Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Robert Lewandowski odpoczywa. Ekspert tłumaczy dlaczego

- Już po dwóch tygodniach gry co trzy dni mogą pojawiać się mikrourazy i spadek formy - mówi profesor Zbigniew Jastrzębski. Nie dziwi zatem, że Robert Lewandowski, ostatnio częściej, decyduje się na odpoczynek. Polaka czeka jeszcze prawdziwy maraton.
Bartłomiej Bukowski
Bartłomiej Bukowski
Robert Lewandowski ONS.pl / Pawel Kibitlewski / Na zdjęciu: Robert Lewandowski

- Przeładowanie kalendarza, które widzimy obecnie, nie jest dobre. Zawodnicy nie są przygotowani na takie obciążenia. W zespołach mamy najczęściej dwudziestu paru zawodników, ale tak naprawdę większość zespołów gra regularnie 14-15 piłkarzami, którzy są przeciążeni ciągłą grą. Już po dwóch tygodniach grania co trzy dni może się pojawić zmęczenie i spadek formy lub mikrourazy. Widzi to i zawodnik, i trener. Wówczas zaczynają się problemy - tłumaczy Zbigniew Jastrzębski, profesor fizjologii z Gdańska, który odpowiadał za przygotowanie fizyczne polskiej reprezentacji w sztabie Pawła Janasa. Wraz z kadrą był m.in. na mistrzostwach świata w Niemczech w 2006 roku.

Obecna sytuacja w piłce nie pozwala jednak na odpoczynek. Z powodu pandemii koronawirusa, która na kilka miesięcy wstrzymała wszelkie rozgrywki, poprzedni sezon zakończył się później, niż planowano. To z kolei opóźniło start tego sezonu. A że liczba spotkań musi się zgadzać, to mecze upycha się dosłownie w każdy wolny termin. 

Na samego Roberta Lewandowskiego - nie licząc meczu z Finlandią - do końca roku (ostatni mecz rozegra 19 grudnia) czeka jeszcze 21 spotkań (17 w barwach Bayernu, 4 w ramach Ligi Narodów) w ciągu 70 dni. 

ZOBACZ WIDEO: Piłka nożna. Tomaszewski zachwycony nagrodami Lewandowskiego. "To jeden z najszczęśliwszych dni polskiego futbolu"

 

- Jeżeli mowa o Robercie Lewandowskim, to on sam wie, na ile go stać. Zdarzają się zawodnicy będący w stanie wytrzymać te obciążenia - tłumaczy profesor Jastrzębski. - Oni najczęściej nie trenują aż tak wiele pomiędzy meczami. Nie ma jednak takiej możliwości, by robić treningi w wysokiej intensywności i objętości, gdy gra się co trzeci dzień. Wówczas stosuje się jedynie treningi podtrzymujące, a większość zajęć dostosowuje się indywidualnie do zawodnika. 

Jastrzębski przekonuje, że nawet ci najlepsi piłkarze, wyselekcjonowani, którzy odznaczają się wysoką wydolnością i małą podatnością na kontuzje i tak w pewnym momencie doświadczają kryzysu. Nie jest możliwe zawsze grać na najwyższym poziomie przez dwa, trzy czy cztery miesiące.

I choć sam Robert Lewandowski zwracał już uwagę na problem zbyt częstej gry - choćby po Superpucharze Europy, gdy stwierdził, że zawodnicy Bayernu są zbyt zmęczeni, by świętować, to wciąż nie do wszystkich to trafia. Część kibiców uwielbia podawać przykład górników, którzy według nich są narażeni na dużo cięższą pracę. 

- Ludzie wypowiadający się w taki sposób, w ogóle nie znają się na obciążeniach treningu w piłce nożnej. Oczywiście, zawsze porównujemy taki wysiłek do tego przysłowiowego górnika tłukącego kilofem w kopalni, ale piłkarz wychodzący raz czy dwa razy dziennie na boisko wykonuje energetycznie pracę większą niż normalny pracownik fizyczny w ciągu kilku godzin - podkreśla profesor. - To bardzo duże obciążenia, związane z kontaktem z przeciwnikiem, pojawiają się bardzo duże uszkodzenia mięśniowe. Są również ćwiczenia, które wykonywane są na tzw. niskich nogach - one również bardzo uszkadzają mięśnie - wylicza ekspert. 

Jastrzębski opowiada, że wykonywał badania na tysiącach zawodników. - Jest taki wskaźnik jak kinaza kreatynowa, który doskonale to obrazuje. Po treningu interwałowym, na którym pojawiają się gierki, taki zawodnik ma ten wskaźnik na poziomie nawet 1000 jednostek, podczas gdy norma fizjologiczna wynosi 200. Po meczu piłkarskim, gdy piłkarz rozegra pełne 90 minut, ten wskaźnik może skoczyć nawet do poziomu 3000 jednostek. To nawet dwudziestokrotnie podwyższona wartość świadcząca o uszkodzeniach mięśniowych. Ten przysłowiowy górnik na pewno takich uszkodzeń nie ma - kończy były trener przygotowania fizycznego reprezentacji Polski.

Czytaj także:
PKO Ekstraklasa. Legia Warszawa. Marek Saganowski: Atmosfera w zespole nie jest za wesoła
Serie A. Arkadiusz Milik nie został zgłoszony do rozgrywek

Oglądaj Bundesligę NA ŻYWO w WP Pilot!

Czy uważasz, że aktualnie piłkarze rozgrywają zbyt wiele spotkań?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (32)
  • Kumi Zgłoś komentarz
    Jestem expertem. SERIO. I oto moja analiza: Lewandowski jest w stanie zagrać 3 mecze w tygodniu, ale za kasę, czyli np. liga niemiecka, puchar Niemiec i liga mistrzów. Tymczasem nie jest w
    Czytaj całość
    stanie zagrać SPARINGU, w celu zgrania się z polskimi kolegami, bo jest zmęczony. MYŚLCIE, to nie boli (ale wymaga wysiłku).
    • Mercier Skuter Zgłoś komentarz
      Bydło znowu atakuje Lewego ??
      • Dżorcz Klunej Zgłoś komentarz
        Thomas podjarał się wpisem Jurka, ale on teraz cały płonie... :D Jurek jak możesz czegoś takiego nie rozumieć i jak możesz pisać takie bzdety? Niby dlaczego Lewy ma grać w meczu mało
        Czytaj całość
        ważnym? Są inni napastnicy w kadrze, a On potrzebuje regeneracji i każdy o zdrowych zmysłach się z tym zgodzi. Gdyby nie było tak napiętego terminarzu w Bundeslidze to z pewnością by zagrał. Co do jego rzekomego grania jakie przedstawiłeś nie będę komentować, bo Ty chłopie ewidentnie śpisz podczas jego meczy :D
        • ThomasTom Dzyndzel Zgłoś komentarz
          Jurek 150 amen
          • Jurek 150 Zgłoś komentarz
            Nie rozumiem Dlaczego on odpoczywa tylko wtedy gdy ma grac do reprezentacji Polski . A nie odpocznie gdy gra do niemiaszków
            • Jurek 150 Zgłoś komentarz
              Po co on przyjechal 1000km ,żeby 90 min siedziec w dresie z orzelkiem I zabrac kasę
              • Jurek 150 Zgłoś komentarz
                Bobek boi się grac w reprezentacji Bo tu zawszeswa grą daje plame W Bajernie podaja mu do nogi pod bramka I to Bajer go wyniosl A w reprezentacji ma traume Bo wie,że jest slaby w
                Czytaj całość
                konstruowaniu akcji. Jeszcze z Grosikiem jak byl w formie to cos mogl ugrac Ale nie z piatkiem czy milikiem
                • endriu122 Zgłoś komentarz
                  Sprawa arcyważna więc ekspert musiał przeprowadzić analizę i wyrazić własną ocenę zaistniałego stanu .
                  • adask Zgłoś komentarz
                    ja nie widzialem u Lewego jeszcze nigdy kropli potu, inni zawodnicy graja tyle samo spotkan i biegaja od bramki do bramki jak harty, Lewy praktycznie przebywa w polu bramkowym przeciwnika i
                    Czytaj całość
                    czeka na podanie aby wbic pilke do bramki, takie jest jego zadanie w Bayernie. Wielkiego wysilku do tego nie potrzeba to widac po nim, czyz nie????????????????badzmy obiektywni !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • Daria Molicka Zgłoś komentarz
                      To przykre ile w Waszych komentarzach nienawiści, przeszkadza Wam, że polski piłkarz doszedł tak daleko...., to takie polskie jak komuś się uda trzeba go oczerniać i od razu lepiej na
                      Czytaj całość
                      duszy.... PRZYKRE! , zastanówcie się jak pięknie reprezentuje nas w innych krajach tylko jakoś nie wszyscy potrafią to docenić. Jak później grać dla kibiców, którzy jak jest dobrze to kibicują, a jak jest gorzej to od razu hejtują...
                      • Niewierny Tomasz Zgłoś komentarz
                        Pokolenie Roberta Lewandowskiego kończy się. Pokonaliśmy słabiutką Finlandię mocno rezerwowym składem, to cieszy. Jednak martwi to, że nasi kadrowicze nie mają następców. Jak wygląda
                        Czytaj całość
                        system szkolenia? Gdzie jest młodzież, kto ma ją szkolić itd,?Jak tak dalej będzie, to piłkarko znowu cofniemy się. Nasze kluby średnio radzą sobie w rozgrywkach europejskich - od powstania Ligi Mistrzów - tylko trzy razy udało nam się awansować do tych rozgrywek. 115 meczów w kadrze tyle nawet najwybitniejsi nasi reprezentanci nie zagrali, co więcej nawet nie zbliżyli się do granicy 100 meczów. To jest ogromne obciążenie zwłaszcza jak w klubie gra się o najwyższe trofea Mistrzostwo, Puchar ligi, Puchar LM, Król Strzelców Wczorajszy mecz pokazał jedno - trzon kadry stanowią 30 latkowie+ w tym Lewandowski. Oczywistym jest, że Lewandowski i inni mogą niedługo ogłosić decyzję o rezygnacji gry w kadrze, niektórzy już do niej mogą nie dostać powołania. Już dzisiaj Lewandowski ma przekroczone 115 meczów w Kadrze i jest bezwzględnym rekordzistą. Nie zapominajmy, że Lewandowski w tym roku przeszedł zabieg usunięcia przepukliny - a skąd to się bierze, jak nie z intensywnego sezonu i treningów. Grać czy nie grać na pewno to pytane zadają sobie trzydziestolatkowie z naszej kadry. Jednak chcąc grać w klubach na jak najwyższym poziomie będą musieli wybierać - po prostu takie są możliwości ludzkiego organizmu.
                        • normalny chyba Zgłoś komentarz
                          Ilu tu szmalcownikow i targowiczan. No no
                          • Lukas Kozlowski Zgłoś komentarz
                            Jakos Ronaldo, Niemcy, Anglicy, Hiszpanie nie musza odpoczywac... Widac ze kaprawy oszust podatkowy z Bawarii ma w PZPN chody i moze sobie olewac kadre...
                            Zobacz więcej komentarzy (5)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×