KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Czesław Michniewicz oburzony postawą piłkarzy. "Wyciągniemy konsekwencje"

Legia Warszawa przegrała z Radomiakiem Radom 1:3, prezentując się słabo przez cały mecz. Legioniści kończyli go w dziewiątkę po dwóch czerwonych kartkach. - Nie pozwolimy, by w ten sposób osłabiać drużynę - grzmiał trener Czesław Michniewicz.

Tomasz Galiński
Tomasz Galiński
Czesław Michniewicz PAP / Piotr Polak / Na zdjęciu: Czesław Michniewicz
W zespole Legii Warszawa nikt nie zamierza zakłamywać rzeczywistości. Stołeczny zespół zagrał w Radomiu przeciętnie, by nie powiedzieć bardzo słabo i zasłużenie przegrał 1:3.

- Przegraliśmy bardzo ważny mecz. Przegraliśmy zasłużenie. Zagraliśmy słabe spotkanie, a na dodatek jeszcze sami siebie osłabiliśmy i w kluczowych momentach otrzymaliśmy dwie czerwone kartki. Nie widziałem tych sytuacji, ale skoro VAR interweniował, to te kartki musiały być zasłużone - mówił po meczu zdenerwowany trener Czesław Michniewicz.

Legioniści kończyli mecz w dziewiątkę po dwóch czerwonych kartkach. Najpierw boisko opuścić musiał Filip Mladenović, a następnie Josue Pesqueira. Obaj zawodnicy gości uderzyli w twarz swoich rywali. Początkowo sędzia Jarosław Przybył nie zauważył tych przewinień, natomiast po obejrzeniu powtórek wątpliwości nie miał już żadnych i odesłał piłkarzy Legii do szatni.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: to się nie mieści w głowie! Zobacz, co ten Polak potrafi

- Martwi mnie przegrana, ale jeszcze bardziej martwi mnie zachowanie zawodników i to, że nie potrafimy nad sobą panować. Takie zachowanie jest nieakceptowalne i na pewno wyciągniemy konsekwencje. Nie pozwolimy, by w ten sposób osłabiać drużynę. I to bez względu na to, kto się w ten sposób zachował - podkreślał trener Michniewicz.

- Pierwsza połowa była wyrównana. Poza stałymi fragmentami niewiele się działo z jednej i drugiej strony. Po przerwie szybko straciliśmy gola, ale mieliśmy jeszcze bardzo dużo czasu, by wygrać. Tak się jednak nie stało. Najpierw czerwona kartka dla Mladenovicia, później bramka dla nas na 1:2. Było sporo czasu, aby powalczyć o korzystny wynik. Można było nawet wygrać. I pojawiła się czerwona kartka dla Josue po zamieszaniu. Mecz całkowicie wymknął nam się spod kontroli. To była gra w dwa ognie, w jedną i drugą stronę. Radomiak mógł wcześniej strzelić nam trzeciego gola - podsumował spotkanie trener Michniewicz.

CZYTAJ TAKŻE:
Wisła Kraków dwa razy goniła i dogoniła. Nieciecza może sobie pluć w brodę
PKO Ekstraklasa. Stal Mielec grała, Piast Gliwice zdobywał bramki

Czy Legia awansuje do fazy grupowej Ligi Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (7)
  • FC Donosiciel z kielcuff Zgłoś komentarz
    6:00 Empek !!!!!! to nie jest wina Cześka !!!! oni nie umieją wpasować się w jego genialny plan !!! to nie wina Czesia !!!! przecież on mówił że nie ma kim grać
    • 16ΜP 19PP Zgłoś komentarz
      Kolejny raz sedzia oszukal euGeniuszy z Lazienkowskiej. Chcemy Marciniaka
      • MISTRZOWIE POLSKI Zgłoś komentarz
        Wyjdź z domu, do ludzi, poznaj kogoś, pierwszą w życiu kobietę. I tam ich szukaj, a nie w internecie o świcie.
        • Slawek88 Zgłoś komentarz
          Oburzeni to są kibice Legii że takiego barana mają za trenera!!? Michniewicz nie udawaj teraz głupka i wielkiego trenera z siebie nie rób bo prawda jest taka że dupa jesteś nie trener!!!!
          Czytaj całość
          Wystawiasz co mecz innych piłkarzya na drużyna pierwszego składu nie ma zgrania itd udajesz fachowca a jesteś błaznem bez pomysłu. Wczoraj wstyd w Radomiu w takim stylu przegrać i to 3-1!!!! W środę jak przegrasz to co znów wina piłkarzy bendzie?
          • Krogulec Kapus sp zoo Zgłoś komentarz
            Gdzie są moi przyjaciele ????
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×