KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Legenda o zachowaniu Szczęsnego. "To była wina całej drużyny. Nie popisał się i Wojtek, i mur"

- To była wina całej drużyny. I mur, i Wojtek się nie popisali - mówi Jan Tomaszewski. Były bramkarz reprezentacji Polski nie zgadza się z zrzucaniem całej odpowiedzialności za straconą w dogrywce bramkę na Wojciecha Szczęsnego.
Bartłomiej Bukowski
Bartłomiej Bukowski
Jan Tomaszewski Agencja Gazeta / Marcin Stępień / Na zdjęciu: Jan Tomaszewski

Juventus FC sensacyjnie pożegnał się z tegoroczną edycją Ligi Mistrzów już na etapie 1/8 finału. Stara Dama po dogrywce uległa FC Porto. Decydujące okazało się trafienie Sergio Oliveiry, który w 115. minucie z rzutu wolnego pokonał Wojciecha Szczęsnego

Media we Włoszech po spotkaniu nie oszczędzały polskiego golkipera. "Mur nie pomógł mu przy bramce na wagę awansu, ale on też ma swoje obowiązki" - pisali dziennikarze CalcioMercato.it. 

O zdanie na ten temat spytaliśmy Jana Tomaszewskiego. Były znakomity bramkarz reprezentacji Polski nie zgadza się z nadmierną krytyką młodszego kolegi po fachu.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: strzał, rykoszet i... przepiękny gol. Ale miał farta!

- Nie chcę tego za bardzo komentować. Każdy ma swoje dobre i złe dni, co nie zmienia faktu, że Wojtek jest jednym z najlepszych bramkarzy świata. Zdarza się każdemu dobry i słaby mecz. Stało się. Szkoda tylko, że ta bramka zadecydowała o wyeliminowaniu Juventusu - powiedział Tomaszewski.

- To była wina całej drużyny, też muru. Była to bramka, której można było uniknąć. Tu nie można winić tylko Wojtka. Po prostu zarówno mur jak i Wojtek się nie popisali - dodał nasz rozmówca. 

Po spotkaniu wiele osób ponownie zaczęło kwestionować także zasadność przepisów, aby bramki na wyjeździe liczyć podwójnie. To właśnie dzięki nim, dziś to Porto cieszy się z awansu. Kwestię na Twitterze poruszył m.in. Zbigniew Boniek. "Czy nie czas to zmienić?" - pytał prezes PZPN. Inne zdanie na ten temat ma jednak Tomaszewski.

- Kiedyś po remisie w dogrywce były rzuty karne - ale dlaczego? Przecież Porto w tej dogrywce strzeliło także na wyjeździe. Dla mnie jest to słuszna zasada, że bramki na wyjeździe liczą się podwójnie. W dogrywce i tak zawsze większe szanse mają gospodarze, chociażby dlatego, że znają boisko - skomentował 73-latek.

Czytaj także:
On ma zatrzymać Messiego w Barcelonie. Nowa miotła już sprząta na Camp Nou
Damian Kądzior zniesiony na noszach. Mamy nowe informacje

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (6)
  • Anna Sar Zgłoś komentarz
    Ten co uwielbia to pozostanie slepy. A ten, kto choc troche obiektywnie analizowal gre Szczesnego (w szczegolnosci przegrane kluczowe mecze), to wie, ze to zawodnik co najwyzej na polska lige.
    Czytaj całość
    Ujelam to najdelikatniej jak sie da, bo mozna by mocniej napisac.
    • FAN SPEEDWAYA nr 1 Zgłoś komentarz
      SZUJA PISOWSKA..NIJAKI J.TOMASZEWSKI KOMENTUJE-WSTYD! ZABIERZ SWOJĄ MAŁO ITELIGENTNĄ CÓRECZKĘ Z TVP.DOŚĆ SZUJ TOMASZEWSKICH W MEDIACH!
      • Montana Zgłoś komentarz
        Na pewno Wojtek w tej sytuacji powinien być bardziej czujny,ale zaskoczyli go jego obrońcy, a właściwie Ronaldo,ta piłka nie powinna przejść muru.Łatwo się mówi nie będąc w tej
        Czytaj całość
        konkretnej sytuacji.Wojtek w tym sezonie wybronił Juve już wiele meczy,a ta sytuacja powinna cały zespół czegoś nauczyć.
        • astom Zgłoś komentarz
          Zero winy Szczęsnego! Mur jest od tego, żeby zatrzymać piłkę a nie zasłaniać ją bramkarzowi i skakać jak Giertych
          • elek8 Zgłoś komentarz
            szczęsny z roku na rok jest coraz słabszy
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×