Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Totolotek Puchar Polski. Lech Poznań - Lechia Gdańsk. Bramkarz "Kolejorza" załamany. "Złamałem ramię"

Mickey van der Hart przyznał, że po pierwszym obronionym rzucie karnym doznał bardzo poważnej kontuzji. Mimo to obronił jeszcze jeden strzał z jedenastu metrów, ale Lech Poznań i tak odpadł z Pucharu Polski w meczu z Lechią Gdańsk.
Robert Czykiel
Robert Czykiel
Mickey van der Hart PAP / Jakub Kaczmarczyk / Na zdjęciu: Mickey van der Hart

Lech Poznań nie zagra w finale Pucharu Polski. W środowym półfinale "Kolejorz" rywalizował z Lechią Gdańsk. W regulaminowym czasie gry było 1:1. W dogrywce gole już nie padły, a więc zwycięzcę wyłoniono w konkursie rzutów karnych.

Lepsi byli gdańszczanie, ale mieli trochę ułatwione zadanie. Bramkarz rywali Mickey van der Hart doznał kontuzji w drugiej serii rzutów karnych, gdy obronił strzał Rafała Pietrzaka. Co ciekawe, potem obronił jeszcze jeden strzał.

Holenderski bramkarz więcej szczegółów zdradził dopiero następnego dnia. Jest załamany, bo nie tylko odpadł z Pucharu Polski, ale jeszcze uraz jest bardzo poważny.

"Nie da się opisać słowami uczuć, z jakimi się dzisiaj obudziłem. Nie udało nam się awansować do finału. Zasłużyliśmy na o wiele więcej... Niestety podczas pierwszego obronionego karnego złamałem ramię. Nie wiem, jak bardzo jest źle, ale wiem, że wrócę silniejszy. Naprawdę doceniam wszystkie wiadomości, które od was dostałem, dziękuję" - pisze van der Hart na Instagramie.

Lech Poznań na razie nie przekazał więcej informacji. Nie wiadomo zatem, jak długo van der Hart będzie pauzować. W kadrze poznaniaków są Krzysztof Bąkowski, Miłosz Mleczko i Karol Szymański. Żaden z nich jednak jeszcze nie zadebiutował w PKO Ekstraklasie.

Totolotek Puchar Polski. Lech - Lechia. Szczery Piotr Stokowiec: W piłce nie zawsze wygrywa lepsza drużyna >>

Symbol Lecha Poznań zdewastowany. Pseudokibice Lechii Gdańsk zniszczyli lokomotywę pod Stadionem Miejskim (foto) >>

ZOBACZ WIDEO: Stadion RKS-u Okęcie zalany przez ulewy i strażaków. "Przy wsparciu miasta zaoferowaliśmy pomoc"

Kto wygra Puchar Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (5):

  • Marek Kanarek Zgłoś komentarz
    Bracie zawaliłeś Lechowi mistrza! Bramka kuriozum "strzelona" przez to drewno z Legii spowodowała jak się okazuje, że "wojskowi" mają 8 zamiast 5-ciu punktów przewagi.
    Czytaj całość
    Niby dużo, ale Legia to dziś beznadziejna drużyna z kabaretem na ławce rezerwowych. Trener kompletny dureń, jego decyzje to kompromitacja. Trzyma na ławce Cieżniaka, a gra młokosem. Obecność Astiza na ławce i na liście płac świadczy, ze ktoś w tym klubie ma coś z głową. Tego Rochy nie wziąłby nawet Widzew. Mając masę młodych zawodników pozwalają im odejść lub sprzedają za grosze. Wzmacniają rywali, a sami kupują Pyrdoła. Kupują, a i tak nie gra. Na boisku dramat. Plaga kontuzji raczej nie świadczy dobrze o przygotowaniu fizycznym. W obronie solidny Jędrzejczyk i dwaj cyrkowcy typu Wieteska czy Lewczuk. A tym czasem Czerwiński daje radę w Piaście. Jodłowiec nie jest od nich gorszy, a i z przodu potrafi zagrać. Gwilia potrzebuje 5 okazji, żeby raz trafić w słupek. Te "lukiniasy" to kompletna słabizna. Manu nie przebiją, bo to był wyjątkowy "okaz". Ale efekt jego gry jest tak samo marny jak Martinsa. czyli do Manu blisko. Legia, jeśli nie podłoży się jej Pogoń( lub po prostu zagra bez zaangażowania) być może nie zdobędzie ani jednego punktu. Zdobycie jednej bramki będzie sukcesem. A tak po twoim wyczynie w sobotę czeka Legię "obrona Częstochowy", Mecz na 0:0 z Cracovią. I pewnie wymęczą ten punkcik. Kibice będą szczęśliwi wszak nie liczy się jakość, styl tylko wynik.I tak mając mniej punktów w 37 meczach niż kiedyś Wisła K w 30-tu, Legia wygra zawody kulawych. Dla was w Poznaniu porażka będzie nawozem dla zwycięstwa. Dla nas w Warszawie to kolejny krok wstecz. Kolejny "sukces" przekonanej o słusznej linii władzy. Znów będziemy skazani na czekanie na wynik z Białegostoku jak w 2017 czy takie fajne chwile ja w 2015 czy 2019. Symbolem miernoty klubu i tego, że się nic nie zmieni jest przedłużenie kontraktu z Dyzmą. Do jesieni popracuje. ale przy Jozakach czy wariacie z Portugalii to "idealny" trener. pasuje jak ulał. Szkoda, bo potrzebny jest nam wstrząs. A przez twoje dziurawe łapy będzie jak było....
    • Daryl Dixon Zgłoś komentarz
      A jeszcze wczoraj kibice Łacha naśmiewali się z błędów młodego bramkarza Legii... Jak szybko karma wróciła. Teraz zobaczymy co potrafi wroniecki rezerwowy...
      • JS2015 Zgłoś komentarz
        Cuda się zdarzają:) Po 2 obronionych strzałach piłkarzy Lechii, w serii rzutów karnych, wydawało się, że jest wynik roztrzygnięty ale zdarzył się cud. Smaczku dodaje fakt, że Lechia
        Czytaj całość
        wiele spotkań przegrywała w ostatnich minutach czas gry. Niemożliwe stało się możliwym. Teraz tylko trzeba odwrócić także ostatnio niekorzystne statystyki w meczach z Cracowia:) i będzie już sukces w sezonie 2019/2020:) W tabeli ekstraklasy niestety podium odjechało:)
        • x.x.x. Zgłoś komentarz
          Mickey nie napisał na Instagramie że złamał ramię... Pisze dislocated my shoulder czyli przemieściłem ( popularnie zwichnełem) bark. Naprawdę był czas uczyć się angielskiego w szkole
          Czytaj całość
          Panie Redaktorze...
          • Peter Stiepa Zgłoś komentarz
            bez eliminacji do pucharow w tym roku...
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×