KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Złe informacje z kadry! Bohater meczu z Anglią kontuzjowany

Damian Szymański był jedynym piłkarzem, który nie wziął udziału w środowym treningu reprezentacji Polski. Piłkarz był bohaterem w ostatnim meczu kadry z Anglią.

Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
piłkarze reprezentacji Polski WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki / Na zdjęciu: piłkarze reprezentacji Polski
Damian Szymański do tej pory nie odgrywał wielkiej roli w reprezentacji. Do kadry trafił za kadencji Jerzego Brzęczka po dobrych występach w Wiśle Płock. Poprzedni selekcjoner wprowadzał pomocnika do drużyny narodowej trzy lata temu, Szymański występował w spotkaniach towarzyskich i meczach Ligi Narodów. Później w eliminacjach Euro 2020 był rezerwowym, a na turniej nie pojechał.

Po zawodnika sięgnął po ponad dwóch latach Paulo Sousa. I to awaryjnie. Szymański otrzymał powołanie na poprzednie zgrupowanie ze względu na kontuzję innych graczy kadry. I nie zawiódł selekcjonera. Zagrał 90 minut z San Marino (7:1), spisał się bardzo solidnie w środku boiska, spełnił zadania i jeszcze asystował przy golu Roberta Lewandowskiego. W spotkaniu z Anglią (1:1) Szymański wszedł na boisko w drugiej połowie i w doliczonym czasie gry zdobył bramkę po uderzeniu głową, dającą Polsce remis 1:1. - Myślę, że to najpiękniejszy mecz w mojej karierze, ale liczę, że jeszcze takie będą - powiedział po spotkaniu.

Na kolejne zgrupowanie Szymański jechał już jako pewniak. Na razie ma sześć występów w narodowych barwach i jednego gola, ale jego kolejne występy w meczach eliminacji stoją pod dużym znakiem zapytania. Piłkarz AEK-u Ateny przyjechał do Warszawy z kontuzją. We wtorek był jednym z trzech graczy, którzy nie brali udziału w treningu z drużyną i został w hotelu (podobnie jak Piotr Zieliński i Bartosz Bereszyński). W środę pomocnik także został w hotelu - już jako jedyny zawodnik reprezentacji.

Szymański ćwiczy z fizjoterapeutą i potrzebuje jeszcze kilku dni, by dojść do siebie. Zawodnik w meczu ligowym AEK-u naciągnął więzadła w kolanie. Piłkarz niemal na pewno opuści pierwsze spotkanie kadry z San Marino w sobotę (09.10). Nie wiadomo również, czy zdąży wyleczyć się na drugi mecz z Albanią (12.09). Wszystko wskazuje na to, że szanse na występ Szymańskiego w październikowych spotkaniach reprezentacji są znikome.

W środę z drużyną trenowali już Bereszyński i Zieliński. Pół na pół ćwiczył Kamil Glik. Kluczowy gracz polskiej defensywy narzeka na ból w kolanie. Na pierwszym treningu (we wtorek) biegał wokół boiska z fizjoterapeutą. W środę pracował indywidualnie, ale też brał udział w zajęciach z drużyną.

Mnóstwo policji na zgrupowaniu kadry. "Próbujemy wszystkiego"

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: kuriozalny gol na Ukrainie. Jak to wpadło?!
Czy reprezentacja Polski awansuje na mundial 2022?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (8)
  • yes Zgłoś komentarz
    Niedługo będę ćwiczyć śpiewanie zmienionego hymnu. Przeczytałem dzisiaj, że szykują zmiany!
    • Teddy Boy Zgłoś komentarz
      W tej złej sytuacji kadrowej to nie pozostaje tym nielotom Sousy ustawić autobus w polu karnym i modlić się o remis
      • Łączy Nas PAULO SOUSA Zgłoś komentarz
        Na pewno szkoda, bo chcielibyśmy zobaczyć czy bramka z Anglią, to była "jedna jaskółka", czy rzeczywiście w tym chłopaku coś jest. Bez względu na wszystko jednak uważam, że
        Czytaj całość
        nie ma co robić dramatu, bo Sousa jak żaden inny selekcjoner wcześniej, miał już mnóstwo kłopotów kadrowych i zawsze wychodził z nich obronną ręką. Paulo Sousa zbudował fajną grupę ludzi, z fajnych i obiecujących młodych zawodników, no i dzięki temu teraz zastąpimy Szymańskiego kimś kto może się okazać strzałem w dziesiątkę.
        • ZX10R Zgłoś komentarz
          MOGĄ PRZEGRAĆ... zdecydowanie...
          • Kosmit82 Zgłoś komentarz
            Jeżeli brak Szymańskiego w meczu z San Marino to osłabienie to nie zasługujemy żeby pojechać na mundial nawet jako kibice.
            • zbych22 Zgłoś komentarz
              Moc przeciwnika poraża, a tu jeszcze takie osłabienie. Będą plecy.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×