Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Polski zespół w najlepszej czwórce Ligi Mistrzów! - relacja z meczu Vive Tauron Kielce - Vardar Skopje

W rewanżowym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów szczypiorniści Vive Tauronu Kielce pokonali po raz drugi macedoński Vardar Skopje i awansowali do najlepszej czwórki rozgrywek!
Łukasz Wojtczak
Łukasz Wojtczak

Dzięki dwubramkowej zaliczce wypracowanej w pierwszym meczu w Skopje, faworytami niedzielnego rewanżu i całej rywalizacji byli podopieczni Talanta Dujszebajewa. Nikt w Kielcach nie miał jednak wątpliwości, że gospodarzy czeka bardzo trudne zadanie, a rywale będą walczyć o awans do końca. Nauczeni doświadczeniem z niedawnej konfrontacji z Montpellier Agglomeration HB, mistrzowie Polski wiedzieli, że nie wolno przedwcześnie święcić sukcesu. - Musimy być gotowi na walkę przez pełne 60 minut - mówili zgodnie żółto-biało-niebiescy. Do szczęścia kielczanom wystarczała już nawet dwubramkowa porażka, ale w stosunku bramkowym większym, niż ten z pierwszego spotkania.


Od pierwszych minut na boisku rozgorzała prawdziwa wojna, zawodnicy obu drużyn byli naładowani emocjami i mocno skupieni na defensywie. Wynik otworzył rzutem z drugiej linii aktywny od początku Karol Bielecki. Jednak żadna z drużyn nie potrafiła zdominować rywala. W 6. minucie na tablicy świetlnej było 3:3. W ekipie ze Skopje szybko dał sobie znać Igor Karacić, ale to inna gwiazda Vardaru - Sergei Gorbok chwilę później dał gościom pierwsze prowadzenie (4:3). Mistrzowie Polski odzyskali je ponownie w 10. minucie po celnym trafieniu z koła Julena Aguinagalde, a podwyższyli za sprawą Michała Jureckiego. Przy stanie 7:6 obie drużyny nieco "zacięły się" w ataku, pojawiły się błędy indywidualne i straty piłki.

Z chwilowego letargu szybciej wyszli kielczanie, za sprawą fantastycznego Julena Aquinagalde, którego koledzy chętnie obsługiwali podaniami. W efekcie po kwadransie było 8:6 dla Vive. Macedończycy nie zamierzali jednak odpuszczać. Kontaktowe trafienie zaliczył Bułgar Stojanche Stoilov, a do tego goście odzyskali piłkę w defensywie i mieli szansę na remis. Z rzutu karnego wyrównał ostatecznie Karacić. Na domiar złego dwie minuty kary otrzymał najpierw Jurecki, a po chwili również Uros Zorman. Sytuacja kielczan zrobiła się bardzo trudna. Na szczęście bramkę Vive "zamurował" w tym momencie Marin Sego, a z linii 7 metra nie pomylił się Bielecki (9:8).

Jakby tego było mało, minutę później kontrę kielczan idealnie wykończył Manuel Strlek, a o pierwszy czas poprosił trener Vardaru. Po wznowieniu prowadzenie gospodarzy podwyższył Ivan Cupić i było już 11:8. Vive w obronie spisywało się w tym okresie znakomicie. Jednak nie był to jeszcze koniec emocji. Niemoc Macedończyków przełamał w końcu Alex Dujszebajew, a w następnej akcji także Timur Dibirov. Na niespełna pięć minut przed końcem pierwszej połowy wynik brzmiał 12:11. Wówczas ponownie dał o sobie znać Bielecki oraz przede wszystkim Tomasz Rosiński. To głównie za sprawą tych dwóch zawodników mistrzowie Polski schodzili do szatni przy wyniku 16:14.

Po zmianie stron Vardar szybko wywalczył rzut karny, a na ławce kar wylądował po raz drugi Michał Jurecki. Pierwszą próbę Karacicia obronił Sławomir Szmal, ale przy dobitce lepszy był już Chorwat. Od początku drugiej połowy przysłowiowy "worek z bramkami" otworzył się bardzo szeroko. W 35. minucie Vive prowadziło 19:18. W kolejnych fragmentach wiatr w żagle złapali kielczanie. Najpierw kolejny rzut karny obronił "Kasa", a potem swojego szóstego gola zdobył Bielecki (21:18). Reprezentant Polski toczył wspaniały pojedynek strzelecki z Igorem Karaciciem, a wszystko odbywało się przy ogłuszającym dopingu ponad czterech tysięcy kibiców.

W 40. minucie wynik meczu wyglądał tak samo jak końcowy rezultat pierwszego pojedynku (22:21), co po pierwsze oznaczało, że nie będzie dogrywki, a po drugie, że Vive mogło w najgorszym razie pozwolić sobie już tylko na jednobramkową porażkę. W kolejnej akcji trafienie na wagę remisu zdobył nie kto inny jak Karacić i emocje zaczęły się od nowa. Po raz kolejny nastąpił chwilowy przestój w ataku, przerwany efektowną wrzutką i golem Denisa Bunticia, a potem kontrą i trafieniem Jureckiego (25:23). Wydawało się, że może być to moment przełomowy, ale goście nie dawali za wygraną.

Istny horror miał więc rozegrać się dopiero w ostatnich dziesięciu minutach. Niestety agresywna obrona Vive powodowała, że kielczanie często musieli grać w osłabieniu. Żółto-biało-niebiescy mieli też problemy w ataku pozycyjnym. Za to w obronie cudów dokonywał Szmal. W 55. minucie na tablicy świetlnej ciągle był remis (28:28), a kwestia awansu otwarta. Wtedy arcyważną bramkę zdobył Bielecki, ale nie pomylił się również Nemanja Pribak. Ostatnie fragmenty wyglądały dramatycznie. Prowadzenie kielczanom dał Uros Zorman, a goście w 28. minucie poprosili o czas. Szybko wyrównał jednak Gorbok, ale nie pomylił się też Buntić. Do końca pozostała nieco ponad minuta. Kiedy trafił ponownie Zorman, stało się jasne, kto pojedzie do Kolonii.

W tym momencie na boisku rozpoczęły się przepychanki miedzy zawodnikami, Macedończycy nie wytrzymywali nerwowo. W efekcie Jurecki zobaczył trzecią kare i czerwoną kartkę. Na 50. sekund przed końcem było 32:30. Trafił jeszcze Pribak, ale kropkę nad "i" postawił Strlek  i to mistrzowie Polski awansowali do Final Four Champions League!     

Vive Tauron Kielce - Vardar Skopje 33:31 (16:14)

pierwszy mecz: 22:20; awans: Vive Tauron Kielce

Vive:
Szmal, Sego - Aquinagalde 3, Bielecki 8/2, Buntić 4, Chrapkowski, Cupić 3, Grabarczyk, Jachlewski, Jurecki 5, Musa, Reichmann, Rosiński 2, Strlek 3, Tkaczyk, Zorman 5.
Karne: 2/2.
Kary: 12 min. (Jurecki - 6 min i czerwona kartka; Zorman, Tkaczyk i Buntić po 2 min.).

Vardar: Sterbik, Milić - Abutović, Brumen 1, Chipurin, Dibirov 2, Dujszebajew 9/3, Gorbok 5, Karacić 8/3, Lazarov, Marković, Pribak 2, Shinshkarev 2, Stoilov 1, Terzić, Toskić 1.
Karne: 6/8.
Kary: 6 min. (Abutović, Brumen i Toskić po 2 min.).

Sędziowie: Martin Gjeding i Mads Hansen (obaj Dania).

Widzów: 4.500 (około 200-osobowa grupa kibiców Vardaru).

LM: Tylko pięć minut emocji w Kilonii, zespół Wyszomirskiego rozgromiony, THW Kiel w Final Four

Najlepszym zawodnikiem meczu był:

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (115):
  • Mmts Kwidzyn Gkw Zgłoś komentarz
    GRATULACJE Z KWIDZYNA !!!
    • Viran Zgłoś komentarz
      Co do transferu Vujovicia. Dwie rzeczy mnie zaskakują. Po pierwsze, jest to ... zaskoczenie tym transferem. Wystarczy prześledzić politykę transferową zespołów ze ścisłej czołówki w
      Czytaj całość
      Europie, do której, co chyba niektórych kibiców boli, Vive należy. Transfery młodych nastolatków są tam na stopniu dziennym, a w tym roku Barcelona i Kiel stoczyły pojedynek o Nikolę Bilyka, który wybrał Niemców, pomimo wyższej oferty z Hiszpanii, a tak w ogóle będzie on dostępny dla swojego nowego klubu dopiero od 2017 roku. Dwa największe kluby w Europie walczą o nastolatka który może ich wzmocnić za trzy lata - tak działają największe kluby z największą stabilnością, perspektywa i w żadnym momencie nie ustępowanie przeciwnikom. Wg mnie było oczywiste, że prędzej czy później Vive musi zdecydować się na taką politykę kadrową, bo raz, że ma dosyć zaawansowany wiekowo skład, dwa, że młodych Polaków jak na lekarstwo, a trzy, że włodarze myślą o tym klubie w dłuższej perspektywie. Po drugie, nie rozumiem ... rozczarowania tym transferem. Przecież pozyskanie Czarnogórca w żadnym stopniu nie wpływa na politykę transferową Vive przed przyszłym rokiem - po pierwsze dlatego, że jego kontrakt jest zdecydowanie najniższym w drużynie, po drugie, dlatego, że będzie gdzieś wypożyczony. Więc jak czytam, że miały być wielkie transfery, a przychodzi anonimowy Vujović - to ja Was nie rozumiem, i podejrzewam złą wolę. Zaś jeżeli chodzi o samego zawodnika, to on w wieku 17 lat jest powoływany na zgrupowania SENIORSKIEJ reprezentacji, jeszcze w niej nie zagrał, ale np. będzie przygotowywał się z zespołem Ljubomira Obradovicia (trener Porto) do kwalifikacji do Mistrzostw Europy - w składzie są Melić czy Sevaljević. Problem z oceną Vujovicia jest taki, że Czarnogórcy u panów mają z reguły słabe reprezentacje młodzieżowe, np. na Mistrzostwach Krajów Śródziemnomorskich kadetów przegrywali 15-20 bramkami z Hiszpanią i Francją, tyle, że ich zdecydowanie najlepszym strzelcem był właśnie nowy nabytek Vive. No i - ja bym nie bagatelizował opinii czarnogórskich mediów, że to ''supertalenti'', bo warto mieć na uwadze, że Czarnogóra, nawet jeżeli w przypadku pań, jest przyzwyzcajona do posiadania wielkich talentów (Jauković, Malović) i myślę, że byle kogo nie lansują. Więc, podsumowując, to bardzo duży talent, na pozycji na której ciężej o wzmocnienia, który nie wiadomo czy się sprawdzi, ale jeżeli się sprawdzi, to będzie to strzał w dziesiątkę, jeżeli nie - poniesione koszta nie są zbyt wysokie, za to bez względu na rezultat pokazuje progres organizacyjny Vive i równanie do najlepszych w Europie. Dla mnie bardzo okej. Awansu gratuluję. ;)
      • FiloS Zgłoś komentarz
        " Do szczęścia kielczanom wystarczała już nawet dwubramkowa porażka, ale w stosunku bramkowym większym, niż ten z pierwszego spotkania." CO ZA CEP TO NAPISAŁ !
        • JarekczyMarek Zgłoś komentarz
          Wielkie gratulacje na całego zespołu.
          • kiel ce Zgłoś komentarz
            Tak,tak bedziemy plakali jak zawsze...czyli jak od 4 lat:)juz nie chce sie pastwic nad Wisla ale tacy goscie jak tamten sam to prowokuje i sie tego prosi. Pomijając powyzsze to sam udzial w F4
            Czytaj całość
            jest juz sukcesem i nawet (watpie w to mysle, ze bedzie 1-2 miejsce) 4 miejsce bedzie, juz jest dla mnie sukcesem!!!!! w przeciagu 3 lat dwa razy w F4 WOW! od 3 lat jestesmy jedna z czterech najlepszych druzyn na Swiecie czy ktos tego chce czy nie to tak jest:) Druzyna kompletna - potrzeba jeszcze kolowego na swiatowym poziomie (uprzedze kibicow Plocka - oprocz Kusa bo jego juz policzylem:) ). No to bawimy sie - Polsko (poza niektorymi) no ale czy nie lepiej bawic sie w wiekszosci niz przegrac i wtedy bawila by sie duzo mniejsza grupa osob...:) Pozdrawiam i zycze kiedys Plockowi by spotkal sie z Nami w ...F4 PS. w 8ce byly 2 druzyny z naszej grupy, 3 druzyny z grupy A, 2 z podajrze D oraz TYLKO 1 druzyna z grupy....Plocka, to tak odnosnie pisania ze nasza grupa byla najslabsza...:)
            • Cameleon Zgłoś komentarz
              FF w Kielcach hahah dobry zart rozbawiles mnie z Hala na 4 tysiace hahah
              • endriu122 Zgłoś komentarz
                Karol Bielecki!
                • eb Zgłoś komentarz
                  Brawo Kielce.Duża rzecz.
                  • kristobal Zgłoś komentarz
                    Pora na polski zespół w rozgrywkach Super Globe ;-) jednak trzeba awansować do finału LM, by znaleźć się w tym gronie
                    • hbf Zgłoś komentarz
                      Gratulacje dla VTK! A wybiegając w przyszłość, czyli do wtorkowego losowania par Final4, to z chęcią bym zobaczył taki zestaw: Vive Tauron Kielce - THW Kilonia oraz MKB Veszprem - F.C.
                      Czytaj całość
                      Barcelona. A w WIELKIM FINALE Final4 Vive - Veszprem. Niech coroczni faworyci, grają sobie 'spokojnie' o 3m-ce. Ew. Vive - Barcelona. Tez byłoby fajnie. A widowisko, przepraszam widowiska gwarantowane. Z innej beczki. Fajnie by było, gdyby w końcu ktoś(w ehfie) przerwał monopol Niemców, w domyśle Kolonii, na organizację Final4 i zorganizował Wielki Final4, co roku, w innym państwie, które ma ligę ręcznej i mieście, które ma halę.
                      • endriu122 Zgłoś komentarz
                        Jesteśmy w najlepszej czwórce drużyn naszego globu.Czego można chcieć więcej?Jesteśmy Vive Tauron KIELCE!
                        • endriu122 Zgłoś komentarz
                          Cel na ten sezon został zrealizowany.Teraz może być tylko lepiej.Wspaniała atmosfera na meczu ,przednie widowisko,prawdziwa uczta.Tu było wszystko o czym może marzyć prawdziwy
                          Czytaj całość
                          kibic.Talant ,Bertus i wszyscy zawodnicy jesteście wielcy.
                          • Miasto mistrzów - Kielce Zgłoś komentarz
                            Dwa tygodnie temu Rastko Stojković, były zawodnik Vive Tauronu Kielce z drużyną Mieszkowa Brześć wygrał z Vardarem Skopje w półfinale ligi SEHA. Dlatego po starej znajomości pytamy
                            Czytaj całość
                            Rastko, jedną z ikon kieleckiej siódemki w ostatnich latach, jak ocenia szanse mistrzów Polski w starciu z Vardarem. Rastko Stojković: Jak oceniam szanse Kielc? Brate, ja postawiłem 500 euro, że Vive przejdzie Vardar! Założyliśmy się z chłopakami z mojego Brześcia i ze znajomymi z Vardaru: z Karacićem, z Milicem i innymi, przeciwko którym graliśmy ostatnio w lidze SEHA. Ja jestem pewien, że Kielce przejdą dalej i awansują do Final Four! No to jestem bogaty!!
                            Zobacz więcej komentarzy (102)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×