KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Ofensywna gra Śląska odbija się na obronie. Trener Magiera ma na to sposób

- Cieszy mnie gra ofensywna, posiadanie piłki, akcje ładne dla oka, wymienność pozycji, ale jednocześnie tracimy bramki - mówi trener Jacek Magiera. Śląsk Wrocław gra widowiskowo, ale w czwartkowym meczu z Hapoelem Beer Szewa może to nie wystarczyć.

Tomasz Galiński
Tomasz Galiński
Jacek Magiera WP SportoweFakty / Roksana Bibiela / Na zdjęciu: Jacek Magiera
Jaki był Śląsk Wrocław w zdecydowanej większości poprzedniego sezonu? Monotonny, wręcz męczący, a przy tym minimalistyczny. Można było odnieść wrażenie, że wrocławianie popadają w samozadowolenie po objęciu prowadzenia i nie szukali za wszelką cenę kolejnych trafień. Zmieniło się to dopiero po przyjściu trenera Jacka Magiery. W trwających rozgrywkach Śląsk w żadnym stopniu nie przypomina zespołu sprzed paru miesięcy. Zmieniło się wiele, szczególnie w ofensywie.

Przede wszystkim odżyło dwóch zawodników: Robert Pich i Erik Exposito. Wcześniej byli krytykowani, nie dawali zespołowi liczb. Teraz kibice Śląska nie wyobrażają sobie bez nich wyjściowego składu.

Przekłada się to na wyniki. Śląsk w tym sezonie zagrał cztery mecze w eliminacjach Ligi Konferencji Europy i strzelił w nich jedenaście goli. Robi to wrażenie, nawet jeśli rywale nie byli z najwyższej półki. Do tego należy dodać dwa spotkania w PKO Ekstraklasie, z Wartą Poznań i Cracovią, w których wrocławianie dorzucili kolejne cztery bramki. Problem pojawia się jednak w defensywie. W sumie, w sześciu meczach Śląsk stracił już w tym sezonie dziewięć goli.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: to się nie mieści w głowie! Zobacz, co ten Polak potrafi

- Cieszy mnie gra ofensywna, posiadanie piłki, akcje ładne dla oka, wymienność pozycji, ale jednocześnie tracimy bramki. Podkreślmy jednak, że nie przez złą organizację gry, a indywidualne błędy i straty. Mogę podać przykłady. W meczu z Araratem Victor Garcia nie zareagował na to, co się dzieje na boisku, zabrakło bloku, a mieliśmy siedmiu piłkarzy przy rywalu, który oddawał strzał. W rewanżu Wojciechowi Golli piłka została pod nogą, więc mamy kolejny błąd indywidualny, a do tego stało się to po stałym fragmencie gry - przyznał trener Magiera na konferencji prasowej.

W ostatnim czasie wrocławianie mocno pracowali nad tym elementem na treningach.  - Drużyna wie nad czym trzeba pracować. Potrzeba nam większej koncentracji w defensywie i lepszej realizacji zadań, których wymagam. Wiem, że będzie to szło w dobrym kierunku. Z Cracovią drużyna grała dobrze, choć może nasz drugi gol trochę rozluźnił defensywę. Jednak gdy graliśmy w dziesięciu gra obronna wyglądała bardzo dobrze. Zamykanie środka boiska, praca całego zespołu i komunikacja była na topowym poziomie. Była nerwowa końcówka, w sumie graliśmy przez 101 minut i to wpływa na ocenę, że według niektórych było to szczęśliwe zwycięstwo. Moim zdaniem było zasłużone - powiedział trener Śląska.

W czwartek o godz. 20 Śląsk zagra na własnym stadionie z Hepoelem Beer Szewa. Jest to zupełnie inny rywal niż Ararat. - To dwa zupełnie inne zespoły. Ktoś powiedziałby, że drużyna z Armenii będzie łatwa do pokonania, a okazało się, że to nieprawda, było tam kilku reprezentantów kraju, a nasi niektórzy zawodnicy jak Lewkot czy Garcia jeszcze niedawno grali w drugiej lidze. Ten drugi nawet to dwa miesiące temu nawet nie marzył, że będzie grał w europejskich pucharach. Doświadczenie Araratu było wyższe, jednak my chcemy się rozwijać. Dwumecz z nimi pokazał wiele dobrych aspektów, które cieszą, ale były też mankamenty. Na papierze Hapoel jest bardziej wymagającym przeciwnikiem, ale zobaczymy jak będzie na boisku. Nie porównuję obu drużyn i nie powiem, kto jest faworytem, bo mnie to nie interesuje. Interesuje mnie Śląsk. Chcć żeby była drużyna zdeterminowana i walcząca - podkreślił trener Magiera.

Początek meczu Śląsk Wrocław - Hapoel Beer Szewa w czwartek o godz. 20.

CZYTAJ TAKŻE:
Legia miała być jak Dinamo. Chęci są dalej, ale wylądowała na innym biegunie
Legia może wyeliminować Dinamo? "Na szczęście w piłce nie zawsze wygrywa lepszy"

Czy Śląsk awansuje do kolejnej rundy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×