KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Ligowe derby dla drużyny Modera. Bednarek zawinił przy jednej z bramek

Southampton od początku nie miało za bardzo pomysłu na grę, rywal imponował organizacją i mądrym ustawianiem się. Dwie dobre i zaskakujące akcje dały zwycięstwo Brighton & Hove Albion. Jan Bednarek zagrał cały mecz, Jakub Moder wszedł w końcówce.
Marcin Borciuch
Marcin Borciuch
Jan Bednarek i Lewis Dunk Getty Images / Na zdjęciu: Jan Bednarek i Lewis Dunk

Pogrążone w kryzysie Southampton kontra uciekające od strefy spadkowej Brighton & Hove - derby południowej Anglii zapowiadały się jako "mecz o sześć punktów", bo wygrana pozwoliłaby złapać oddech przed końcową fazą sezonu. W to spotkanie lepiej weszli goście, którzy objęli prowadzenie już w 16. minucie. Pascal Gross dośrodkował idealnie na głowę Lewisa Dunka, a ten uderzył pewnie z 14 metrów. Fraser Forster dał się zaskoczyć, ale spore pretensje należy mieć do obrony. Niezrozumiałe jest to, że stopera w takiej sytuacji krył boczny obrońca Ryan Bertrand.

Southampton wrzuciło wyższy bieg, tempo akcjom nadawali James Ward-Prowse i Takumi Minamino. Udało się wyrównać dzięki trafieniu Che Adamsa. Obrońcy "Mew" nie potrafili wybić wrzuconej piłki, a napastnik huknął z woleja w polu karnym.

Do końca pierwszej połowy trwała wymiana ciosów, ale często chybionych. Obu ekipom brakowało pod bramką dokładności i pewności w zagraniach.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Sędzia zatrzymał strzał do niemal pustej bramki

W drugiej części Brighton & Hove przeszło na grę na trzech obrońców i okazał się to strzał w dziesiątkę. Goście lepiej zagęszczali poszczególne strefy boiska, organizowali swoje akcje, przez co Southampton nie miało pomysłu, jak zagrozić rywalowi. Jedną dobrą sytuację miał Adams, który nie pokonał w sytuacji sam na sam Roberta Sancheza.

Decydujący głos należał do "Mew", które w 57. minucie rozklepały obronę "Świętych", a pewnym strzałem bramkarza pokonał Leandro Trossard. Przy tej bramce należy winić Jana Bednarka, który pozwoli uciec Belgowi, choć miał go cały czas na widoku.

Do końca meczu gospodarze grali bez żadnego konceptu. Goście stosowali proste środki, które pozwoliły dowieźć wygraną w derbach.

Jan Bednarek zagrał cały mecz. W pierwszej połowie miał kilka naprawdę dobrych interwencji, ale w drugiej części przygasł. Jakub Moder pojawił się na placu gry w 85. minucie.

Southampton FC - Brighton and Hove Albion 1:2 (1:1)
0:1 - Lewis Dunk 16'
1:1 - Che Adams 27'
1:2 - Leandro Trossard 56'

Southampton: Fraser Forster - Kyle Walker-Peters, Jan Bednarek, Jannik Vestergaard, Ryan Bertrand - Stuart Armstrong (87' Dan N'Lundulu), Ibrahima Diallo, James Ward-Prowse, Takumi Minamino (65' Nathan Redmond) - Nathan Tella (68' Moussa Djenepo), Che Adams.

Brighton & Hove: Robert Sanchez - Joel Veltman, Ben White, Lewis Dunk, Dan Burn (46' Andi Zeqiri) - Adam Lallana, Yves Bissouma, Pascal Gross, Leandro Trossard (85' Jakub Moder) - Danny Welbeck (78' Davy Propper), Neal Maupay.

Sędzia: Stuart Attwell.

Czytaj też:
Solskjaer nie ma numeru jeden w bramce
W Anglii przetestują powrót kibiców na trybuny

Czy Brighton & Hove Albion utrzyma się w Premier League?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×