KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Były reprezentant Polski apeluje do Roberta Lewandowskiego. "Od tego jest kapitan"

- Jest kapitanem i taka jest jego rola, aby wyjaśnić sprawę - przekonuje Grzegorz Mielcarski. Były napastnik uważa, że Robert Lewandowski powinien zabrać głos ws. jego braku w kadrze reprezentacji Polski na mecz z Węgrami (1:2).

Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
Robert Lewandowski Getty Images / Na zdjęciu: Robert Lewandowski
Nie tak to miało wyglądać. Wszystko wskazuje, że reprezentacja Polski pokpiła sprawę i w niezrozumiały sposób ograniczyła swoje szanse na awans do mistrzostw świata w Katarze. Choć aby być pewnym rozstawienia w barażach Biało-Czerwonym wystarczył w meczu z Węgrami remis, na PGE Narodowym lepsi okazali się goście, wygrywając 2:1 (1:0).

Porażka z Madziarami wywołała mnóstwo kontrowersji, ponieważ panuje odczucie, że przegraliśmy na własne życzenie. Tak można interpretować decyzję Paulo Sousy, który postanowił nie wystawiać w poniedziałkowy wieczór nie tylko Kamila Glika, ale przede wszystkim Roberta Lewandowskiego. Brak obu kluczowych piłkarzy był bardzo widoczny.

A że z obozu kadry brakuje w tej kwestii oficjalnego przekazu i jest wiele niedomówień, atmosfera wokół drużyny zrobiła się bardzo gęsta.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: niesamowity pocisk! Bramkarz stał jak zamurowany

- Mimo wszystko była to chyba wspólna decyzja trenera i piłkarza. Aby teraz uniknąć dalszych insynuacji, Robert powinien zabrać głos i uspokoić sytuację. Wyjaśnić, czy to była decyzja jego, czy trenera, to na pewno ułatwiłoby życie w kadrze - apeluje w rozmowie z WP SportoweFakty były napastnik reprezentacji Polski Grzegorz Mielcarski.

Srebrny medalista olimpijski z Barcelony przekonuje, że rolą kapitana drużyny jest wyjaśnienie sytuacji.

- Wszyscy pamiętamy, jak wiele było kontrowersji po słynnym milczeniu Roberta po meczu z Włochami za kadencji Jerzego Brzęczka, ile było niedomówień, zastanawiania się, co miał na myśli. Robert jest liderem, kapitanem i taka jest jego rola, aby w odpowiednim momencie wyjaśnić sprawę - dodaje.

Ekspert stacji Canal + daleki jest jednak od stwierdzenia, że przegraliśmy mecz z Węgrami tylko przez nieobecność napastnika Bayernu Monachium.

- Z drugiej strony, może dobrze, że widzieliśmy inną kadrę, bez Roberta? Bo nikt niby nie wyobraża sobie reprezentacji Polski bez niego, ale może powinniśmy? A nie mam przekonania, że z Robertem na boisku ten mecz wyglądałby inaczej. Przecież nie było tak, że mieliśmy 5-6 sytuacji i nie miał kto strzelać goli. My ich nie stwarzaliśmy, biliśmy głową w mur. Węgrzy mieli plan - odcięli nam skrzydła i nie mieliśmy jak zagrywać piłek napastnikom - tłumaczy.

W poniedziałkowy wieczór Mielcarskiemu nie brakowało u zawodników determinacji, ale po prostu piłkarskich umiejętności.

- Nie twierdzę, że brakowało nam zaangażowania, chęci były ogromne. Za mało było jednak piłkarskich umiejętności, nasi zawodnicy wyglądali bardzo przeciętnie indywidualnie, nikt nie potrafił zrobić przewagi. To był chaos. Niestety, nie było widać różnicy między drużyną pewną gry w barażach a 3. czy 4. zespołem w grupie. To mnie zaskoczyło - przyznaje.

Przez niespodziewaną stratę punktów sytuacja Polaków w dalszej walce o MŚ mocno się skomplikowała. Biało-Czerwoni stracili rozstawienie - już wiemy, że w pierwszej fazie baraży czeka ich spotkanie wyjazdowe i mogą się w nim zmierzyć z Portugalią czy Włochami (WIĘCEJ TUTAJ).

Mielcarski obawia się, czy porażka z Węgrami na PGE Narodowym, pierwsza na tym stadionie od 2014 roku, nie obniży u naszych zawodników pewności siebie.

- Gorzej, że ten wynik może piłkarzom siedzieć w głowach, że nie będą w kolejnym meczu czuć się tak pewnie. Bo nawet jeśli nie udałoby nam się wygrać baraży, to po zwycięstwie z Węgrami mieliby poczucie, że zrobili wszystko, co mogli, że wcześniej udało im się wyrwać punkty Anglikom. Teraz mogą w nich siedzieć wyrzuty sumienia - mówi.

Biało-Czerwoni muszą teraz czekać na wyłonienie pierwszego rywala w barażach. Czy Paulo Sousa i jego piłkarze będą mieli szczęście?

- Musimy być gotowi na rywalizację z zespołami z wyższej półki, jednak z drugiej strony Portugalczycy czy Włosi pokazują w tych eliminacjach, że też potrafią tracić punkty i to na własnym boisku. Powrót Roberta Lewandowskiego czy Kamila Glika też nam na pewno pomoże - dodaje.

- Ale bądźmy szczerzy - czy nawet jeśli utrzymalibyśmy rozstawienie, to czy bylibyśmy stuprocentowym faworytem do pokonania kolejnego rywala? Nie mam takiego przekonania - kończy były napastnik Widzewa Łódź czy FC Porto.

Rywali w walce o mistrzostwa świata w Katarze poznamy 26 listopada, a spotkania o ostatnie wolne miejsca na mundialu zostaną rozegrane w ostatnim tygodniu marca przyszłego roku.

Prezes PZPN bez ogródek po porażce kadry. Zobacz jego komentarz--->>>

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (19)
  • kros Zgłoś komentarz
    Co to ma byc za parodia w tej kadrze? Rudy kontraktuje trenera ktory niema pojecia o tym co robi,pilkarze graja kiedy im sie chce,szansa na mozliwosc rozstawienia w barazach dla nich nie jest
    Czytaj całość
    wazna? To jakas chora instytucja!
    • Cheers Zgłoś komentarz
      Niech jedzie na grzyby. Przymusu gry nie ma.
      • Hatemaster Zgłoś komentarz
        W piątek strzelił dwa gole Andorze, a w poniedziałek strzelił dwa gole Ance. Proste.
        • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
          Jakoś tak się składa, że jak się robi smród i trudna sytuacja i nie ma się czym pochwalić, to nasi kapitanowie w grach zespołowych mają trudność żeby zabrać głos. Wręcz uciekają
          Czytaj całość
          przed kamerą i mikrofonem. Nie inaczej przecież było z Michałem Kubiakiem po olimpijskich porażkach w Tokio.
          • Druit Zgłoś komentarz
            trzeba budować reprezentacje bez udziału Tego Dobijacza piłek
            • Leeleszek Zgłoś komentarz
              Nieodpowiedzialne zachowanie naszego kapitana ,nie jest godny nosić opaski .Nawet jak trener chciał dac mu odpocząć to jego odpowiedzialność za wynik za to jak ważny jest to mecz nie
              Czytaj całość
              powinien zgodzić się na odpuszczenie meczu. To nie jest godne kapitana kadry narodowej.Zawsze go ceniłem ale jego wizerunek upadł bardzo nisko..Dla niego ważniejszy jest mecz Bundesligi w piątek.
              • ZKS Stal Rzeszów. Zgłoś komentarz
                Roberta Lewandowska będzie wypoczęta na Augsburg.
                • masto Zgłoś komentarz
                  Na tle wszelkiej maści pseudoekspertów, Mielcarski wyróżnia się pozytywnie. Wreszcie ktoś powiedził coś racjonalnego i konstruktywnego, a nie tylko lament i płącz jak to widać
                  Czytaj całość
                  zwłaszcza u wszelkkej maści ratlerków spod znaku SyFów
                  • wiciogieksa Zgłoś komentarz
                    Oj dajcie już spokój.. W barażach bedzie trudniej ale czy bylibyśmy rozstawieni czy nie to wygrać musimy 2 mecze i myślę, że tym kierowal się Sousa. A co jakbysmy w półfinale baraży
                    Czytaj całość
                    trafili np Austrię a w ewentualnym finale i tak wpadlibyśmy na Portugalię? Musimy wygrać oba mecze... Szalenie trudne mecze, gdzie każda z tych drużyn bedzie walczyć na śmierć i życie! Selekcjoner ma świadomość, że w kadrze mamy paru chłopaków, którzy mogą wziąć ciężar gry na siebie ale uznał, że jest szansa wykreować jeszcze kogoś kto może zaważyć o zwycięstwie w barażach. Sousa podejmuje ryzyko, podjął je parokrotnie i mu sie udało: Świderski, Buksa, D.Szymanski, Dawidowicz... Przestańcie myśleć po polsku na zasadzie - wynik albo won... Wbrew pozorom od "kopnij biegnij" do "gra piłką" droga jest bardzo daleka.. Uderzcie się w pierś i powiedźcie, że naprawdę nie widzicie postępu. Ja go widzę! Wprawdzie jest niedokładnie, za wolno ale tam jest widoczny pomysł i konsekwencja w budowie kadry. Uważam, że Sousa powinien zostać nawet mimo braku awansu na mundial. Nauczmy się wspierać kadrę pomimo takich baboli.
                    • SportowyEkspert Zgłoś komentarz
                      Robert zdobył już wszystko co mógł zrobić i niczego już nie musi, dla własnego zdrowia powinien zrezygnować z gry w reprezentacji, bo i tak niczego nie ma szans z nią osiągnąć, a tak
                      Czytaj całość
                      będzie mógł się skupić na biciu rekordów w Lidze Mistrzów, Bundeslidze, a może innej europejskiej lidze jeżeli zgłosi się Manchester City z Guardiolą
                      • Bez nicku. Zgłoś komentarz
                        Przepraszam,Lewy i Glik.
                        • Bez nicku. Zgłoś komentarz
                          Zapracowali na szkodę Polski.Skompromitowali nasz kraj Narazili na straty materialne odmową gry.Trener nie jest bez winy.Ktoś tu obliczył, że to strata 10 mln.zł.
                          • Bez nicku. Zgłoś komentarz
                            Po takim uniku Lewy i Milik powinni być zdyskwalifikowani.Razem powinni pokryć poniesione straty.Również trener.Budowac nową drużynę z U21 Po terminie umowy trener do lamusa.
                            Zobacz więcej komentarzy (4)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×