sie nazwa kraju o ktorym pisze, bo Portugalii to powyzszy artykul nie opisuje. 1. "Wystarczyl miesiac by liczby wzrosly
                  Czytaj całość
                  dziesieciokrotnie" 15 maja: 28583 zakazonych, 1190 zmarlych 15 czerwca: 37036 zakazonych, 1520 zmarlych Dziesieciokrotny wzrost to to nie jest. 2. "Swieto Lizbony" Nie wiem co autor mial na mysli. Najblizszy znaczeniu bylby dzien sw. Antoniego 12 czerwca. W zwiazku z epidemia wszelkie obchody tego dnia zostaly odwolane. 3. Jesli chodzi o turystyke to ma sie lepiej niz to przedstawia artykul. Wznowiono loty czarterowe i w tej chwili, szczegolnie w rejonie Algarve nowe rezerwacje obejmuja ok. 60% oferty. Oczywiscie zwiekszone sa kontrole a wpuszczani do kraju sa tylko turysci, ktorzy w ostatnich 48h zrobili test na obecnosc Covid19. 4. Duzy odsetek zakazen w rejonie Lizbony zwiazany jest z pojawieniem sie ognisk zakaznych w 3-4 fabrykach a nie tlumami na ulicach.
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×