WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Problemy MMTS-u z obsadą bramki

W nadchodzącym sezonie zespół wicemistrza Polski będzie musiał sobie radzić z tylko jednym doświadczonym bramkarzem. Decyzję o wyjeździe do Niemiec podjął bowiem Artur Gawlik.
Sławomir Bromboszcz
Sławomir Bromboszcz

W minionym sezonie nie można było mieć pretensji do postawy bramkarzy z Kwidzyna, którzy swoją wysoką formą w dużej mierze przyczynili się do historycznego sukcesu MMTS-u, jakim bez wątpienia było wywalczenie tytułu wicemistrza Polski.

W zbliżających się rozgrywkach PGNiG Superligi trener Zbigniew Markuszewski będzie miał do swojej dyspozycji tylko jednego doświadczonego bramkarza. Artur Gawlik zdecydował się bowiem na kontynuowanie kariery w Niemczech, występował będzie w trzecioligowym klubie spod Magdeburga. Gra w tej klasie rozgrywek na pewno nie jest awansem sportowym, jednak w połączeniu z pracą zawodową Gawlik na pewno zyska finansowo. - Decyzja Artura jest kolejnym niedobrym sygnałem o sytuacji finansowej klubu, nie chcę być złym prorokiem, ale kiedyś był taki polski serial o chmurach w ciemnym kolorze - uważa Krzysztof Kotwicki.

Były drugi trener MMTS-u nie ma wątpliwości, iż Artur Gawlik w amatorskim klubie będzie czołową postacią. - Artur jest wysokiej klasy zawodnikiem i na pewno poradzi sobie w nowym klubie - podkreśla szkoleniowiec.

W tej sytuacji bramki MMTS-u będą musieli strzec Sebastian Suchowicz i Miłosz Jedowski. Pierwszy z wymienionych jest doświadczonym graczem i o jego formę można być spokojnym. Sporą niewiadomą jest natomiast postawa młodego i niedoświadczonego Miłosza Jedowskiego, który do tej pory nie miłą zbyt wielu okazji do gry w ekstraklasie. Spotkania sparingowe pokazały jednak, iż w tym zawodniku drzemie duży potencjał. - Obsada bramki jest dobra, ale Sebastian potrzebuje mocnego zmiennika jakim był Artur. Mam nadzieję że Miłosz Jedowski wykorzysta swoją szansę, gdyż w treningu nie ustępował swoim doświadczonym kolegom - ocenia Krzysztof Kotwicki, były trener bramkarzy MMTS-u Kwidzyn.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (11):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • kwidzyniak 0
    Nie siej fermentu?I A co masz kase dla zawodników i gwarancje wypłacalności? Bo narazie to nikt im nie płaci i rozmawiać też nie ma z kim! Taka organizacja klubu może być na szczeblu II ligi i tak że sie udało tyle lat grać w ekstaklasie ale niestety jak nikt poważny nie zainteresuje sie tym klubem to być może we wrześniu podzieli losy Sląska i Gdańska! Takie są fakty!!! Na pseudo prezesa napewno nie ma co liczyć, miasto sie wypieło, Krzykowski ma poważniejsze zajęcia a reszta to wszyscy wiedzą...
    Odpowiedz Zgłoś
  • bomskibibomskibibom 0
    W Toruniu jest dobry bramkarz, wychowanek Elbląga. Obecnie przebywa na testach w w jednym z 1 ligowych klubów, a jest zawodnikiem 3 ligowej drużyny AZS UMK Monaco. Może warto Go przetestować? Chłopak ma niejednokrotnie 80% skuteczności w meczach.
    Odpowiedz Zgłoś
  • el general 0
    Jeszcze raz powtarzam: polska liga musi stać się zawodowa (i niezależna od związku), nie ma innego wyjścia. Będzie wtedy łatwiej przyciągnąć sponsorów (przykład: siatkówka a nawet nożna pomimo afer). Dodatkowo muszą się reaktywować stare, ale wielce zasłużone zespoły z dużych miast jak Wybrzeże (podobno mają zaczynać od 2 ligi), Śląsk czy Warszawianka. Same Kielce i Płock nie pociągną tego dalej.
    Odpowiedz Zgłoś
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×