WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Marcin Kurowski: Musieliśmy łatać dziury

Azoty Puławy w meczu o brązowy medal mistrzostw Polski przegrały na własnym parkiecie z MMTS-em Kwidzyn. - Zabrakło nam rzutu z drugiej linii - wyjaśnia trener, Marcin Kurowski.
Kamil Kołsut
Kamil Kołsut

Puławianie mieli bardzo duże problemy ze sforsowaniem linii defensywnej MMTS-u, co - zdaniem szkoleniowca Azotów - było dla losów meczu kluczowe. Z powodu kontuzji w spotkaniu o trzecie miejsce nie zagrali Dymytro Zinczuk i Krzysztof Łyżwa, a słabo prezentował się Artur Barzenkou, przez co dużą część spotkania w drugiej linii spędzić musiał nominalny skrzydłowy, Przemysław Krajewski. - Na dodatek ze złamanym nosem grał Krzysiek Tylutki. Zawodnicy, tak jak najlepiej potrafili, starali się łatać te dziury, ale nie zawsze to wychodziło - przyznaje Kurowski.

Istotne znaczenie dla końcowego rozstrzygnięcia miało także doświadczenie. Kwidzynianie w medalowych bojach są zaprawieni, a dla większości zawodników gospodarzy tegoroczna rywalizacja była dopiero pierwszą okazją, by zasmakować walki o miejsce na podium mistrzostw Polski. - To było widać zwłaszcza u Mroczkowskiego czy Adamuszka, którzy sprawili, że przez niemal całą końcówkę spotkania musieliśmy grać w osłabieniu - mówi szkoleniowiec Azotów.

Zdaniem Kurowskiego jego zespół doznał w środę potrójnej porażki. - Po pierwsze graliśmy u siebie i po meczu musieliśmy patrzeć na to, jak rywale świętują sukces w naszej hali. Zajęliśmy ostatecznie w lidze czwarte miejsce, które jest dla sportowca najgorsze i jeszcze na domiar złego przegraliśmy różnicą jednej bramki, co w piłce ręcznej oznacza, że zespół, który wygrał, nie był tak naprawdę dużo lepszy. Niedosyt więc na pewno pozostanie - nie kryje trener puławskiej drużyny.

Michał Daszek: Zadecydowało doświadczenie

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • AlexLFC 0
    pomimo tych kontuzj gralismy dzielnie. kazdy obstawial ze skonczymy w 3 meczu z Zabrzem walke o brąz. Dlatego silniejsza ławka to podstawa. Choc w przyszlym seoznie bedzie jeszcze trudniej to trzeba wierzyc ze damy rade :)
    ZygaPuławy Łyżwa wróci w przyszłym sezonie, do tego kogoś kupujemy, bodaj zza granicy, Barzenkowowi dajmy wreszcie przepracować okres przygotgowawczy w pełni, bez kontuzji, wtedy zobaczymy co jest wart. Bo na razie to grał z doskoku, przez kontuzje innych... Wczoraj zawiodła CAŁA lewa połówka, bo i Tylutki i Barzenkow i Krajewski nie wytrzymali nerwowo... Masłowski super, Szyba nieźle, koło dobrze, Bałwas na lewym skrzydle jak na siebie świetnie, Sobol pięknie na kontrach i zabrakło tylko tego jednego elementu. Wielka szkoda, bo przed sezonem to wydawał się być najmocniejszy punkt... Gdyby nie kontuzje..
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • sztabe 0
    DZIĘKI PANIE TRENERZE ZA TO WSZYSTKO CO BYŁO I PROSIMY O WIĘCEJ I ŻEBY TEN MEDAL PUŁAWY W KOŃCU ZDOBYŁY !!!


    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • ABCDE 0
    Dajcie newsa o Garbaczu( Zabrze - > Opole)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×