Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Zdradził swoją żonę w "Wielkim Bracie". Widziały to miliony

Wypił kilka głębszych i wsiadł za kółko, a po wypadku na policyjnym komisariacie podał się za swojego kumpla. Na Wyspach Jermaine'a Pennanta zna prawie każdy, szkoda tylko, że przyczyniły się do tego wypadki i brytyjskie tabloidy.

Jakub Tuchaj
Jakub Tuchaj
Jermaine Pennant miał wielki talent, ale znany jest bardziej ze swoich pozaboiskowych wyskoków Getty Images / Zdradził ją w "Wielkim Bracie". / Jermaine Pennant miał wielki talent, ale znany jest bardziej ze swoich pozaboiskowych wyskoków
Miał papiery na wielkie granie. Na przełomie wieków uchodził za największy talent w angielskim futbolu. Dziś jest wspominany głównie z pozaboiskowych ekscesów. Jako 16-latek trafił do Arsenalu Arsene'a Wengera, ale przez spędzonych na Highbury sezonów rozegrał dla Kanonierów tylko 26 spotkań.

Jermaine Pennant był wypożyczany do innych klubów, a jego przygoda z Arsenalem dobiegła końca pod koniec stycznia 2005 roku, gdy prowadząc pod wpływem alkoholu auto kolegi, rozbił je o latarnię uliczną w Aylesbury. Dwa dni później został wypożyczony do Birmingham City, a następnie sprzedany temu klubowi.

Trzymał sztamę z kieliszkiem

Nie powinien prowadzić auta nie tylko dlatego, że pił alkohol. W lutym 2014 roku za jazdę na podwójnym gazie stracił prawo jazdy na 16 miesięcy. Gdy rozbił Mercedesa Ashleya Cole'a, nie był jeszcze uprawniony do prowadzenia pojazdów.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: szaleństwo na lotnisku. "Zaniemówiłem"

Wiedział, co go czeka, więc na wszelkie sposoby próbował się wymigać. Podczas przesłuchania początkowo przedstawił się właśnie jako Cole. Są podobnego wzrostu i nosili wówczas podobną fryzurę. Policjanci nie dali się jednak nabrać, bo piłkarzowi Premier League trudno pozostać nierozpoznawalnym.

Ostatecznie Pennant przyznał się do prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Sąd skazał go na trzy miesiące pozbawienia wolności. Ostatecznie Pennant w zakładzie karnym przesiedział 30 dni. Resztę kary anulowano, ponieważ skrzydłowy zdecydował się na rozpoczęcie odwyku.

- Nie miałem pojęcia, co zrobiłem, byłem w szoku. Docierało to do mnie przez około tydzień. Myślałem wówczas: "O mój Boże, jestem w więzieniu. Co ja zrobiłem ze swoim życiem? Co ja zrobiłem ze swoją karierą?" - mówił po opuszczeniu aresztu.

Jego przypadek jest o tyle kuriozalny, że po wcześniejszym wyjściu na wolność musiał nosić elektroniczną opaskę. Nie mógł jej zdejmować, więc gdy trenował albo grał mecz, chował ją pod piłkarskimi getrami. Granie nawet z opaską było najlepszą terapią.

- Brak gry miał na mnie zły wpływ. Byłem tykającą bombą zegarową, która czekała, by eksplodować - mówił dla "Sky Sports". Nie przeszkadzało mu to w tym, by w kolejnych latach prowadzić auto po alkoholu i bez odpowiednich dokumentów. Był też oskarżony o przemoc domową.

Porzucony przez matkę

Życie nie oszczędzało 39-letniego dziś byłego piłkarza. Miał trzy lata, gdy jego matka upozorowała własną śmierć. Zrobiła to, by uciec od męża i ojca Jermaine'a. Nie czuła się bezpiecznie pod jednym dachem z dealerem, który trzymał w domu broń. Syna jednak zostawiła pod jego opieką.

Po odejściu żony jego ojciec wiązał się z wieloma kobietami. Z tych związków, Brytyjczyk ma trójkę przyrodniego rodzeństwa, ale jak sam przyznaje, nie miał z nimi kontaktu, bowiem po rozstaniu, oni zostali ze swoją matką, a on odchodził z ojcem. Były piłkarz Liverpoolu w jednym z wywiadów otwarcie przyznał, że powodem jego ekscesów był brak matki w procesie wychowawczym.

- Od trzeciego roku życia mieszkałem z ojcem. Wiązał się i zrywał z wieloma kobietami. Nigdy nie miałem wzorca matki i połowa moich problemów wynikała właśnie z tego powodu - tłumaczył Pennant na łamach "Daily Mail". W 2010 roku sam porzucił matkę swojego syna, gdy dziecko miało rok.

Zgubione Porsche

Angielskie brukowce nie odpuszczały skrzydłowemu. Po kilku latach życia na celowniku paparazzich zdecydował się na wyjazd z Anglii. Wybrał Hiszpanię. W 2009 roku na zasadzie wolnego transferu przeszedł do Realu Saragossa. Uciekł od wścibskich tabloidów, ale nie od problemów.

Z Saragossą wiąże się jedna z najbardziej komicznych sytuacji w jego życiu. Pennant zaparkował Porsche pod dworcem kolejowym, ruszył w podróż pociągiem i... zapomniał o aucie. Przypomniały mu o nim dopiero służby, gdy okazało się, że bilet parkingowy stracił ważność pięć miesięcy wcześniej.

Pennant stwierdził, że nie pamiętał, by miał taki samochód. Nie trudno było się jednak domyślić, do kogo należy, skoro mówiła o tym rejestracja: P33NNT. Zostawiając tam auto, piłkarz musiał mieć głowę zaprzątniętą czymś ważniejszym, bo przez cały czas postoju na siedzeniu kierowcy znajdowały się kluczyki.

Życie Pennanta było mieszanką podobnych dykteryjek z prawdziwymi ludzkimi dramatami. Zawodnik zdecydował się więc wydać autobiografię. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że był analfabetą...

Zdrada na oczach milionów

U schyłku kariery występował m.in. w Indiach i Singapurze, a jego ostatnim klubem był VI-ligowy Billericay Town FC. Kiedyś uciekał od zainteresowania mediów, a tuż po przejściu na emeryturę stał się celebrytą. Najpierw wziął udział w brytyjskiej edycji "Big Brothera" (2018).

Nie obyło się bez ekscesów. Pennant podczas pobytu w domu Wielkiego Brata... zdradził swoją żonę Alice Goodwin z jedną z uczestniczek. - Trochę przekroczyłem granicę i nie myślałem o konsekwencjach. Żałuję, że nie powiedziałem, że jestem żonaty - mówił po programie.

Próbowali ratować swój związek, więc wystąpili w programie telewizyjnym "Celebs Go Dating", gdzie pary udawały się na randki i starały się obudzić uśpione uczucia. Było na to jednak za późno. W 2020 roku po dziewięciu latach rozeszli się.

Czytaj także:
Karim Benzema, czyli jak być fenomenalnym piłkarzem i skandalistą w jednym
W szale podpalił dom i cudem przeżył. Nie był w stanie wyjść o własnych siłach 

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
  • sidomen Zgłoś komentarz
    Niezły kołek.. talent pewnie miał ,ale brak wychowania i ogłady w szkołach tworzy takie dziwolągi..
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×