KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Ostatni cios decydował w Fortuna I lidze

Zaległa konfrontacja Górnika Polkowice z Puszczą Niepołomice miała duże znaczenie dla sytuacji na dole tabeli. Piłkarze rozpędzali się w niej bardzo powoli. Podopieczni Tomasza Tułacza zdążyli strzelić gola na 1:0 w doliczonym czasie.

Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
piłkarze Puszczy Niepołomice WP SportoweFakty / Karol Słomka / Na zdjęciu: piłkarze Puszczy Niepołomice
Górnik Polkowice nie zwyciężył od dziewięciu kolejek, a poprzednia porażka 1:3 z GKS-em Jastrzębie kosztowała go lądowanie na dnie tabeli. Beniaminek był w poprzednim sezonie najmocniejszym drugoligowcem, awansował jako pierwszy pod wodzą trenera Janusza Niedźwiedzia, ale aktualnie ma problemy. W środę zmierzył się z Puszczą Niepołomice, która do środy miała tylko o dwa punkty więcej i również jest zaangażowana w walkę o utrzymanie.

Akurat Puszcza wygrała poprzednie spotkanie 3:0 z Odrą Opole i temu wynikowi zawdzięczała miejsce ponad strefą spadkową. Trener Tomasz Tułacz postawił w Polkowicach na tę samą jedenastkę, która przekonująco przerwała niemoc na własnym stadionie. Zdecydowanie więcej korekt było w składzie Górnika.

W pierwszej połowie nie było strzału celnego i to statystyka, która mówiła sama za siebie. Puszcza przynajmniej postraszyła Górnika czterema uderzeniami niecelnymi. Tempo było rwane, a sędzia często reagował użyciem gwizdka na drobne przewinienia i złośliwości. Pozostało bezbramkowo i piłkarze mieli o czym rozmawiać ze szkoleniowcami w szatniach.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: jedna patrzyła na drugą. Kuriozalna bramka w meczu pań

W Puszczy uaktywnił się Konrad Stępień i oddał w krótkim okresie dwa groźne uderzenia. Problem w tym, że nie potrafił odpowiednio nastawić celownika. Także niepołomiczanie wreszcie zatrudnili bramkarza przeciwnika, ale zbyt prostą próbą, żeby skapitulował Marcin Furtak. Do końca spotkania były w sumie trzy strzały celne, wszystkie Puszczy i ostatni z nich przyniósł rozstrzygnięcie. W doliczonym czasie Erik Cikos znalazł sposób na zdobycie gola na 1:0.

W drugim ze środowych meczów zaległych podobny scenariusz, tylko tym razem rozstrzygnęli go rzutem na taśmę gospodarze, a nie goście. Odra Opole strzeliła gola na 1:0 Skrze Częstochowa w 89. minucie. Autorem trafienia na wagę trzech punktów był Mateusz Kamiński.

12. kolejka Fortuna I ligi:

Górnik Polkowice - Puszcza Niepołomice 0:1 (0:0)
0:1 - Erik Cikos 90'

Odra Opole - Skra Częstochowa 1:0 (0:0) 1:0 - Mateusz Kamiński 89'

Fortuna I liga

# Drużyna M Z R P Bramki Pkt
1 Miedź Legnica 19 12 5 2 34:15 41
2 Widzew Łódź 19 11 5 3 35:21 38
3 Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 9 5 5 34:22 32
4 Korona Kielce 19 9 5 5 25:19 32
5 Sandecja Nowy Sącz 19 9 4 6 23:19 31
6 GKS Tychy 19 8 6 5 21:19 30
7 ŁKS Łódź 19 8 5 6 22:19 29
8 Chrobry Głogów 19 8 4 7 22:18 28
9 Skra Częstochowa 19 7 6 6 13:18 27
10 Arka Gdynia 19 8 2 9 25:19 26
11 Odra Opole 19 7 5 7 26:27 26
12 Resovia 19 6 6 7 21:22 24
13 GKS Katowice 19 4 8 7 23:32 20
14 Puszcza Niepołomice 19 5 4 10 21:28 19
15 Zagłębie Sosnowiec 19 4 6 9 22:30 18
16 Stomil Olsztyn 18 5 1 12 21:29 16
17 Górnik Polkowice 19 1 10 8 17:32 13
18 GKS 1962 Jastrzębie 18 2 7 9 15:31 13

Czytaj także:ŁKS Łódź przerwał złą domową serię. Maciej Radaszkiewicz znów bohaterem
Czytaj także: Pogoń Szczecin męczy swoją grą. "Nie po to przychodzą kibice"

Czy Górnik Polkowice utrzyma się w tym sezonie w Fortuna I lidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×