KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Liga Mistrzów: Juventus miał problem z kopciuszkiem. Błąd bramkarza pomógł mu wygrać

Juventus znów nabrał swoich kibiców. Po przekonującym występie w Serie A rozegrał mdłe spotkanie w Lidze Mistrzów. W wygranym 2:1 meczu z Ferencvarosi TC strzelił decydującego gola w doliczonym czasie, a pomógł mu w tym błąd bramkarza.

Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Paulo Dybala i Cristiano Ronaldo PAP/EPA / ALESSANDRO DI MARCO / Na zdjęciu: Paulo Dybala i Cristiano Ronaldo
Andrea Pirlo zapowiadał, że wraz z ostatnią przerwą reprezentacyjną w 2020 roku, zakończył się miesiąc miodowy w jego współpracy z piłkarzami Juventusu. Po niemrawym początku sezonu, z zaledwie przebłyskami ciekawego futbolu, Pirlo zaczął oczekiwać stabilizacji na wysokim poziomie. We wtorek mistrz Włoch miał zatem powtórzyć dobry występ z poprzedniego, wygranego 2:0 meczu z Cagliari. Okazały się to jednak wyłącznie życzenia szkoleniowca.

Andrea Pirlo nie zastosował skrajnie ofensywnego wariantu. W porównaniu z najczęściej przewidywanym składem, postanowił zabezpieczyć środek pola Rodrigo Bentancurem. Za atakowanie odpowiadali przede wszystkim Cristiano Ronaldo, Paulo Dybala i Arthur Melo, a na ławce rezerwowych byli przez godzinę Dejan Kulusevski czy Alvaro Morata.

Pierwsza połowa w wykonaniu Bianconerich była daleka od przekonującej. Rywalizacja była wyrównana i wynik 1:1 nie krzywdził żadnej ze stron. Ferencvarosi TC atakowało groźniej niż trzy tygodnie temu w Budapeszcie i objęło prowadzenie. W 19. minucie Myrto Uzuni pokonał Wojciecha Szczęsnego strzałem po dośrodkowaniu Tokmaca Nguena z prawego skrzydła. Reprezentantowi Polski nie udało się dobrze zareagować, a wydaje się, że przelatująca blisko niego piłka była możliwa do zatrzymania.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: absurdalna sytuacja w polskiej lidze. Koszmarny babol sędziego!

Po trafieniu mistrza Węgier kamera pokazała Cristiano Ronaldo, który żywiołowo gestykulował w kierunku swoich obrońców. Było widać, że gol Ferencvarosi odrobinę wyprowadził Portugalczyka z równowagi. Właśnie on zabrał się za odrabianie strat i w 35. minucie strzelił z dystansu na 1:1. Po podaniu Juana Cuadrado wrzucił wyższy bieg i kopnął piłkę lewą stopą w narożnik bramki Denasa Dibusza.

Serhij Rebrow wystawił w Turynie pięciu obrońców w linii. Dwaj z nich są znani z występów w PKO Ekstraklasie - Lasza Dwali i Gergo Lovrencics. Formacja funkcjonowała poprawnie. Nie pozwalała ona przeważającemu pod względem posiadania piłki Juventusowi na częste stwarzanie sytuacji podbramkowych.

Z kolei Pirlo wyglądał na zdegustowanego i po godzinie wprowadził jednocześnie na boisko Alvaro Moratę, Dejana Kulusevskiego oraz Federico Chiesę. Ofensywa Juventusu dostała poważne posiłki w postaci trzech naładowanych energią oraz klasowych zawodników. Bianconeri szukali rozstrzygnięcia i akurat braku chęci nie można im odmówić, ale brak pazura w ofensywie jak najbardziej. Rozstrzygnął pojedynek dopiero w doliczonym czasie. Alvaro Morata strzelił głową na 2:1 po dośrodkowaniu Juana Cuadrado. Powinien zatrzymać piłkę Denes Dibusz, ale praktycznie wrzucił ją sobie do bramki.

Bramka na 2:1 zapewniła gospodarzom wejście do fazy pucharowej Ligi Mistrzów już po czterech meczach. Wyzwań w najbliższym czasie nie zabraknie, ponieważ tak przed przerwą świąteczną, jak i po niej Juventus będzie rywalizować intensywnie na włoskim podwórku. Dlatego awans jest największym pozytywem wieczoru w Turynie.

Juventus FC - Ferencvarosi TC 2:1 (1:1)
0:1 - Myrto Uzuni 19'
1:1 - Cristiano Ronaldo 35'
2:1 - Alvaro Morata 90'

Składy:

Juventus: Wojciech Szczęsny - Juan Cuadrado, Danilo, Matthijs De Ligt, Alex Sandro - Weston McKennie (62' Dejan Kulusevski), Rodrigo Bentancur (83' Adrien Rabiot), Arthur Melo (82' Aaron Ramsey), Federico Bernardeschi (62' Federico Chiesa) - Paulo Dybala (62' Alvaro Morata), Cristiano Ronaldo

Ferencvarosi: Denes Dibusz - Gergo Lovrencsics (75' Endre Botka), Miha Blazić, Abraham Frimpong, Lasza Dwali, Marcel Heister - David Siger (75' Aissa Laidouni), Somalia - Ołeksandr Zubkow (70' Isael), Myrto Uzuni, Tokmac Nguen (70' Franck Boli)

Żółte kartki: Danilo, Morata (Juventus) oraz Siger (Ferencvarosi)

Sędzia: Daniel Siebert (Niemcy)

Liga Mistrzów, gr. G 2020/2021

# Drużyna M Z R P Bramki Pkt
1 FC Barcelona 6 5 0 1 16:5 15
2 Juventus FC 6 5 0 1 14:4 15
3 Dynamo Kijów 6 1 1 4 4:13 4
4 Ferencvarosi TC 6 0 1 5 5:17 1

Czytaj także: Gianluigi Buffon pobił rekord i snuje plany. "Chcę grać dopóki nie skończę 43 lat"

Czytaj także: Andrea Pirlo: Cristiano Ronaldo jest przykładem także dla mnie

Czy Juventus FC awansuje minimum do ćwierćfinału Ligi Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2)
  • Miglanc667 Zgłoś komentarz
    ...."Reprezentantowi Polski nie udało się dobrze zareagować, a wydaje się, że przelatująca blisko niego piłka była możliwa do zatrzymania..." - czyli jak dyplomatycznie
    Czytaj całość
    napisać że nieszczęsny zawalił bramkę... ;)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×