Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Narodów. Bośnia i Hercegowina - Polska. Glik i Grosicki dali nam wygraną

Bramki Kamila Glika i Kamila Grosickiego dały nam pierwsze punkty w meczu Ligi Narodów. Polacy wygrali na wyjeździe z Bośnią i Hercegowiną 2:1. Zaprezentowali zarówno najgorszą jak i najlepszą piłkę kadencji Jerzego Brzęczka.
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
piłkarze reprezentacji Polski PAP / Andrzej Lange / Na zdjęciu: piłkarze reprezentacji Polski

Na stadionie w Zenicy nasi reprezentanci byli jak Dr. Jekyll i mr. Hyde. Po okresie koszmarnej gry nagle naszym zawodnikom coś jakby przestawiło się w głowach i zaczęli grać zupełnie inaczej. Szybko, ciekawie, z pomysłem.

Zmiana stylu nastąpiła pod koniec pierwszej połowy. Szybkie wymiany podań na małej powierzchni mogły się podobać i zamazały koszmarny obraz spotkania, który trwał do 35. minuty.

Biorąc pod uwagę skład rywali, można by było nawet zaryzykować, że to było najgorsze 35. minut polskiej kadry w ostatniej dekadzie... gdyby nie to, że w ostatnich latach Polacy przyzwyczaili nas do gry chaotycznej i przypadkowej. Trudno było szukać jakiegokolwiek pomysłu w grze drużyny Jerzego Brzęczka. Rywale byli niewiele lepsi, a bramkę na 1:0 strzelili po kontrowersyjnym rzucie karnym.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: zrobił to jak z Niemcami! Kapitalne podanie Grosickiego na treningu kadry

W końcu Polacy się obudzili i ich gra nagle mogła się podobać. Było to dość niespodziewane, bo przecież takich fragmentów dobrej i widowiskowej gry w wykonaniu Biało-Czerwonych za kadencji Brzęczka nie było wiele. A tu nagle okazje mieli Kamil Grosicki, który uderzał po podaniu bardzo aktywnego Kamila Jóźwiaka, Kamil Glik i Arkadiusz Milik. Zawodnicy szukali się instynktownie, jakby znali się od lat, jakby trenowali razem dzień w dzień w jednym klubie. Tam gdzie jeden zagrywał, drugi już czekał. Fani przed telewizorami mogli poczuć się skołowani, bo przecież dopiero co klęli w myślach. To była naprawdę świetne 10 minut naszych zawodników, zakończonych efektownym strzałem głową po rzucie rożnym i bramką wyrównującą Glika.

W drugiej połowie Polacy kontynuowali solidną grę. Może nawet była to najlepsza piłka czasów Brzęczka. Trzeba przyznać, że przejście od najgorszego do najlepszego, wyglądało dość płynnie. Było to dość dziwne, jakby ktoś nagle włączył Polakom prąd.

W końcu, w 67. minucie, Kamil Grosicki (także głową) strzelił na 2:1 po dośrodkowaniu Macieja Rybusa. Gol był naturalną konsekwencją sytuacji boiskowej. Polacy mieli przewagę, kontrolowali grę, dominowali jeśli chodzi o posiadanie piłki, mieli więcej możliwości. Nawet wejście Edina Dzeko nie zmieniło wiele.

Było to o tyle cenne, że nasi zawodnicy pokazali, że są w stanie grać na przyzwoitym poziomie z solidnym europejskim rywalem. Mecz z Holandią pokazał nam, że w starciu z europejską czołówką możemy liczyć jedynie na łut szczęścia. Ale z europejskim średniakiem możemy już dominować. A przecież kilka dni temu Bośniacy zremisowali z Włochami, choć - trzeba przyznać - wstąpili wtedy w znacznie mocniejszym składzie. W Zenicy trener Dusan Bajević dał zagrać głównie zawodnikom rezerwowym. Więc tak naprawdę też nie można z tej wygranej wyciągać zbyt optymistycznych wniosków, bo przecież my, poza Lewandowskim, mieliśmy optymalne zestawienie. Można się nawet zastanawiać, czy każdy inny wynik niż wysoka wygrana, nie jest wynikiem rozczarowującym. A wysokiej wygranej nie było.

Ciekawe, że Brzęczek wyszedł na boisko z dwoma defensywnymi pomocnikami i znowu ten układ się sprawdził. Jacek Góralski co prawda nie ma walorów ofensywnych i w poważnej piłce tego typu zawodnik, rodem z lat 90-tych, nie ma czego szukać. Ale w kadrze takiej jak polska się sprawdza. Czyści przedpole, gra ostro, agresywnie, dzięki czemu więcej oddechu ma drugi z pary defensywnych pomocników, który może skoncentrować się bardziej na zadaniach ofensywnych.

Nie było w naszej drużynie zdecydowanego lidera. Piotr Zieliński czy Arkadiusz Milik nie porwali swoją grą, ale zaprezentowali się przyzwoicie. Co ważne, Polacy pokazali, że nie są kompletnie bezzębni bez Roberta Lewandowskiego.

Bośnia i Hercegowina - Polska 1:2 (1:1)
1:0 Hajradinović 24' z karnego
1:1 Glik 45'
1:2 Grosicki 67'

Składy drużyn
Bośnia i Hercegowina: Begović – Kvrzić, Bicakić, Sanicanin, Civić (81. Milosević) – Besić (60. Dzeko), Hadziachmetović, Hajradinović – Hodzić, Kojić, Gojak (46. Visca)

Polska: Fabiański - Kędziora, Glik, Bednarek, Rybus - Góralski, Krychowiak (68. Klich) - Jóźwiak, Zieliński (85. Linetty), Grosicki (80. Szymański) - Milik.

Sędzia: Cuneyt Cakir (Turcja)

Żółta kartka: Hadziahmetović - Bednarek, Milik

Jak oceniasz Jerzego Brzęczka jako selekcjonera?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (37):
  • Kri100 Zgłoś komentarz
    3 KAMILE wyróżnili się w polskiej drużynie :)
    • yendrek Zgłoś komentarz
      glik z grosickim dali nam wygraną /szkoda, że nie lewy/ a reszta druzyny dłubała w nosie panie "znafco" ?
      • Jan Kozietulski Zgłoś komentarz
        Tik-Wawrzynowski popełnił: "Zaprezentowali zarówno najgorszą jak i najlepszą piłkę kadencji Jerzego Brzęczka." Za to Tik-Wawrzynowski prezentuje konsekwentnie najgorsze cechy
        Czytaj całość
        dziennikarstwa czyli paradziennikarstwo pararedaktorka w paraportalu.
        • undisputed Zgłoś komentarz
          Grali beznadziejnie. Gubili się, motali się z tą piłką i kto by pomyślał że taka kasa idzie na nich i dla nich. Oglądałem mecz z czystej ciekawości i stwierdzam że był to poziom
          Czytaj całość
          1ligi. Grać nie potrafią w piłkę i tyle. Te komentarze tych znawców w studiu czy nawet podczas meczu te komentarze to aż żal słuchać jak ich chwalili. Wygrali bo Bośnia nie jest drużyn bardzo dobra tylko poniżej poziomu graja. Reprezentacja Polski powinna zostać rozwiązana bo przynoszą wstyd. Chowaja się do innych reprezentacji naszego kraju w innych dyscyplinach. Gwiazdorki
          • Jurek 150 Zgłoś komentarz
            Kapustka i Kownaś wczesniej sie w reprezentacji nie sprawdzili wogóle Natomiast Ci noi mlodzi jak Szymański, Jóźwiak i Bielik to super gracze I chca grac
            • Jurek 150 Zgłoś komentarz
              Dlaczego wuja nie wpuscil na boisko Kubusia z Wisly . Bosnia grala rezerwowym sklaem
              • Ires Zgłoś komentarz
                Nie wiem skąd te narzekania. Prawda taka że wszyscy nam zazdroszczą takiego trenera. Mało który trener z zagranicy obdarzony jest tak niezwykłym kunsztem, genialny majstersztyk, trafne
                Czytaj całość
                decyzje,cechy przywódcze, niezawodny instynkt . Ja myślę że Jerzy powinien dostać podwyżkę
                • Ires Zgłoś komentarz
                  Nie wiem skąd te narzekania. Prawda taka że wszyscy nam zazdroszczą takiego trenera. Mało który trener z zagranicy obdarzony jest tak niezwykłym kunsztem, genialny majstersztyk, trafne
                  Czytaj całość
                  decyzje,cechy przywódcze, niezawodny instynkt . Ja myślę że Jerzy powinien dostać podwyżkę
                  • Gekon Zgłoś komentarz
                    "Gol był naturalną konsekwencją sytuacji boiskowej". Miszcz pisania ze smakiem o g#wnie.
                    • Omen Nomen Zgłoś komentarz
                      Wygrali i mecz dał się oglądać , ale najważniejsze że zwycięstwo bez niejakiego bobka lewego tak tu reklamowanego codziennie...
                      • kporucznik111 Zgłoś komentarz
                        gdy w TV odbywała się transmisja z tego smutnego wydarzenia, byłem u znajomych. Siłą rzeczy musiałem to coś oglądać. Piłkarze obydwu stron sprawiali wrażenie, iż ich buty zamiast
                        Czytaj całość
                        korków mają zamontowane wiertła i w każdy krok muszą włożyć sporo wysiłku. To chyba z tego powodu kondycji starczyło im na pierwsze 15 minut. Po tym kwadransie spotkanie przeszło do fazy chodzenia. Chłopaki, by nie upaść na murawę ze zmęczenia, robili sobie dłuższe przerwy od biegania. Najbardziej zmęczeni zamieniali się na dłuższą chwilę w posągi. Dzięki takiej strategii nikt z zawodników nie został przewieziony karetką do szpitala z powodu skrajnego wyczerpania.
                        • Reixen ZG Zgłoś komentarz
                          Nie ma stylu, jakości, wszystko jakieś takie wymuszone - przypadkowe. Te klepki od obrońców do pomocników i na odwrót nie nie przynoszące. Zbyt statyczna gra. Agresja jest i to fajnie.
                          Czytaj całość
                          Natomiast samym bieganiem za piłkę to my meczu nie wygramy. Prędzej kolki dostaną i spuchną. Nie mamy gwiazd w reprezentacji. Nie ma wielu nowych odkryc młodych więc trzeba lepić coś z tego co mamy. Na Bośnie jeszcze wystarczy, ale na Danie, Ukrainę, Szwecję czy Austrie to śmiem wątpić.
                          • Wiesiek Kamiński Zgłoś komentarz
                            Drugi garnitur Bośni , z bólami dalismy radę ! Brzęczek nie miał za wesołej miny,bo zwycięstwo potwierdziło ,że zle ustawił skład na Oranje ! bawet Góralskiego nie za bardzo
                            Czytaj całość
                            chwalił...bo ten mu za dobrze zagrał...Rybusa...wiadomo jedno,umiemy wygrywać ze słabszymi...a jakbysmy grali z trzy razy w miesiącu z Litwą ,Estonią i łotwa to śmiem twierdzić ,że dziennikarze zrobili by z piłkarzy Mistrzami Sw.....a Lewy miał by 234 gole w repr. ! ogólnie dalej słabo...
                            Zobacz więcej komentarzy (24)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×