Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jerzy Engel: Jerzy Brzęczek zapracował na spokój. Nie ma powodu, by mu cokolwiek wytykać

- Jerzy Brzęczek ma teraz bardzo dobre wyniki. Nie ma żadnego powodu, by mu cokolwiek wytykać - mówi nam były selekcjoner reprezentacji Polski, Jerzy Engel.
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
Jerzy Brzęczek PAP / Maciej Kulczyński / Na zdjęciu: Jerzy Brzęczek

Szymon Mierzyński, WP SportoweFakty: Jerzy Brzęczek pracuje z kadrą ponad dwa lata, ale teraz ma za sobą chyba najlepsze zgrupowanie od początku kadencji.

Jerzy Engel, były selekcjoner reprezentacji Polski: O zgrupowaniu wiele powiedzieć nie można, ale widać było, że kadrowicze tym razem przyjechali dobrze przygotowani. Przerwa covidowa nie wpłynęła na nich aż tak źle. To, że niektórzy mają w nogach niewiele meczów, też jakoś specjalnie nie zaszkodziło. Trener wreszcie mógł skorzystać z solidnie przygotowanej drużyny.

I trzeba mu oddać, że nie zmarnował tej szansy.

Dokładnie, prowadzimy w grupie Ligi Narodów, a łatwiej jest uciekać niż gonić. W przeszłości to my częściej goniliśmy rywali, teraz sytuacja się odwróciła. Jesteśmy w bardzo dobrym punkcie wyjścia. Trzeba tylko mieć nadzieję, że za miesiąc, na kolejne zgrupowanie, reprezentanci wrócą w podobnej dyspozycji.

ZOBACZ WIDEO: Liga Narodów. Największy pechowiec reprezentacji Polski. "Wszystko trzeba zaczynać od nowa"

Jerzy Brzęczek zapracował na trochę spokoju? Ostatnio był mocno krytykowany.

To taki zawód. Każdy selekcjoner musi się liczyć z krytyką. Trzeba umieć z tym żyć i się nie przejmować. Trenera zawsze bronią wyniki, a Jerzy Brzęczek ma teraz bardzo dobre. Nie ma żadnego powodu, by mu cokolwiek wytykać. Oczywiście zawsze można coś znaleźć, lecz tak długo, jak reprezentacja będzie zwyciężać, Brzęczek może liczyć na spokój.

Selekcjonerowi udało się dokonać bardzo ważnej rzeczy w kontekście przyszłości. Poszerzył kadrę i dziś nie musimy się bać, że poza mocną podstawową jedenastką, nie mamy kim straszyć z ławki.

Obecnie chyba nikt nie byłby w stanie wymienić pierwszego składu. Rotacja była bardzo duża i, co ważne, dochodzili zawodnicy, którzy się sprawdzili.

Mamy kilka odkryć. Michał Karbownik, Jakub Moder...

Moder to największy wygrany tego zgrupowania. Znakomicie grał też Jacek Góralski, który był już w tej reprezentacji, ale dotąd trener nie zawsze na niego stawiał. Do tego w spotkaniu z Bośnią i Hercegowiną świetnie układała się współpraca Mateusza Klicha z Robertem Lewandowskim. Mamy naprawdę dużo pozytywów, a piłkarze, którym Jerzy Brzęczek dał szansę, potrafili ją wykorzystać.

Wreszcie odbudował się Karol Linetty, w którego wielu już przestawało wierzyć.

To specyficzny zawodnik. Lubi rozwiązywać różne sytuacje na boisku indywidualnymi akcjami. Lubi też zdublować pozycję środkowego napastnika, co widzieliśmy w spotkaniu z Bośniakami. Bardzo się cieszę, że wreszcie zdobył gola. Patrząc na jego grę, do tej pory miał wszystko, brakowało mu tylko wykończenia. Konkurencja w środku pola jest bardzo duża. Są tam Grzegorz Krychowiak, Jacek Góralski, Jakub Moder, Mateusz Klich, a dojdzie jeszcze Krystian Bielik. Linetty pokazał jednak, że powalczy o swoje miejsce. W ogóle mamy bardzo szeroką selekcję. Trener zyskał duże możliwości wyboru wśród dobrych piłkarzy. Młoda generacja się sprawdza. Można wręcz mówić o wysypie talentów, na innych pozycjach doszli Kamil Jóźwiak czy Sebastian Szymański. To daje ogromną swobodę przy budowaniu składu.

Co robić dalej? Nadal selekcjonować, czy jednak zacząć pracować nad podstawową jedenastką? Czasu na zgranie nie będzie dużo. Wiosną startują eliminacje mistrzostw świata i tam eksperymenty nie wchodzą w rachubę.

Myślę, że Jerzy Brzęczek zna już wszystkie odpowiedzi na nurtujące go pytania - kim grać, na kogo liczyć w trudnych meczach. Są trzy podstawowe kwestie: zdrowie, forma poszczególnych zawodników oraz ich regularna gra w klubach. To trzy niewiadome, które będą wpływać na decyzje personalne. Sadzę jednak, że trener ma już wyklarowaną podstawową jedenastkę i jeśli nie pojawią się jakieś niespodziewane okoliczności, ta koncepcja się nie zmieni.

Tymi dobrymi wynikami udało mu się też przykryć kuriozalną dyskusję o książce "W grze" autorstwa Małgorzaty Domagalik. To duży sukces, bo ta publikacja była tematem numer jeden i aż do meczów całkowicie zdominowała rozmowy wokół kadry.

Słyszałem o tej książce, ale sam jej nie czytałem. Myślę, że to prywatna sprawa selekcjonera i autorki.

Nie taka prywatna. Sam pan mówił, że trener musi się liczyć z krytyką, a termin publikacji też wpłynął na atmosferę.

Być może, ale tak jak wspominałem, selekcjonera bronią wyniki. Jeśli one będą dobre, wszystko inne zejdzie na dalszy plan, a Jerzy Brzęczek będzie mieć spokój.

Uda nam się utrzymać 1. miejsce w grupie do końca Ligi Narodów?

To na pewno nie są za wysokie progi dla naszej drużyny, tym bardziej, że Holendrzy ostatnio mocno spuścili z tonu i nie powinniśmy się ich obawiać tak jak miesiąc temu, gdy jechaliśmy do Amsterdamu. Gdybyśmy grali z nimi dziś, bylibyśmy w zupełnie innej sytuacji. Mielibyśmy też w składzie Roberta Lewandowskiego. Spotkania z Włochami i Holandią, które nam zostały, nie będą łatwe, ale to rywale w zasięgu. Z Włochami ostatnio często remisowaliśmy, a niewykluczone, że taki wynik wystarczy nam do utrzymania 1. pozycji.

Nabrał pan większych nadziei przed mistrzostwami Europy? Wcześniej kadra raczej nas nie rozpieszczała, lecz w ostatnich meczach pokazała nadzwyczaj dużo dobrego.

Nie wiem, kto miał kiepskie nastroje, ale ja jestem pełen optymizmu od dłuższego czasu. Idzie nowa generacja bardzo zdolnych piłkarzy, którzy wzmocnią tę reprezentację. Mamy najlepszego napastnika w Europie, wciąż dobrego Kamila Glika, duży wybór solidnych bramkarzy i mocny środek pola. Nie widzę żadnych powodów, dla których nie mielibyśmy osiągnąć sukcesu na Euro.

Czytaj także:
Drakońskie kary za rasistowskie okrzyki w klasie okręgowej. "Bardziej opłaca się pobić sędziego"
El. MŚ 2022: zwycięstwa Argentyny i Brazylii, Ekwador lepszy od Urugwaju

Wierzysz w sukces kadry pod wodzą Jerzego Brzęczka na mistrzostwach Europy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (6):
  • zbych22 Zgłoś komentarz
    Trenerzy nieudacznicy łączcie się we wzajemnym cukrowaniu. Sparing z II reprezentacją Finlandii i zwycięstwo z BiH,przeciwko 10 Bośniakom,ma być miarą siły Polaków i myśli
    Czytaj całość
    szkoleniowej Brzęczka? Engel przyzwyczajony do bylejakości innej oceny nie jest w stanie wystawić.
    • prym Zgłoś komentarz
      Ależ mi ocena,zagrali z najsłabszym zespołem z grupy a do tego pomógł im sędzia wyrzucając z boiska jednego zawodnika Bośni.Jak przyjdą mecze z Włochami i Holandią to będzie ekspert
      Czytaj całość
      siedział cicho,bo bęcki będą.We Włoszech nie pomoże Brzęczkowi nawet autobus w polu karnym jaki zapewne postawi(przecież innej taktyki nie zna)broniąc Częstochowy,to samo będzie z Holandią.
      • Ablafaka Zgłoś komentarz
        Hah, ocena trenera po 3 meczach. No super.
        • Paulek Zgłoś komentarz
          Pan Brzęczek to bardzo dobry szkoleniowiec uważam że nasi chłopcy pod jego wodzą zawojują europe w przyszłym roku,powodzenia panie trenerze.
          • Paulek Zgłoś komentarz
            Pan Brzęczek to bardzo dobry szkoleniowiec uważam że nasi chłopcy pod jego wodzą zawojują europe w przyszłym roku,powodzenia panie trenerze.
            • Falafel Zgłoś komentarz
              Pan Engel lubi mówić rzeczy oczywiste i farmazony, śmiech na sali jak mówi, że drużyna zagrała słabo bo boisko było złe, jak drużyna dobra to boisko nie straszne, nie lubię go
              Czytaj całość
              słuchać, bo spotykając się ze znajomymi dowiem się więcej ciekawych rzeczy o danym meczu niż od Engela.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×