Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PKO Ekstraklasa. Dariusz Tuzimek: Pokonać samego siebie - to byłoby największe zwycięstwo Boruca [KOMENTARZ]

Od Artura Boruca wiele będą mogli się nauczyć młodzi bramkarze Legii. PR-owo i marketingowo to też dobry ruch. Ale czy zysk sportowy drużyny też jest tak wielki? Tu już mam wiele wątpliwości.
Dariusz Tuzimek
Dariusz Tuzimek
Artur Boruc Getty Images / Robin Jones - AFC Bournemouth / Na zdjęciu: Artur Boruc

Historia zatoczyła koło i Artur Boruc wrócił na Łazienkowską. To na pewno, ze względu na nazwisko bramkarza, bomba transferowa ekstraklasy, którą w tym "okienku" trudno będzie przebić. Dzisiaj jest przyjemnie, są kwiaty, uśmiechy, deklaracje zgodności i jedności, atmosfera pełnego zrozumienia i wzajemnego szacunku. Brakuje tylko wizyt w zakładach pracy. Na teraz jest to na pewno wielki sukces warszawskiego klubu, ale wartość i sens tego ruchu będziemy w stanie ocenić dopiero za kilka miesięcy.

Boruc na pewno da doświadczenie młodej drużynie Aleksandara Vukovicia, pełnej zawodników, którzy w ekstraklasie pograli zaledwie sezon albo jeszcze krócej. Wiele będą mogli się od Artura nauczyć młodzi bramkarze Legii. Choćby tego, jak radzić sobie z presją, czy jak wstawać z kolan po życiowych zakrętach i sportowych porażkach, których Artur trochę zaliczył. Historia puszczonego samobója w Belfaście, w meczu kadry z Irlandią Północną i tego jak później Boruc wrócił do równowagi, naprawdę może być pouczająca.

Na pewno wzrośnie zainteresowanie meczami Legii i samym klubem, bo nazwisko bramkarza zadziała jak magnes. Więc co do kwestii marketingowych i PR-owych nie ma żadnych wątpliwości - transfer Boruca to dobry ruch Legii. Ale czy zysk sportowy drużyny też jest tak wielki? Tu już mam wiele wątpliwości.

ZOBACZ WIDEO: PKO Ekstraklasa. Ośrodek Legia Training Center oficjalnie otwarty. Obiekt robi wrażenie!

Po pierwsze dlatego, że Artur ma już ponad 40 lat i od dłuższego czasu mecze piłkarskie ogląda z perspektywy ławki rezerwowych. Oczywiście, bramkarz w tym wieku może jeszcze pograć i liczy się to, jaką pracę wykonuje na treningach. Ale o tym szybko się przekonamy. Choć warto w tym miejscu pamiętać, że Boruc nigdy nie był wzorem piłkarskiego profesjonalizmu jak Robert Lewandowski. Nasz bramkarz miał chwile chwały (mecze na mundialu 2006 czy w Lidze Mistrzów), ale miał też słabości, wśród których tendencja do tycia była tą najmniej istotną.

Załóżmy - na chwilę - pesymistyczny dla kibiców z Łazienkowskiej scenariusz, że "Arczi" jednak nie wskoczy na swój najlepszy poziom sportowy. Co wtedy? Co jeśli się okaże, że trzeba jednak "zaparkować" legendę? Jak trybuny - ze szczególnym uwzględnieniem "Żylety" - przyjmą fakt, że ich idol siedzi na ławce, a w bramce gra "nieopierzony" 18-latek Cezary Miszta albo 21-latek Wojciech Muzyk? Czy kibice łatwo zaakceptują fakt, że Boruc przegrał z młodym sportową rywalizację o miejsce w składzie? Czy też z trybun będzie się rozlegało skandowanie: "Artur Boruc, Artur Boruc"? Czy taka sytuacja pomoże młodemu bramkarzowi wejść do zespołu? Wątpliwe. Presja będzie jeszcze większa.

W niekomfortowej sytuacji znajdzie się także trener, bo stawiając na młodego bramkarza kosztem Boruca, ryzykuje podwójnie. Musi być pewny, że chłopak nie zrobi klopsa, bo trybuny go "zjedzą". I to razem z trenerem. Na szczęście Legię prowadzi teraz Vuković. Wszyscy już wiedzą, że ten facet ma jaja i każdą gwiazdę potrafi usadzić albo się z nią rozstać, o czym się przekonał choćby Carlitos.

Z tym, że Boruc to twardszy orzech do zgryzienia. Legenda Legii, duże nazwisko, bardzo lubiany zawodnik. No i - co tu kryć - mocny charakter. Żeby nie powiedzieć trudny. Z tym charakterem nie poradzono sobie w reprezentacji. I nie chodzi jedynie o Franciszka Smudę, nazwanego przez Boruca... "Dyzmą". Także sztab selekcjonera Adama Nawałki i autorytet prezesa PZPN Zbigniewa Bońka bywali bezradni wobec skłonności i słabości naszego golkipera, które ujawniały się na zgrupowaniach.

Nie chcę teraz w tym grzebać, bo nie czas na to i nie ma sensu Borucowi wypominać jego wpadek. Ale pokłosiem tzw. afery dywanowej w kadrze Nawałki było m.in. pożegnanie - przeprowadzone z klasą, ale jednak pożegnanie - Boruca z reprezentacją. Bardzo chciałbym wierzyć, że walkę z tymi demonami Artur ma już za sobą. A z drugiej strony nie chciałbym być posądzony o naiwność.

Żeby nie było wątpliwości: lubię Boruca, cenię go jako bramkarza i nic do niego nie mam. Wolę myśleć, że o jego transferze na Łazienkowską zdecydowały wyłącznie kwestie sportowe (to, że Legia potrzebuje bramkarza na tu i na teraz), a nie postawienie prezesa Mioduskiego pod ścianą przez najbardziej wpływowe grupy kibiców.

Wolę myśleć, że ten ruch odbył się przy pełnej (a nie tylko kurtuazyjnej) konsultacji, wiedzy i akceptacji Vukovicia.

Bo dla mnie największym osiągnięciem trenera Legii w minionym sezonie wcale nie było zdobycie mistrzostwa Polski. Dużo trudniejsze i ważniejsze było poukładanie drużyny i porządek, jaki zrobił w szatni. To był fundament do odzyskania przez Legię tytułu.

Teraz do tej "zdrowej" i poukładanej szatni wkracza Boruc... Zdarzyć się może wszystko. Chcę wierzyć, że doświadczony bramkarz pozwoli jeszcze lepiej tę szatnię scalić, jeszcze lepiej ją zbudować. Nie chcę myśleć, że może być w tej szatni tykającą bombą, która rozsadzi to, co Vuković z mozołem i przy dużych kosztach zdołał zbudować. Zderzenie dwóch mocnych charakterów oznaczałoby, że będą szły iskry. Nie jest to Legii potrzebne.

Wierzę w to, że Artur, który Legię ma naprawdę w sercu, będzie w stanie - jeśli tego będzie wymagała sytuacja - zaakceptować rolę zmiennika, bo taką decyzję podjął trener i z nią się nie dyskutuje. Zresztą ten trener też ma Legię w sercu. Wolę myśleć, że powrót do ukochanego klubu będzie dla Boruca wyzwaniem tak wielkim, że będzie w stanie odrzucić wszelkie słabości i skoncentrować się wyłącznie na futbolu.

Pokonać samego siebie - to by dla mnie było największe zwycięstwo Boruca związane z powrotem do Legii. Szybko się przekonamy, czy Artura na to stać.

Dariusz Tuzimek

Czytaj również -> Rafael Lopes w Legii Warszawa
Czytaj również -> Nowy piłkarz Legii źle znosi krytykę

Czy Legia postąpiła słusznie, sprowadzając Artura Boruca?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (11):

  • Ablafaka Zgłoś komentarz
    @vanhorne: Obyś miał rację, tylko spójrzmy na to trochę bardziej pesymistycznie. Boruc od 12.08.2017 rozegrał łącznie aż 23 mecze w których stracił 34 gole i zaliczył tylko 5 razy
    Czytaj całość
    czyste konto, tylko że to było z zespołami typu MK Dons z League One. Od roku nieustannie grzał ławę, to dla zawodnika w tym wieku tak naprawdę oznacza koniec kariery. Rok bez gry to tragiczny zjazd umiejętności i motoryki, tak ważnej dla bramkarza który nie może być spóźniony, a Boruc jak to Boruc, na treningach nigdy nie wyglądał jak gwiazda. Begovicia "posadził" rok temu pod koniec sezonu a tak to Boruc siedział na ławce a Begovic grał. Tyle że Begovic był na ławce bo miał przewlekłe problemy z kolanem o czym nie raz na konferencji mówił sam Howe. Sytuacja z posadzeniem Begovicia po sprowadzeniu o której piszesz, nigdy nie miała miejsca.
    • Andrzej Nowicki Zgłoś komentarz
      Boruc młodym bramkarzom przekaże swój charakter i będzie to koniec tych młodych ludzi ,bo on wszystko olewa. Widziałem go na żywo w Londynie gdzie wpuścił 4 bramki z Tottenhamem był
      Czytaj całość
      żałosnym zawodnikiem , w Anglii grał bo był najtańszy .
      • POLAK SS Zgłoś komentarz
        to najtłustszy transfer Legii, od wałowania boisk dawno się już odeszło
        • vanhorne Zgłoś komentarz
          zacznijmy od tego, ze Boruc siedzial na lawce w Bournemouth glownie, poniewaz jego rywalem byl mlody anglik, ktory ma byc przyszloscia klubu, kiedy kilka lat temu sprowadzono Begovica, to Artur
          Czytaj całość
          posadzil go na lawce, nawet w ostatnim sezonie, kiedy gral to prezentowal najwyzszy poziom, wiec nie sadze by sportowo mial problem w Polskiej ekstraklasie
          • Marcin Ejfler Zgłoś komentarz
            Z całym szacunkiem dla Artura za to co osiągnął ale teraz widzimy jaki mamy poziom ekstraklapy przychodzi rezerwowy bramkarz spadkowicza z Premier Ligue w dodatku 40-letni a oni mówią
            Czytaj całość
            bomba transferowa. Super liga. Nigdy nic już nie osiągniemy w pucharach
            • Krzysztof Łukaszewski Zgłoś komentarz
              jednego czego może nauczyć młodych bramkarzy to perfekcyjne plucie na murawę i demonstracyjne ''wkurzanie '' przeciwników....
              • Paweł388 Zgłoś komentarz
                Boruc ..to legenda ... ;)
                • Gerard Bukowski Zgłoś komentarz
                  Potrzebny on Legii jak diabłu swięcona woda
                  • Nie dla wirusowego zamordyzmu Zgłoś komentarz
                    Moda na emerytów trwa, niech jeszcze spróbują Tomaszewskiego zatrudnić.
                    • Pawel.P Zgłoś komentarz
                      Znów bandyta z W-P cenzuruje wpisy...Jest tak bezczelny że nawet usunął artykuł z pierwszej strony, żeby tylko mój wpis się nie ukazał o tym ZBOCZEŃCU z LGBT który na balkonie
                      Czytaj całość
                      zabawiał się GENITALIAMI w czasie przemarszu patriotów w Warszawie...Za komunistów już byłby w kaftanie bezpieczeństwa, bo to co odstawił to bliżej nie określony rodzaj ZBOCZENIA!!!!Właśnie takich zachowań niebawem w szkołach będą wasze dzieci uczyć tak zwani LATARNICY!!!!
                      • Krogulec Kapuś Sp. zoo Zgłoś komentarz
                        Luuuuz Artur, dasz radę, jeszcze nie czas na zgon, luuzzzz !!!! pomóż Tęczy przejść pierwszą rundę, potem pomyślimy, więc spoko
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×