KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Koźmiński odcina się od Bońka. Szykuje się czystka w PZPN

- Polska piłka potrzebuje pieniędzy. Możemy sobie o wszystkich sprawach pięknie opowiadać, kreślić plany, ale na koniec trzeba mieć kasę - mówi Marek Koźmiński, kandydat na prezesa PZPN.

Piłka Nożna
Piłka Nożna
Marek Koźmiński (z lewej) i Zbigniew Boniek PAP/EPA / PETER POWELL / Na zdjęciu: Marek Koźmiński (z lewej) i Zbigniew Boniek

Czy Marek Koźmiński przegra z Cezarym Kuleszą walkę o fotel szefa Polskiego Związku Piłki Nożnej? Jaka jest jego wersja zdarzeń, do których doszło w ubiegłym tygodniu podczas spotkania baronów? Więcej o tym TUTAJ. Jaki jest jego pomysł na zarządzanie polską piłką, co i konkretnie w jaki sposób ma zamiar zmienić? Zapowiada też wymianę kadr w PZPN. Ze stanowiskiem ma pożegnać się m.in. długoletni przyjaciel Zbigniewa Bońka.

Przemysław Pawlak, "Piłka Nożna": Czy fakt, że jest pan kojarzony ze Zbigniewem Bońkiem przeszkadza w kampanii?

Marek Koźmiński, wiceprezes PZPN ds. szkoleniowych: Co to znaczy, że jestem kojarzony? Pracuję w PZPN przez dziewięć lat prezesury Zbigniewa Bońka, podobnie jak Kulesza. Gdzie Zbigniew Boniek wskazał mnie jako swojego następcę?

Panie Marku...

Wskazał mnie czy nie? Jestem dumny z tego, że mogłem pracować z prezesem Bońkiem przez tyle lat, że mamy dobre relacje. I błędy również biorę na klatę, przecież słaby występ reprezentacji Polski w finałach mistrzostw Europy jest winą również Koźmińskiego, choć w drużynie grają profesjonalni zawodnicy. Ale OK, nie unikałem rozmów o kadrze, nie uciekałem od odpowiedzialności, nie bałem się tego. Jestem kojarzony z prezesem Bońkiem, jest to wykorzystywane przeciwko mnie, nie zgadzam się z tym, ale wielkiego wpływu na to nie mam. Nie zamierzam odcinać się jednak od tych dziewięciu lat pracy, pod wieloma względami to był dobry czas. Nie powiem, że co złe to Boniek, a co dobre to Koźmiński. Mówię: ja też. Kto mnie zna, ten wie, że jestem innym typem człowieka od prezesa Bońka. Mam inny pomysł na zarządzanie federacją, nie powinny to być rządy jednej silnej ręki, chciałbym utworzyć zespoły ludzi specjalizujących się w danej dziedzinie, które przygotowywałyby projekty, w oparciu, o które związek by pracował. A oko do ludzi mam dobre.

ZOBACZ WIDEO: Pierwsze mistrzostwa hejtu. "Mam nadzieje, że sobie z tym poradzi"

Prezes PZPN powinien pobierać pensję, Kulesza w rozmowie z WP SportoweFakty powiedział, że zostawiłby decyzję zarządowi federacji?

Mam to szczęście, że pieniądze są jednym z ostatnich moich zmartwień. Co do zasady, gdy sprawujesz jakąś funkcję, powinieneś otrzymywać za to wynagrodzenie, członkowie zarządu federacji otrzymywali pieniądze za udział w posiedzeniach - ja i Czarek Kulesza również. Nie idę jednak do PZPN po kasę i nie idę po władzę. Ja mogę być wiceprezesem, ale u kogoś, kto jest figurą w polskiej piłce. To środowisko wykreowało mnie na kandydata na następcę prezesa Bońka.

No ale będzie pan pobierał pensję czy nie będzie?

Proszę bardzo - nie będę. Nie ma to dla mnie żadnego znaczenia.

Zamierza pan zarządzać federacją z gabinetu w siedzibie federacji czy z Krakowa?

Jeśli ktoś uważa, że prezes PZPN powinien siedzieć w gabinecie od poniedziałku do piątku od ósmej do szesnastej, nie ma racji. Prezes PZPN musi wychodzić do ludzi, komunikować się z samorządami, partnerami biznesowymi, mediami, także światem polityki. Jeżeli prezes ograniczyłby się do siedzenia w biurze, byłby kompletny dramat - mamy Polskę, Europę, świat. To są miejsca pracy prezesa PZPN.

O kilku swoich pomysłach personalnych na wiceprezesów federacji powiedział pan publicznie, a co z dyrektorem sportowym PZPN - nadal tę funkcję sprawował będzie Stefan Majewski?

Nie sądzę. I nie ma tu znaczenia, czy wybory wygra Koźmiński, czy Kulesza. Mam kandydata na to stanowisko, ale nie mogę ujawnić jego nazwiska. To człowiek aktywny zawodowo, więc proszę wybaczyć, muszę milczeć. Natomiast Stefan Majewski jest człowiekiem, którego wiedzę warto wykorzystać w strukturach federacji, z tym że w innej formie.

A co z przewodniczącym Kolegium Sędziów?

Zbigniew Przesmycki wykonał dobrą robotę, coś się jednak wypaliło. Widziałbym na tym stanowisku człowieka o trochę innych predyspozycjach, profesjonalnego jak Przesmycki, ale bardziej komunikatywnego, uśmiechniętego...

... kogoś, kto będzie prowadził dialog z klubami?

To właśnie staram się powiedzieć.

Dariusz Pasieka jako dyrektor Szkoły Trenerów PZPN może spać spokojnie?

Jeśli wygram wybory, zaproszę Darka na rozmowę, kilka kwestii wymaga ulepszenia. Pracujemy ze sobą na co dzień, nie raz doszło między nami do spięć, mam do niego duży szacunek, cenię go, nie wszystko mi się jednak podoba.

Na przykład?

Mieliśmy odmienne stanowiska co do sposobu kwalifikowania trenerów na kurs UEFA Pro. Chodzi o merytoryczną ocenę kandydatów, tu się różniliśmy. Planuję także jeszcze raz poprosić UEFA o możliwość organizowania większej liczby kursów na najwyższą licencję.

Może w roli wykładowcy mógłby kilka razy wystąpić Paulo Sousa, skoro selekcjoner ma doświadczenie w pracy w silnych ligach, chciałby grać ofensywnie, ma inną mentalność?

Nie było do tej pory na to czasu, Paulo skupił uwagę na mistrzostwach Europy. Do tego zimą i wiosną podróże selekcjonera w dużej mierze uzależnione były od sytuacji pandemicznej. Ale na przyszłość ten pomysł jest dobry, warto wykorzystać wiedzę Paulo w szerszym kontekście niż reprezentacja Polski. Co więcej, selekcjoner powinien spędzać też więcej czasu w naszym kraju, choć wcale nie musi z wysokości trybun oglądać każdej kolejki Ekstraklasy.

Powinien był też budować relację z polskimi trenerami i to już od kilku miesięcy, szybciej poznałby zawodników?

Zapewne popełniłby wówczas mniej błędów w ocenie możliwości niektórych piłkarzy.

Sousa do końca eliminacji mistrzostw świata nie straci pracy w kadrze, ale na wypadek niepowodzenia - kolejnym selekcjonerem powinien być Polak?

Gdy posadę stracił Jurek Brzęczek, kandydatów zbyt wielu nie było. I nie chodzi o to, że polscy trenerzy są nieprzygotowani do tej roli merytorycznie, po prostu czym innym jest praca z drużyną klubową, a czym innym rola selekcjonera.

O czym Sousa się zresztą przekonał, założył, że zdąży zmienić sposób gry reprezentacji, ale nie zdążył.

Też prawda. Selekcjoner musi być komunikatywny, znać języki obce, mieć doświadczenie z piłki na najwyższym poziomie, potrafić zarządzać ego zawodników i szybko wyciągać wnioski. Paulo to wszystko ma, co pokazał przykład choćby Kamila Glika, zawodnika, który na początku pracy nie we wszystkim odpowiadał Portugalczykowi, a potem urósł do miana piłkarza kluczowego jego reprezentacji. Paulo frycowe już zapłacił, poczekajmy z ostateczną oceną jego pracy do listopada.

Szkolenie to powinien być aspekt kluczowy dla przyszłego prezesa PZPN - dla Koźmińskiego albo dla Kuleszy. Co zrobić, aby polski system produkował większą liczbę dobrze wyszkolonych zawodników?

Zapytałem Paulo Sousę, pochodzącego z kraju, który słynie ze szkolenia piłkarzy, ilu zawodników rocznie nasz system powinien dostarczać do reprezentacji Polski. Odpowiedział, że trzech. W przekroju roczników, które obecnie występują w kadrze, gdybyśmy mieli trzech piłkarzy z każdego, do dyspozycji selekcjonera byłoby około czterdziestu zawodników. Wybór byłby więc szeroki, wręcz bylibyśmy bogatą piłkarską reprezentacją. Ale tylu nie mamy, być może znajdziemy takich graczy dwudziestu pięciu, gdy pojawiają się kontuzje, sprawa zaczyna się dodatkowo komplikować. To jest problem sprzed lat.

Mieliście dziewięć lat na znalezienie rozwiązania.

Czy w ostatnim czasie polskie kluby nie sprzedają za spore pieniądze i regularnie trzech, czterech zawodników do silnych lig zagranicznych? A jeśli sprzedają, to oznacza, że polski system szkolenia ich produkuje. Weźmy pod uwagę obecne lato - wyjechali Aleksander Buksa, Kamil Piątkowski, Tymoteusz Puchacz. No chyba nie chce mi pan powiedzieć, że skauci, dyrektorzy sportowi z poważnych klubów nie wiedzą, co robią?

A pan chyba nie chce powiedzieć, że w komplecie są zawodnikami gotowymi do gry w silnych ligach, że nie mają braków?

PZPN nie trenuje zawodników. System szkolenia został zmieniony, tyle że okazuje się, iż nie każdy stosuje się do jego zaleceń. My radzimy jedno, trenerzy robią po swojemu.

Aha, czyli w sumie to jest dobrze?

Nie jest, ale nie ma też tragedii, jak niektórzy by chcieli. Problemem jest skala młodych zawodników wchodzących do profesjonalnej piłki. Problemem jest fakt, że gdy już pojawiają się zdolni piłkarze, w mgnieniu oka wyjeżdżają z Polski, że kluby nie czekają na wzrost wartości zawodnika.

W jaki sposób można zmienić tę skalę?

Dofinansować trenerów. Szkoleniowcy pracujący z chłopakami w wieku 12-16 lat muszą być godnie opłacani. Na wcześniejszym etapie z dzieciakami pracuje wiele akademii, tu zainteresowanie uprawianiem piłki jest bardzo duże, więc oferta rynku stoi na solidnym poziomie. O kolejny etap szkolenia trzeba zadbać szczególnie, bo późniejszy, od momentu możliwości występów w Centralnej Lidze Juniorów, to już domena klubów zawodowych, one w tym miejscu zaczynają przykładać uwagę do pracy z młodzieżą. Na etapie 12-16 lat robią to jednak tylko niektóre, nieliczne, warto im w tym pomóc.

Jaką kwotą?

Federacja mogłaby przeznaczyć łącznie około 5 milionów złotych w skali roku na ten cel. Dla klubów Ekstraklasy, I, II i III ligi. Trener młodzieży zarabiający lepiej, to trener bardziej skupiony na aktualnej pracy, a nie na szukaniu dodatkowego zajęcia. To trener, który będzie mógł poświęcić utalentowanemu chłopakowi dodatkowy czas. Polska piłka potrzebuje pieniędzy. Możemy sobie o wszystkich sprawach pięknie opowiadać, kreślić plany, ale na koniec trzeba mieć kasę.

Na kolejnej stronie przeczytasz m.in. o zamieszaniu związanym ze spotkaniem baronów, jaki Marek Koźmiński ma pomysł na PKO Ekstraklasę i jak zamierza zmienić przepis o młodzieżowcu.

Kto zostanie prezesem PZPN?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (29)
  • cadi Zgłoś komentarz
    Nowy prezes ,a w zarządzie stare komunistyczne dziady robiące za klakierów prezesa. Klepną wszystko , co wódz wymyśli. Filantrop mi się znalazł. Będzie pracował za darmo ,a od ub-ka
    Czytaj całość
    Placzyńskiego swoje "działy" dostanie.Za 2 lata , polskie kluby aby zagrać jakiś sparring z Tatranem Presov , będą musiały grać....eliminacje.A reprezentacja? Panie Koźmiński ,czas pomyśleć o zorganizowaniu mistrzostw Europy ...trójmorza..Może uda się wyjść z grupy. Ważne ,że po zwycięskich eliminacjach do tak ważnej imprezy , szampan na Narodowym będzie lał się strumieniami ,a Pan będzie błyszczał na salonach , jako główny architekt tego mega sukcesu.
    • Nautilus Zgłoś komentarz
      Jestem ciekaw czy Zbigniew Boniek pojawi się na zjeździe PZPN, NA KTÓRYM BĘDĄ WYBIERANE NOWE WŁADZE? Cały zarząd powinien być rozliczony za 10 lat. UWAŻAM, ŻE BONIEK POWINIEN BYĆ
      Czytaj całość
      ROZLICZONY z Z CAŁA SUROWOŚCIĄ I STANOWCZOŚCIĄ. DZIAŁACZE POWINNI MU COFNĄĆ REKOMENDACJĘ NA PREZYDENTA UEFA. To kolejny głos obrońców Bońka. Tak jak rozmawiam z kibicami i mówię, że w Rankingu krajowym UEFA polskie drużyny klubowe sa za takimi potęgami jak Białoruś, Kazachstan czy nawet Armenia - to wiele osób robi gały. Dlaczego ano dlatego, że polski kibic w większości jest nieświadomy Przed 2016 nasze drużyny grały przyzwoicie w Pucharach - Legia dwukrotnie awansowała do Ligi Mistrzów (za drugim razem została zdyskwalifikowana z powodu wystawienia nieuprawnionego zawodnika), jak również i w Lidze Europy nasze drużyny sprawowały się całkiem nieźle, wyraźnie coś drgnęło coś zaczęło iść w dobrym kierunku. Na ME w 2016 nasza reprezentacja miała realne szanse zagrać nawet w finale. Mundial w Rosji miał być potwierdzeniem dobrej formy na Mistrzostwach Europy a zakończył się niepowodzeniem naszej reprezentacji, ostatnie Mistrzostwa Europy to był blamaż. Jeżeli nie strzela się bramek, albo mało, ale jak mogło być inaczej skoro najlepszy zawodnik świata w tych dwóch imprezach strzelił tylko jedną bramkę. Nawet strzelone trzy bramki nie zatrą złego wrażenia jakie sprawił ten zawodnik – wystarczyło to ledwo na remis. PIŁKARSKA EUROPA NAM UCIEKA. Z JEDNEJ STRONY KOŃCZY SIĘ POKOLENIE BŁASZCZYKOWSKIEGO EURO2012, które szczyt formy osiągnęło w 2016, Z DRUGIEJ ZAŚ W KRAJOWYM RANKINGU UEFA POLSKA ZAJMUJE NISKIE MIEJSCE A W PUCHARACH EUROPEJSKICH NASZE KLUBY ODPADAJĄ BARDZO SZYBKO. KONDYCJA POLSKIEJ PIŁKI KLUBOWEJ JEST TAKA, ŻE NA POWTÓRNY AWANS DO LIGI MISTRZÓW PRZYSZŁO NAM CZEKAĆ PRAWIE 20 LAT – DWADZIEŚCIA LAT TO JEST PRZEPAŚĆ!!CAŁA NADZIEJA W MLODZIEŻY. Ten stan rzeczy powoduje izolację polskiej piłki na arenie europejskiej, jedynym kontaktem ze światem są zawodnicy grający w zagranicznych klubach. NIESTETY POLKA PIŁKA TO MIEDZYPOKOLENIOWE POWIELANIE BŁEDÓW. JESZCZE W LATACH DZIEWIECDZIESIĄTYCH UWAŻANO, ŻE JAK SKOŃCZY SIĘ TA Generacja DZIAŁACZY, TO BĘDZIE LEPIEJ, ALE KOLEJNE GENERACJE DZIAŁACZY TO KONTYNUACJA TEGO CO BYŁO WCZEŚNIEJ. Boniek może mylić się jednak ma rację???? Bońka opuszczają najbliżsi współpracownicy? Marek Koźmiński nie pamięta, że pochodzi ze straconego i utalentowanego pokolenia Barcelony? Jestem trochę zdumiony tym co mówi Koźmiński – prawa ręka Bońka. Marek Koźmiński kolega Brzęczka, razem zdobyli srebro w Barcelonie, miał czas i to on odpowiada za pion szkolenia. Czy marek Koźminki nie przypomina sobie jak tworzona była reprezentacja Janusza Wójcika? Pod rządami Bońka polska piłka leży. Jest coś takiego jak system szkoleń, ba nawet w strukturze PZPN jest vice prezes ds. Szkoleniowych i co? System szkolenia trzeba tworzyć od podstaw i broń Panie Boże nie w oparciu o polską myśl trenerską, nie piszę o polskiej szkole bo już jej od dawna nie ma. Tak naprawdę trzeba to wszystko budować od początku od podstaw tak jak np. zrobili to Turcy na przełomie lat 80-tych i 90-tych. PRZEDE WSZSYTKIM TRZEBA CZERPAĆ Z DOŚWIADCZEŃ, Francji, Anglii, Niemiec, Hiszpanii i Włoch. JEDNAK POLSCE NAJBLIŻEJ CHYBA JEST DO DOŚWIADCZEŃ REWELACYJNEJ BELGII. W POLSKIEJ PIŁCE PANUJE DOGMAT - SELEKCJONER CUDOTWÓRCA, jedna osoba dokona cudu. Tak samo jak jedna osoba jest winna wszystkiemu – tak jak Brzęczek. A w ogóle jesteśmy najlepsi bo mamy najlepszego zawodnika świata – ciekawe z której strony. Co do tego najlepszego polskiego piłkarza nawet Niemcy zauważyli, że w jego grze w kadrze jest coś nie tak. Na przytyk pozwolił sobie Mateusz Borek odnośnie tego przekonania, że napastnikowi trzeba podać w kontekście Harry Kane jest wszędzie. Jerzy Brzeczek był bardzo dobrym trenerem – awansował i odmładzał kadrę. Ale oczywiście przekonanie że nasza reprezentacja jest najlepsza na świecie i trzeba go było zwolnić. Nowy selekcjoner był wychwalany i czego dokonał – tylko jedna wygrana z Andorą zawalone eliminacje i bardzo prawdopodobne, że nie awansujemy na MS z pozycji baraży. PRAWDĄ, JEST TO, ŻE PZPN MA OGROMNE NADWYŻKI FINANSOWE, GŁÓWNI SPONSORZY RZĄD, SAMORZĄDY, A TYM SAMYM KIBICE FINANSUJĄ ZARÓWNO BUDOWĘ I MODERNIZACJĘ STADIONÓW, ORLIKÓW, KLUBY OTRZYMUJĄ NIEMAŁE WSPARCIE. Nie bez znaczenia DLA FINANSÓW PZPN SĄ PRAWA DO TRANSMISJI MECZÓW NASZYCH KLUBÓW A TO JEST POTĘZNY WKŁAD JAKI WNOSZĄ KLUBY. Tak więc są warunki na rozwój polskiej piłki i na pewno duże lepsze niż na Białorusi, Kazachstanie czy Armenii. Na pewno są to dużo lepsze warunki do rozwoju, aniżeli było to w latach 90-tych, czy nawet 70-tych. Są możliwości budowy kadry i należy to wykorzystać, takich możliwości jak teraz kadra nie miała wcześniej.
      • roman60 Zgłoś komentarz
        SUPER DECYZJA DYREKTORA PAN REDAKTOR CZAS NA EMERYTURE
        • biedron104 Zgłoś komentarz
          Czuję że komuchi stare Kiejkuty
          • PIKU Zgłoś komentarz
            Nawałki czy Brzęczki na Selekcjonera/trenera a teraz Szef szkolenia kopaczy ma zostać Prezesem, to cyrk na kółkach stworzony przez Bońka.... żenada
            • Idzi77 Zgłoś komentarz
              Trzeba mieć mózg, serce i honor. Tylko kasa rządzi naszą piłką. Dlatego dresiarze z łańcuchami na szyji są trenerami i działaczami. Grill, wódeczka i furka. Jak się zajmą piłką
              Czytaj całość
              inteligentniejsi i uczciwsi ludzie to sie może znormalizuje. Polska piłka to patologia. A ryba psuje sie od głowy. To problem mentalności społeczeństwa, trenerów i działaczy. Daleko to jest od sportu wszystko. Wyniki to pokazują. Dno.
              • W_F Zgłoś komentarz
                Myślę, że najlepszym preze...ską była by znawczyni polskiej piłki "pani" krysia pawłowicz !!!
                • Grzegorz Jaworski Zgłoś komentarz
                  Taktyka jak to hajto mówi polskiej myśli szkoleniowej - Lepiej dobrze stać niż głupio biegać
                  • nie OBOWIĄZKOWA śmiercionka Zgłoś komentarz
                    Dlaczego Kulesza boi się debaty z Koźmińskim? ma coś do ukrycia? Ma kierować takimi pieniędzmi i my kibice nic o człowieku nie wiemy? Czy to będzie kolejny "leśny dziadek" z
                    Czytaj całość
                    biznesami rodem z Piłkarskiego Pokera? Za Bońka wszystko jest przejrzyste i transparentne, no i Boniek nie pobiera wynagrodzenia za prace. A jaką wypłate przyzna sobie Kulesza? Dziwne to wszystko, mam wrażenie że tylko w Polsce obejmuje się tak ważne stanowiska w bogatych związkach, bez przedstawienia się kibicom. Bez przedstawienia swoich planów. Nic nie wiemy o jego celach, planach minimum i tak dalej...
                    • er73 Zgłoś komentarz
                      Nie będzie kabaretu, będzie chór!
                      • Andrzej Lipiński Zgłoś komentarz
                        Panie Koźmiński PROSZĘ O FAKTY! Co pan zrobił? Konkrety a nie lukrowanie łajna i śpiewka byle do emerytury! Przez te 9 lat najczęstszą piosenką kibiców i kiboli było .... POLACY NIC
                        Czytaj całość
                        SIĘ NIE STAŁO! Wniosek kibice weszli również w wasze buty, że tak musi być. NIE TAK BYĆ NIE MOŻE! JAK SŁYCHAĆ W STUDIACH tv komentatorów to ONI WSZYSTKO WIEDZĄ, TYLKO JAK BYLI "PRZY KADRZE" BYLI PRZECIĘTNIAKAMI! Proszę wstawić w ramkę to co napiszę niżej!>>>>> Obecni piłkarze reprezentacji Polski od 17 roku nic nie zdziałają w międzynarodowych rozgrywkach. Po prostu ich wyszkolenie techniczne (za pewnymi wyjątkami) jest żałosne! W każdym klubie powinni oglądać wyszkolenie (szybkość, podania, zwrotność) prezentowane przez Anglików, Włochów . A czym się różni Włoch od Polaka? Nie wiesz? Ma te same buty i tę samą piłkę. Jego mentalne podejście do gry to porównanie Tatr do Himalajów! A bezproduktywne bieganie za piłka po boisku z językiem do pasa nie świadczy o umiejętnościach. Na zakończenie z polskimi zawodnikami nawet najlepszy trener świata nie osiągnie sukcesów jeśli nadal zawodnik będzie "słuchał" piłki a nie piłka piłkarza!
                        • Ksawery Darnowski Zgłoś komentarz
                          Wszystko wskazuje na to, że na jesieni prezesem PZPN zostanie Koźmiński, czyli taki drugi Boniek, tyle że znacznie gorszy. Ale to ta sama ekipa, ludzie przypadkowi, którzy w zarządzaniu
                          Czytaj całość
                          piłką stosują metody z XIX wieku. Po Euro Boniek ogłosił, że ... Sousa to bardzo dobry trener. Ale gdyby go ktoś zapytał jakie kryterium oceny zastosował, że akurat taka mu ta ocena wyszła, to odpowiedzi by nie uzyskał, co oznacza, że Boniek wziął ją z sufitu, czyli posługuje się intuicją, czyli niczym. Zamiast stosować metody naukowe, leśne dziadki posługują się metodami typowymi dla szamanów i szarlatanów. I dlatego w dającej się przewidzieć przyszłości nic się tu nie zmieni.
                          • W Iesław Dębski Zgłoś komentarz
                            Tak CZYSTKA z jednych nieudaczników na innych.PZPN to "MAFIA" bez żadnej kontroli.Tak było jest i będzie a ci co chcieli by to zmienić zostaną stłamszeni. Boniek na stanowisku
                            Czytaj całość
                            PZPN to tak samo jak trener reprezentacji.Klapa w reprezentacji klapa w PZPN. czy da się coś zmienić w PZPN-NIE bo to to samo co rządzeniem w KRAJU. Piłką muszą zarządzać zapaleńcy,tacy jak trener IGI ŚWIĄTEK.Aby sport ruszył w Polsce trzeba uzdrowić sport w szkołach już podstawowych.Komuno wróć choćby dla ratowania sportu w szkołach. Ps. Po lekcjach w szkole trenowałem różne dyscypliny.Wszystko miałem za darmo a gwarantował mi klub sportowy SOCZNI GDAŃSKIEJ.
                            Zobacz więcej komentarzy (13)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×