Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Legia na kolanach. To już kolejny raz

Po wygranej w lidze nad Jagiellonią Białystok piłkarze Legii Warszawa znowu musieli przełknąć gorzką pigułkę. Mistrzowie Polski przegrali przy Kałuży z Cracovią 0:1.

Michał Piegza
Michał Piegza
Sylwester Lusiusz (po prawej) i Luquinhas PAP / Łukasz Gągulski / Na zdjęciu: Sylwester Lusiusz (po prawej) i Luquinhas
Sytuacja Legii w PKO Ekstraklasie przed meczem była trudna. Wojskowi plasowali się w strefie spadkowej. Degradacji mistrzów Polski nikt sobie nie wyobraża. Drużyna ze stolicy zimę może jednak spędzić na mało eksponowanej pozycji.

Cracovia po przejęciu sterów przez Jacka Zielińskiego dobrze zaczęła, ostatnio jednak przegrała.

Spotkanie przy Kałuży rozpoczęło się od ataków gości. W 13. minucie przed szansą znalazł się Kacper Skibicki, cało z opresji wyszedł Karol Niemczycki.

Gospodarze atakowali sporadycznie. Byli jednak bardzo konkretni. W 20. minucie po krótko rozegranym rzucie rożnym i dośrodkowaniu Mateusz Hołownia niefortunnie zgrał piłkę pod nogi Pelle van Amersfoorta, a ten z bliska trafił do siatki.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: czerwona kartka po zdobyciu bramki? To możliwe

Legia po stracie bramki odpowiedziała po sześciu minutach. Groźnie sprzed pola karnego uderzył Bartosz Slisz, bramkarz zdołał odbić piłkę. Chwilę później czubkiem buta niecelnie przymierzył Mahir Emreli. Golkiper Pasów czujność zachował także osiem minut przed przerwą, kiedy sparował strzał Luquinhasa.

Przed 2. połową w składzie gości doszło do dwóch zmian. Wojskowi wciąż szukali wyrównania, to jednak Cracovia częściej starała się niepokoić Artura Boruca. Właśnie gracze Pasów jako pierwsi zagrozili Legii po zmianie stron. Z pola karnego uderzył Jakub Myszor, doświadczony bramkarz zdołał odbić piłkę.

Mistrzowie Polski kilka razy starali się niepokoić Niemczyckiego, ale brakowało konkretów. To gospodarze byli bardziej zdecydowani w ofensywie. W 64. minucie Otar Kakabadze po raz kolejny przekonał, że potrafi huknąć z dystansu. Do wybitej przed pole karne piłki Gruzin dopadł, ale piłka odbiła się od słupka. Trzy minuty później z ostrego kąta uderzył rezerwowy Rivaldinho, Boruc zdołał odbić piłkę.

Marek Gołębiewski przeprowadzał kolejne zmiany. Na boisku pojawili się Szymon Włodarczyk oraz Tomas Pekhart. Legioniści pod bramką Pasów jednak nie byli w stanie zbyt wiele zdziałać. To gospodarze wyglądali lepiej.

W końcówce Legia wciąż szukała wyrównania. Cracovia broniła się niemal całym zespołem. Sześć minut przed końcem mocno, ale minimalnie niecelnie sprzed pola karnego uderzył Bartłomiej Ciepiela.

Goście do końca szukali punktu, ale obrony Pasów nie złamali. Legia po kolejnej porażce wciąż plasuje się w strefie spadkowej. Cracovia wskoczyła na 10. miejsce.

Cracovia - Legia Warszawa 1:0 (1:0)
1:0 - Pelle van Amersfoort 20'

Składy:

Cracovia: Karol Niemczycki - Cornel Rapa, Jakub Jugas, Michal Siplak - Otar Kakabadze, Sylwester Lusiusz (54' Mathias Rasmussen), Pelle van Amersfoort, Kamil Pestka - Sergiu Hanca, Jakub Myszor (82' Michał Rakoczy) - Filip Piszczek (65' Rivaldinho).

Legia Warszawa: Artur Boruc - Maik Nawrocki, Mateusz Wieteska, Mateusz Hołownia (46' Tomasz Nawotka), Yuri Ribeiro - Josue, Bartosz Slisz - Kacper Skibicki (46' Rui Gomez), Luquinhas (84' Bartłomiej Ciepiela), Filip Mladenović (68' Tomas Pekhart) - Mahir Emreli (58' Szymon Włodarczyk).

Żółte kartki: Hanca, Lusiusz, van Amersfoort (Cracovia) oraz Luquinhas, Wieteska, Josue (Legia).

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork).

Czytaj także:
Mariusz Lewandowski bez ogródek. "Ściągnęliśmy pampersy"
Marek Papszun znalazł się w bezprecedensowej sytuacji. "Następcy będą mieli łatwiej"

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (31)
  • 16MP 19PP Zgłoś komentarz
    Ludziska, opanujta sie. Kochajta Legie jak ja a ja kocham Legie jak nie wiem co. Legia najlepsza na swiecie jest i basta.
    • ❶ ❾ ❶ ❻ Zgłoś komentarz
      Ten sezon i tak już jest na straty, a niedojdy życiowe nadal marszczą sobie nawzajem ;D Nawet nie ma jak się zdenerwować po kolejnej porażce Legii, bo jak się wejdzie potem na relację
      Czytaj całość
      tekstową SF i poczyta wypociny tych matołów, to od razu pojawia się banan na twarzy ;D
      • Legionowiak 3.0 Zgłoś komentarz
        Legia Warszawa nigdy nie spadnie ani nie upadnie!
        • birdmen007 Zgłoś komentarz
          nic tak oka nie cieszy jak to goowno na dole tabeli,liga już przegrana to jeszcze w pucharze będą ich cięgnąć za uszy ile sie da (jak zwykle) takimi "losowaniami" !!!!!! legła
          Czytaj całość
          legła warszafka słoikowo
          • hmm Zgłoś komentarz
            spaść i tak nie spadną. Władze ligi na to nie pozwolą
            • Jagsi Zgłoś komentarz
              1liga blisko tak trzymać.
              • Penhall Zgłoś komentarz
                Legia nie spadnie. Wiosna jest jej.
                • Natural Born Leader Zgłoś komentarz
                  Czy histeryczno euforyczna reakcja na sytuację Legii, to najlepszy dowód jak potężny jest kompleks tego klubu we wsiach między polem czosnku, a polem cebuli i stolicą ziemniaka? Nie
                  Czytaj całość
                  ukrywam, że sam z takiej wiochy pochodzę, ale jeszcze ze dwa tygodnie i zacznę być kibicem warszawskiego klubu dzieki temu, że tak świetnie inspiruje polactwo.
                  • jackkal Zgłoś komentarz
                    Ja myślę ,że to dobry kierunek I liga - trochę odpoczną i ochłoną od Ekstraklasy i pomysłach pucharowych
                    • Cheers Zgłoś komentarz
                      Jak można w tak bezczelny sposób przerywać komuś marsz w górę tabeli. Gdzie PZPN? Gdzie sędziowie? Gdzie fryzjerzy, barberzy?
                      • 16MP 19PP Zgłoś komentarz
                        I zostala przerwana w brutalny sposob piekna seria dwoch zwyciestw euGeniuszy z Lazienkowskiej.
                        • Paweł Ciesielski Zgłoś komentarz
                          Z perspektywy czasu można powiedzieć, że trener Michniewicz był geniuszem- że potrafił tym składem zawodników awansować do grupy Ligi Europy i wygrać w niej 2 mecze (Spartak Moskwa i
                          Czytaj całość
                          Leichester City). Jestem przekonany- że gdyby Michniewicz został - to Legia kryzys w lidze miałaby już za sobą a w Lidze Europy być może ugrałby jakiś remis w rewanżu z Napoli lub z Leichesterem. Teraz najważniejszy jest mecz ze Spartakiem Moskwa. Spartak jest na 9 miejscu w tabeli ligi rosyjskiej. Można z nimi wygrać, ale w chwili obecnej to będzie prawie cud.
                          • JohnWICK Zgłoś komentarz
                            To nie wina trenerów ani zawodników. To prezes Mioduski nie nadaje się to zarządzania Legią. Od momentu jak nie ma Leśniodorskiego jest tylko krzywa spadkowa. Pieniądze nawet nie
                            Czytaj całość
                            pomagają bo żaden pracownik klubu nie wie w jakim kierunku drużyna ma iść. Ten typ musi odejść
                            Zobacz więcej komentarzy (8)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×