Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Chcemy udowodnić, że pomimo spadku jesteśmy coś warci - rozmowa z Marcinem Malewskim, zawodnikiem Warmii Olsztyn

Marcin Malewski, skrzydłowy Warmii Olsztyn opowiada w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl o nadchodzącym meczu z Pomezanią i starcie sezonu, a także zdradza, dlaczego nie zmienił barw klubowych.
Maciej Wojs
Maciej Wojs

Maciej Wojs: W minionej kolejce gościliście w swej hali Wybrzeże Gdańsk. Warmię stać było tego dnia na wywalczenie choćby punktu?

Marcin Malewski: Szansa na zwycięstwo oczywiście była, nawet bardzo duża. Wybrzeże nie jest murowanym kandydatem do awansu, nie jest to zespół jeszcze tak zaawansowany swą grą i na pewno straci jakieś punkty w tym sezonie. Zostawiliśmy po sobie dobre wrażenie, zagraliśmy całkiem niezłe zawody z potentatem. Cieszy, że w kolejnym meczu pokazujemy się z dobrej strony, widać też, że stabilizujemy formę. Mieliśmy trochę pecha w niektórych sytuacjach. Przeciwnik rzucał na naszą bramkę, trafiał w słupek lub bronił bramkarz, a rywale przejmowali piłkę i dobijali na pustą bramkę. Sporo było nonszalancji w obronie. Co więcej, rzuciliśmy dwie lub trzy bramki, których sędziowie nie uznali. W mojej ocenie były to odpowiednio zdobyte bramki, były sytuacje bardzo kontrowersyjne i pytaliśmy nawet arbitrów czy przypadkiem nie zmieniły się przepisy, bo byliśmy zaskoczeni. Inna sprawa, że gdybyśmy ustrzegli się dwóch-trzech błędów mniej, to mecz mógłby się inaczej skończyć.

Od jakiegoś czasu Warmia boryka się z problemami kadrowymi. Wygląda to trochę lepiej przed następnym meczem?

- Niestety nie. Poza tym, że do gry powrócił Tomek Garbacewicz, to nadal jesteśmy w takiej samej sytuacji. Tomek pokazał się z dobrej strony w meczu z Wybrzeżem, na pewno będzie dla nas wzmocnieniem. Z pozostałych kontuzjowanych zawodników nikt nie wrócił i nadal gramy wyłącznie jedenastoma graczami.

Malewski w spotkaniu przeciwko Kar-Do Spójni Gdynia Malewski w spotkaniu przeciwko Kar-Do Spójni Gdynia
Po sześciu kolejkach macie na swoim koncie osiem punktów. Nie licząc wpadki z Kościerzyną w 1. kolejce, możecie być chyba zadowoleni ze swojego startu?

- Ten pierwszy mecz z Kościerzyną, to nie była wpadka. Warmia jest nowym zespołem, potrzebujemy meczów, żeby się zgrywać. W sparingach jak wiadomo gra się na większym luzie, niektórym graczom inaczej wychodziło to przed sezonem. Był to pierwszy mecz przed naszą publicznością, niektórzy zawodnicy po prostu pogubili się. Spotkanie to pokazało, że liga rządzi się swoimi prawami, a sparingi swoimi i całkiem inaczej gra się niż w drugiej lidze. W zespole z Kościerzyny było więcej doświadczonych graczy, grali dość agresywnie i bezpardonowo w obronie. Taki kubeł zimnej wody na nasze głowy dobrze zrobił dla zespołu, co pokazały kolejne spotkania.

Obecnie znajdujecie się w gronie zespołów, które mają na swoim koncie osiem punktów. Warmię stać na wywalczenie miejsca w czołowej dwójce?

- W sezonie do rozegrania są dwadzieścia cztery spotkania. Wszystko jeszcze może się zdarzyć. Z tego co kojarzę poszczególne drużyny, to nikt nie ma równorzędnej szesnastki do gry, więc wiele może się pozmieniać. W każdym meczu staramy się wywalczyć dwa punkty i na tym się skupiamy.

Jaki cel został przed wami postawiony? Wiele przecież pozmieniało się w klubie po spadku z Superligi.

- Tak, to prawda. Przede wszystkim jest dużo nowych zawodników, a ci z dawnej Warmii zostali ci, którzy grali mniej w Superlidze. Teraz chcemy udowodnić samym sobie i innym, że jesteśmy coś warci. Cel natomiast jest jasny - mamy być w pierwszej ósemce, a wszystko co wywalczymy więcej, będzie sukcesem.

Początek sezonu w wykonaniu Warmii jest dość przyzwoity Początek sezonu w wykonaniu Warmii jest dość przyzwoity
Jak już wspomnieliśmy, zespół został przebudowany. Jest wielu nowych zawodników, rozumiecie się już dobrze na boisku?

- W pewnych sytuacjach jeszcze nie najlepiej. Gramy i trenujemy ze sobą dopiero trzy miesiące. W zespole jest świetna atmosfera, wszyscy staramy się, by właśnie tak było. Młodsi zawodnicy słuchają, co mówią starsi i trenerze, każdy stara się poprawić swoje umiejętności i wnieść coś nowego do zespołu.

Nie myślał pan o przenosinach z Olsztyna po spadku z Superligi?

- Nie ukrywam, że rozmawiałem z paroma klubami z Superligi. Chciałem jednak grać o jakieś wyższe cele w Superlidze, niż tylko o utrzymanie. Żadna z tych propozycji nie była też na tyle interesująca finansowo, by spróbować. Przez to nie znalazłem angażu nigdzie indziej i postanowiłem zostać w Olsztynie.

W najbliższej kolejce czeka was wyjazd do Malborka. Co może pan powiedzieć o Pomezanii?

- Jest to bardzo doświadczony zespół, praktycznie znam większość zawodników, którzy grali w Superlidze. Jest tam wiele indywidualności i jeśli nie zagra się przeciwko nim zespołowo, wówczas ciężko jest wygrać. Jeśli zagramy dobrze w obronie i bramkarze odbiją swoje, to wygrana jest w naszym zasięgu. W trakcie sezonu przygotowawczego prowadziliśmy wyrównane pojedynki z Pomezanią w sparingach, więc myślę, że sprawa wyniku jest otwarta.

Co będzie kluczem do zwycięstwa?

- Z Wybrzeżem zagraliśmy przyzwoicie w obronie, natomiast nasi bramkarze zaliczyli troszkę gorszy występ w porównaniu do poprzednich meczów, gdy pomagali w zwycięstwach. Jeśli to poprawimy, do tego dojdzie aktywna i twarda obrona oraz wykorzystamy wszystkie stuprocentowe sytuacje w ataku, wówczas będzie dobrze. Są to najprostsze i najłatwiejsze elementy, ale to właśnie one dają zwycięstwo.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

  • marczyński Zgłoś komentarz
    Nie ma co demonizować wypowiedzi Marcina, bo jedynie zwrócił uwagę, że nie zgodził się z kilkoma decyzjami arbitrów. Sam jednak przyznał, że gdyby Warmia popełniła kilka błędów
    Czytaj całość
    mniej, wynik byłby inny. Daleko mu więc do stylu trenera Kroczka, który w każdym meczu przegraną przypisuje arbitrom.
    • Gd68 Zgłoś komentarz
      Pomyliłem się oczywiście - wicemistrza.
      • Gd68 Zgłoś komentarz
        Panie Shmon.Ja widziałem mecz Warmii zarówno z Wybrzeżem, jak wcześniejszy ze Spójnią Gdynia i Kościerzyną i wy ciągle w komentarzach narzekacie że wam się dzieje krzywda.Ja Warmię
        Czytaj całość
        obserwuję już od dłuższego czasu (jak grała w superlidze)i powiem, że polityka tego klubu nie jest prowadzona prawidłowo.Tak jest i teraz i kogo to obchodzi że gracie tylko 11 ma zawodnikami. Kościerzyna też przyjechała do was w 11 i co się stało?. Można dalej gdybać, że gdyby nie wykluczenia non stop zawodników z Gdyni przed końcem meczu u was, to także mielibyście problemy z wygraniem.Generalnie nie stawiacie na młodych perspektywicznych zawodników, tak jak to się robi w Gdyni i Gdańsku, czego efekty już niebawem będziemy oglądać. I jeszcze jedno, co do meczu Wybrzeża z Kielcami. Odejmijcie bramki które uzyskali zawodnicy zagraniczni i zobaczymy, jaki wówczas będzie wynik.Kiedy Wybrzeże w latach 80-tych zdobywało tytuł klubowego mistrza Europy, nie przypominam sobie aby w tym zespole grało 1/3 Europy tak jak to jest w Kielcach.Oczywiście czasy się zmieniają i można iść tą drogą, tylko jak długo????. Wiecie to na swoim przykładzie.
        • Oczo Zgłoś komentarz
          kto był ten wie. kilka decyzji to była kpina. no ale Wybrzeże było lepsze i mecz wygrało. Gratulacje
          • GRZECHO77 Zgłoś komentarz
            porażka boli a sedziowie pewnie mylili sie w obie strony jak to jest w piłce ręcznej ciężko jest wszystko widzieć z róznej perspektywy,odległości i interpretowania danej sytuacji tego
            Czytaj całość
            nikt nie jest w stanie wyeliminować także zwalanie przegranej na decyzje sędziów dobre tylko w jedną stronę bez przesady panie Marcinie troche poniżej h... poprostu końcówka należała do nas i żaden sędzia nam w tym nie pomagał, przyjedziecie do nas i bedziecie mogli jeszcze raz udowodnić na parkiecie swoją rację :): a na razie jest jak jest 2 punkty są nasze !!! pozdrawiam i powodzenia w malborku ciekawe co nam pan Marcin powie po meczu !!! (PRZEPISY SIE ZMIENIŁY HEHEH)
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×