Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
Legia Warszawa
44' Paweł Wszołek 50' Adam Marciniak 57' Luquinhas 62' Mateusz Cholewiak 86' Vamara Sanogo
Arka Gdynia
1' Adam Danch 40' Marko Vejinović
5:1

Koniec. Arka Gdynia wsześnie objęła prowadzenie i z perspektywy wyniku końcowego aż trudno uwierzyć, że miała zaliczkę przez blisko trzy kwadranse. Krótko przed przerwą Legia Warszawa dopadła przeciwnika, a raz rozpędzonej maszynerii nie udało się gościom zatrzymać. 5:1 to rezultat, który nie pozostawia złudzeń. Legia coraz bliżej odzyskania mistrzostwa Polski, a Arka powrotu do Fortuna I ligi.

Doliczone dwie minuty.

Pora kończyć. Zbliża się późna godzina.

Vamara Sanogo powieksza rozmiar klęski Arki Gdynia.

 

   

Gol! Strzelił Vamara Sanogo. Asystował mu Paweł Wszołek. 

Bramka zmiennika również się w tym meczu wydarzyła. Vamara Sanogo okazał się najskuteczniejszym dublerem. W tym spotkaniu skuteczniejszym od podstawowego Tomasa Pekharta. Ładna akcja indywidualna zakończona potężnym strzałem. 5:1. Ten wynik komentuje się sam.

Mateusz Wieteska zablokował swojego imiennika Mateusza Młyńskiego. Młodzieżowiec próbował choć odrobinkę poprawić statystykę strzałów, która z perspektywy Arki Gdynia wygląda po prostu druzgocąco.

Mateusz Cholewiak ustalił wynik czy może jeszcze coś wydarzy się w najważniejszej statystyce wieczoru.

 

Trenerzy wykorzystali limit zmian. Pozostało 10 minut podstawowego czasu, żeby przekonać się czy którykolwiek z wprowadzonych z ławki rezerwowych zawodników wniósł na boisko bombę energetyczną.

Kwadrans do końca podstawowego czasu i Arka Gdynia próbuje jeszcze coś zaproponować, żeby podbudować się przed decydującymi bataliami o pozostanie w gronie ekstraklasowiczów.

Andre Martins zdecydował się na dość brawurowe uderzenie z powietrza po podaniu Marko Vesovicia. Legioniści pozwalają sobie, przy skrajnie wygodnym wyniku, na coraz bardziej nieszablonowe rozwiązania. Zresztą widzą niemoc w przeciwnikach.

Kolejne ataki Legii Warszawa między snującymi się po boisku przeciwnikami. Obecny rezultat oznacza, że stołeczna drużyna będzie mieć 10 punktów przewagi w tabeli PKO Ekstraklasy nad wiceliderem Piastem Gliwice.

Arka Gdynia straciła wiarę, ale trudno się temu dziwić. Do momentu wyrównania mogła marzyć o zapunktowaniu na trudnym terenie. Nawet do szatni zeszła ze względnie korzystnym rezultatem, ale to co wydarzyło się później, odebrało wigor podopiecznym Ireneusza Mamrota.

Gol za golem przy Łazienkowskiej. Legia Warszawa nie ma litości.

 

   

Gol! Strzelił Mateusz Cholewiak. Asystował mu Paweł Wszołek. 

To jest już ofensywna furia Legii Warszawa. Tak jakby rozdrażniona golem, straconym na samym początku meczu, zamierzała w odwecie wymierzyć potężne lanie. Mateusz Cholewiak potrzebował kilku prób, żeby przymierzyć, ale wreszcie zrobił to po podaniu Pawła Wszołka. Rewelacyjnie gra w tym spotkaniu były reprezentant Polski.

 

Luquinhas i chyba wszystko jest jasne w Warszawie!

 

   

Gol! Strzelił Luquinhas. Asystował mu Marko Vesović. 

Gospodarze mieli problem z zadaniem pierwszego skutecznego ciosu swoim przeciwnikom, ale po przedarciu się przez ich gardę, niemiłosiernie punktują. Legia Warszawa prowadzi już 3:1 z Arką Gdynia. Luquinhas oddał techniczne uderzenie w narożnik bramki i była to poprawka po nieudanym strzale Tomasa Pekharta sprzed kilku sekund.

Ponownie Paweł Wszołek, który absolutnie nie zaspokoił jeszcze swojego apetytu. Po podaniu prostopadłym Tomasa Pekharta były gracz między innymi UC Sampdorii wybiegł sam na sam z Pavelsem Steinborsem. W tej sytuacji zatriumfował Łotysz.

Podopieczni Aleksandara Vukovicia musieli rzucić duże siły do odrabiania strat, więc teraz przez kilka minut odpoczywają. Z kolei Arka Gdynia ma ponad pół godziny, żeby zareagować na bramki po dwóch akcjach Pawła Wszołka.

Pechowe zachowanie Adama Marciniaka.

 

   

Gol samobójczy! Adam Marciniak. 

Lider PKO Ekstraklasy jest już na prowadzeniu. Po przerwie zagrał z pomysłem na wyrównanie, a że jeszcze pomógł przeciwnik, to musiało się potyczyć pozytywnie dla Legii Warszawa. Adam Marciniak interweniował nieszczęśliwie po płaskim wstrzeleniu Pawła Wszołka i zasoczył Pavelsa Steinborsa. Arka Gdynia musi zapomnieć o korzystnym rezultacie przy Łazienkowskiej.

Damian Zbozień nie przebierał w środkach, żeby zatrzymać na skrzydle błyskotliwego młodzieżowca Michała Karbownika. Wybrał nieprzepisowy wślizg.

Mateusz Cholewiak ma problem z nastawieniem swojego celownika. Dynamiczny skrzydłowy ponownie strzelił niecelnie. Tym razem chciał wykorzystać dośrodkowanie Marko Vesovicia.

Tym razem od środka gospodarze.

Za moment druga połowa i pytanie, czy będzie ona kontynuacją wydarzeń z pierwszej części, w której dominowała Legia Warszawa czy może Arka Gdynia poszuka drugiego gola.

Przyjezdni stracili zaliczkę na finiszu.

 

Legia Warszawa zdążyła przed przerwą tylko i aż wyrównać.

 

Czy Arka Gdynia odzyska prowadzenie po przerwie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

ZOBACZ WIDEO: Znany specjalista ostro o powrocie kibiców na stadiony. "Może nas czekać ogromny wzrost zachorowań"

Przerwa. To, co najciekawsze w pierwszej połowie, wydarzyło się na samym początku i krótko przed jej zakończeniem. Arka Gdynia wystartowała jak rakieta kosmiczna i po strzale Adama Dancha prowadziła. Legia Warszawa dopadła przeciwnika w 44. minucie dzięki Pawłowi Wszołkowi.

Gol! Strzelił Paweł Wszołek. Asystował mu Marko Vesović. 

Klasyczna bramka do szatni! Legia Warszawa atakowała, szukała sposobu, momentami przeprowadzała nawałnicę aż strzeliła wyczekiwanego gola na 1:1. Paweł Wszołek wyprzedził obrońców Arki Gdynia i uderzył głową obok Pavelsa Steinborsa na zakończenie ataku z udziałem Michała Karbownika oraz Marko Vesovicia.

 

Domagoj Antolić zabrał się za wykonanie rzutu wolnego, który zresztą sam wypracował. Uderzenie pomocnika Legii Warszawa bardzo nieudane i w tej sytuacji Arka Gdynia jest coraz bliżej zachowania prowadzenia do przerwy.

Żółtą kartkę otrzymał Marko Vejinović za powstrzymanie faulem Mateusza Cholewiaka.

Blisko, coraz bliżej wyrównania jest Legia Warszawa, mimo to piłka nie ląduje w bramce Arki Gdynia. Tym razem zatrzymała się na poprzeczce! Pavels Steinbors wziął głęboki oddech po wrzutce Domagoja Antolicia oraz uderzeniu Tomasa Pekharta. Centymetrów zabrakło do gola. Jeszcze dobijał Mateusz Cholewiak, ale obok bramki.

Po faulu Michała Nalepy na Luquinhasie szybkie wznowienie Legii Warszawa, a rozpoczęta w ten sposób od rzutu wolnego akcja została poskromiona przez Damiana Zbozienia. Jeszcze korner dla stołecznego zespołu.

Tomas Pekhart strzelał po dośrodkowaniu Luquinhasa. Podanie latynosa nie było idealne, więc najbardziej wysunięty zawodnik Legii Warszawa miał utrudnione zadanie, żeby przymierzyć z niewygodnej sytuacji.

Arka Gdynia przyjechała do Warszawy z zamiarem hucznego obchodzenia ciekawego jubileuszu.

 

Trochę oddechu dla zapracowanych obrońców z Gdyni. Przynajmniej po raz drugi w tym spotkaniu przydał się na desancie Dawit Schirtladze, który sprowokował do popełnienia faulu Marko Vesovicia.

Dwa kwadranse za zawodnikami. Konfrontacja rozpoczęła się od piłkarskiego trzęsienia ziemi, a Legia Warszawa stara się, żeby ta sportowa katastrofa poszła w zapomnienie po ostatnim gwizdku. Z kolei Arka Gdynia dzielnie stawia opór.

Lider PKO Ekstraklasy w natarciu, ale czasu na poprawienie rezultatu w pierwszej połowie jest coraz mniej.

 

   

Tomasz Kwiatkowski jeszcze nie zdecydował się na pokazanie żadnemu zawodnikowi żółtej kartki. Prowokował Adam Marciniak, który ostro potraktował Marko Vesovicia na pilnowanej przez siebie stronie boiska.

Tomas Pekhart polował na futbolówkę po dośrodkowaniu Marko Vesovicia. Blisko napastnika Legii Warszawa znalazła się grupka przyjezdnych i utrudniła do maksimum złożenie się do uderzenia. Tak musi bronić Arka Gdynia, jeżeli chce odnieść niespodziewane zwycięstwo.

ZOBACZ WIDEO: Zrobimy sobie w Polsce "drugie Bergamo"? "We Włoszech wszystko zaczęło się od meczu piłki nożnej!"

Trener Ireneusz Mamrot nie może spoglądać na boisko ze spokojem. Na pewno przeżywa nerwowe chwile. Przyjezdni mają problem z utrzymaniem się w posiadaniu piłki i co rusz muszą odpierać ataki faworyta.

Artur Jędrzejczyk zameldował się w polu karnym przeciwnika. Pavels Steinbors spodziewał się, co zrobi doświadczony obrońca i przeniósł piłkę nad poprzeczkę. Gospodarze zaczynają wyglądać coraz lepiej w statystykach, ale doprowadzić do remisu jeszcze nie zdołali.

Coraz trudniej nadążyć za Legionistami. Z tym problemem zmaga się przede wszystkim Arka Gdynia. Paweł Wszołek przerzucił swoim dośrodkowaniem prawie wszystkich zawodników w polu karnym przyjezdnych, ale znalazł się jeszcze Mateusz Cholewiak. Uderzenie byłego piłkarza Śląska Wrocław nieczyste i nieefektywne.

Luquinhas ponownie przyspieszył w centrum boiska. Tym razem wpadł na pomysł obsłużenia swoim podaniem Tomasa Pekharta. Antycypował to odpowiednio Pavels Steinbors i nie pozwolił na oddanie uderzenia skutecznemu ostatnio napastnikowi.

Marko Vesović dostał podanie od Luquinhasa, który jednym zwodem wymanewrował dwóch przeciwników i tym samym zyskał przestrzeń dla Legii Warszawa. Uderzenie bocznego defensora, który zbiegł do środka, okazało się proste dla Pavelsa Steinborsa.

Arka Gdynia w głębokiej defensywie na własnej połowie boiska, a piłkarze stołecznego zespołu wykonują liczne podania i zmuszają przeciwników do biegania.

Legia Warszawa w niekomfortowym położeniu, ale ma jeszcze dużo czasu na odrobienie strat z nawiązką. Do tego potrzeba jednak na początek celnych strzałów, a gdynianie są zmobilizowani na własnej połowie boiska i nie dopuszczają jeszcze do zatrudnienia Pavelsa Steinborsa.

Szybsza akcja wicemistrza Polski. Paweł Wszołek rozpędził się, dostał piłkę w tempo i oddał ją jeszcze Luquinhasowi. Niezła pozycja do zaskoczenia Pavelsa Steinborsa, ale uderzenie okazało się niedokładne.

Legia Warszawa dopiero nabiera rozpędu i już musi gonić swojego przeciwnika z dołu tabeli. Tomas Pekhart jako pierwszy zagroził bramce Pavelsa Steinborsa, ale jeszcze nie zatrudnił strzałem doświadczonego Łotysza.

Adam Danch zapewnił prowadzenie Arce Gdynia zanim pojedynek rozkręcił się na dobre!

 

   

Gol! Strzelił Adam Danch. Asystował mu Dawit Schirtladze. 

Nie trzeba było długo czekać na sytuację, która powinna dodać widowisku barw i emocji. Arka Gdynia ekspresowo objęła prowadzenie. Obrona Legii Warszawa kompletnie zaskoczona, a Adam Danch strzelił do bramki w drugim spotkaniu PKO Ekstraklasy z rzędu. Przymierzył w lewy narożnik z kilkunastu metrów po przytomnym zgraniu kompana z zespołu. Genialne otwarcie dla przyjezdnych znad morza!

Pierwszy gwizdek na stadionie lidera PKO Ekstraklasy.

Czy Legia Warszawa wygra mecz z Arką Gdynia?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Arka Gdynia postara się o sprawienie niespodzianki.

 

Legioniści w roli gospodarzy.

 

Arkowcy wygrali poprzedni mecz na własnym stadionie 2:1 ze Śląskiem Wrocław.

 

ZOBACZ WIDEO: Krzysztof Simon nie wierzy w reżim sanitarny na stadionach. "Życzę powodzenia temu, kto będzie miał nad tym zapanować"

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)

W rundzie jesiennej Legia Warszawa zwyciężyła na stadionie Arki Gdynia 1:0. Gola na wagę kompletu punktów strzelił Jarosław Niezgoda w 78. minucie. Asystował mu wciąż obecny w zespole Luquinhas.

Arka Gdynia postara się ponownie namieszać w Warszawie.

 

Arka Gdynia drży o utrzymanie w PKO Ekstraklasie. Drużyna znad morza jest przedostatnia w tabeli. W środę może na przykład wyprzedzić Koronę Kielce, która dzień wcześniej zremisowała 1:1 z KGHM Zagłębiem Lubin.

Legia wygrała poprzedni mecz 3:1 z Wisłą Kraków.

 

Podopieczni Aleksandara Vukovicia mogą jeszcze poprawić swoją sytuację przed rywalizacją w grupie mistrzowskiej PKO Ekstraklasy, ponieważ Piast Gliwice zremisował w swoim meczu z Górnikiem Zabrze 0:0.

Legia Warszawa już zapewniła sobie zwycięstwo w sezonie zasadniczym PKO Ekstraklasy. Drużyna ze stolicy Polski ma 57 punktów po 28 meczach. To o siedem więcej niż wicelider Piast Gliwice.

29. kolejka PKO Ekstraklasy dobiega końca w środę. Legia Warszawa zmierzy się w niej na własnym stadionie z Arką Gdynia.

>
Zobacz również
    Dyscyplina Piłka nożna
    Rozgrywki PKO Ekstraklasa
    Lokalizacja Warszawa
    Grupa 29. kolejka
    Stadion Stadion Miejski Legii Warszawa im. Marszałka J. Piłsudskiego
    Sędzia Tomasz Kwiatkowski
    Data i godzina 10 Czerwca 2020, 20:30
    Zobacz również