Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MKS Selgros nie powiedział ostatniego słowa. "Mamy jeszcze coś w zanadrzu"

Obaj finaliści mistrzostw Polski potrzebowali trzech spotkań, by awansować do wielkiego finału. Z formą trafił zwłaszcza MKS Selgros Lublin.
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski

- Byłyśmy mocno zdeterminowane i skoncentrowane na tym meczu. Chciałyśmy wygrać tę rywalizację w trzech spotkaniach. Kluczem do przejścia dalej i awansu do finału była przede wszystkim obrona i w miarę skuteczna gra w ataku. Chodziło oczywiście o skuteczność rzutową. W tym elemencie nie zawiodłyśmy. Zagrałyśmy całym zespołem, jak jednej coś nie wychodziło, weszła druga i wniosła coś od siebie. Cieszymy się ogromnie z tego, że to były tylko trzy spotkania, bo teraz mamy więcej siły na finał - skomentowała tuż po spotkaniu z SPR Pogonią Baltica Szczecin Małgorzata Rola.


Każdemu, nawet najlepszemu zespołowi zdarzają się przestoje. Taki też przydarzył się lubliniankom. Jak jednak zaznaczyła lewoskrzydłowa, mistrzynie bardzo szybko wyszły ze swoich tarapatów. - Niemoc zdarzyła się nam w ataku. W obronie było całkiem przyzwoicie. Wynik trzymałyśmy, choć rywalki zaczęły kontrować. Zbliżyły się od nas na nieciekawy rezultat, ale szybko to opanowałyśmy - przyznała.

Oceniając styl gry zaprezentowany przeciwko szczeciniankom podopieczne Sabiny Włodek potwierdziły, że są faworytem do obrony tytułu. - W tych trzech meczach pokazałyśmy, że mamy formę, jaką prezentowałyśmy na początku sezonu, grając w Lidze Mistrzyń. Potem przytrafił się nam słabszy moment. Cieszę się, że tymi meczami pokazałyśmy, że z tego dołka wyszłyśmy. Naprawdę prezentujemy bardzo wysoki poziom. Nasza gra może się kibicom podobać - dodała Rola.

Bardzo wiele dały drużynie z Lublina również zawodniczki wchodzące z ławki rezerwowych. Kristina Repelewska właściwie w pojedynkę pociągnęła zespół do zwycięstwa. Od stanu 15:18 trafiła 6-krotnie z rzędu. - Wielkie brawa dla "Krysty", ale tworzymy kolektyw. Jak jednej nie idzie, wchodzi następna. Cieszymy się, że w takich momentach dziewczyny zaskakują i dorzucają swoją cegiełkę. Wielkie brawa dla niej i dla całego zespołu, bo to była ciężka praca całej drużyny. Te trzy mecze przy takiej obronie kosztowały nas dużo sił, ale jeszcze trochę mamy w zanadrzu, także o finał możemy być spokojni - skwitowała na koniec nasza rozmówczyni.

MKS Selgros Lublin dwukrotnie ogra Vistal Gdynię na własnym parkiecie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (1):
  • Mistrz z Lublina Zgłoś komentarz
    A tak z innej (niekoniecznie) beczki. Cyt. za lokalną prasą: ,,Kolejne pół miliona złotych wyda miasto na SPR Sportową Spółkę Akcyjną. Pieniądze na ten cel zostały dziś
    Czytaj całość
    zarezerwowane w tegorocznym budżecie Lublina,,. ,,Wniosek o zasilenie taką kwotą drużyny piłkarek ręcznych nieoczekiwanie złożył na dzisiejszej sesji Rady Miasta klub radnych Platformy Obywatelskiej przy okazji dyskusji nad zmianami w tegorocznym budżecie Lublina. – SPR jest spółką miejską, w tej chwilki występuje w finale Mistrzostw Polski w Piłce Ręcznej Kobiet, jest duża szansa, że wygra – mówi Wojciech Krakowski, przewodniczący klubu PO. – Trzeba przypomnieć, że SPR to 17-krotny mistrz Polski – podkreślał dodając, że transmisje z meczów ogląda średnio ok. 120 tys. telewidzów, co przekłada się na reklamę dla miasta. Prezydent przyjął ten wniosek, choć i on i skarbniczka miasta podkreślali, żeby takie prośby kierować wcześniej, bo wtedy "jest chwila na zastanowienie się i przeanalizowanie różnych potrzeb”. Kwota 500 tys. zł, o którą wnioskował klub PO zostanie zdjęta z rezerwy majątkowej miasta, która tym samym stopnieje do niespełna 1,4 miliona złotych''. Zatem jak widzicie w Lublinie jak mają zapłacić to w końcu zapłacą.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×