KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wisła Kraków okradziona z punktów? Szef kolegium sędziów PZPN nie ma wątpliwości

Wielkie emocje i kontrowersje towarzyszyły spotkaniu Wisły Kraków z Piastem Gliwice. Decyzje sędziowskie przeanalizował Zbigniew Przesmycki, szef kolegium sędziów PZPN. Ten, na łamach Sport.pl przyznał, że arbiter popełnił błąd i skrzywdził Wisłę.

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Zbigniew Przesmycki, Przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN Newspix / LUKASZ GROCHALA/CYFRASPORT / Na zdjęciu: Zbigniew Przesmycki, Przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN
Wisła rozpoczęła od szybkiego prowadzenia 3:0. Potem miała nawet mieć rzut karny, gdy Tomas Huk wszedł w Felicio Browna Forbesa. Po analizie VAR sędzia Krzysztof Jakubik wycofał się jednak z tej decyzji.

- Dla mnie to było przewinienie, a już na pewno w obliczu wskazania na punkt karny przez sędziego interwencja VAR nie była uzasadniona - tłumaczy sytuację dla Sport.pl Zbigniew Przesmycki.

Drugi raz Jakubik skrzywdził Wisłę Kraków w 84. minucie, gdy dla odmiany podyktował rzut karny dla Piasta Gliwice. Sytuacja dotyczyła starcia 17-letniego Piotra Starzyńskiego z Jakubem Świerczokiem.

ZOBACZ WIDEO: Prezes Ekstraklasy S.A. szacuje straty klubów przez pandemię. Padła konkretna kwota

Sędzia główny dostał nawet sygnał, że mógł popełnić błąd i ponownie wykorzystał VAR. Tym razem swojej decyzji jednak nie cofnął, a Piast po chwili doprowadził do remisu 3:3. - Jeśli rzut karny dla Piasta Gliwice został podyktowany, to my też powinniśmy otrzymać jedenastkę w pierwszej połowie - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej  trener "Białej Gwiazdy" Peter Hyballa.

Jak Przesmycki podchodzi do sprawy? Zwraca uwagę na to, że sytuacja była prosta w ocenie - zwłaszcza przy wykorzystaniu systemu VAR, który pokazał ewidentnie, że to arbiter VAR - którym był Daniel Stefański - miał rację.

- W takich sytuacjach trzeba zwrócić uwagę czy zawodnik zastawiający piłkę znajduje się w pozycji, która gdyby nie kopnięcie, pozwoliłaby mu na zagranie bądź przejęcie kontroli nad piłką. I tak było w tej sytuacji. To oznacza, że, utrzymanie decyzji o rzucie karnym było błędną decyzją, która w meczu z VAR nie powinna mieć miejsca - dodał Przesmycki.

Wisła zatem może czuć się bardzo pokrzywdzona. Warto dodać, że ekipa spod Wawelu finalnie przegrała mecz 3:4 tracąc decydującego gola w doliczonym czasie gry.

Zobacz także:
Trener Białej Gwiazdy nie zgadza się z rzutem karnym dla rywala
Michał Probierz przerwał milczenie. Trener przeprasza

Czy Krzysztof Jakubik okradł Wisłę Kraków ze zwycięstwa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (5)
  • Kolunio Zgłoś komentarz
    A jakie konsekwencje? Bo to ze klub stracil punkty w pierwszym meczu nowego roku to niestety pewne... a to podcina skrzydla... a skoro jest sedzia i drugi na var... i popelnili dwa znaczace
    Czytaj całość
    bledy bezposrednio wplywajac na wynik... to swiadczy ze nie powinni pelnic takich funkcji... w normalnej pracy juz by ich usunieto!
    • Thiago Zgłoś komentarz
      Taaa... okradł ze zwycięstwa, akurat. Klasowa drużyna prowadząc 3:0 potrafi to dowieźć do konca lub podwyższyć wynik a nie dać sobie strzelic 4 gole i winą obarczać sedziego.
      Czytaj całość
      Załosne.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×