Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Polski Cukier Pomezania trenuje w zmienionym składzie. "Będziemy walczyli o górną część tabeli"

Polski Cukier Pomezania Malbork wznowiła treningi. Drużyna przygotowuje się w zmienionym składzie. Do zespołu doszedł kolejny nowy zawodnik, a następny jest testowany.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski

W ostatnich dniach kontrakt z Polskim Cukrem Pomezanią Malbork podpisał grający ostatnio w Kar-Do Spójni Gdynia Szymon Nowaliński. - Już z nami trenuje po kontuzji więzadeł krzyżowych. Liczę na to, że będzie on w stanie się odbudować i wróci do dawnej dyspozycji. Wówczas będzie on istotnym ogniwem naszej drużyny - powiedział Igor Stankiewicz, trener malborskiej drużyny.


W Malborku testowany jest też inny zawodnik. To Michał Jędryszek, który w ubiegłym sezonie rzucił dla Sambora Tczew 142 bramki. - To leworęczny rozgrywający, mierzący 193 centymetry wzrostu. Na razie jednak ciężko wyrokować, czy z nami zostanie. Na razie trenuje z zespołem, a po grach sparingowych podejmiemy decyzję - ocenił szkoleniowiec.

W ostatnim czasie z Polskiego Cukru Pomezanii odeszło dwóch zawodników - Maciej Suwisz przeniósł się do Wybrzeża Gdańsk, natomiast Marcin Miedziński do Orlenu Wisły II Płock. - Maciek wybrał taką drogę i gra w Wybrzeżu. Życzę mu powodzenia ze swojej strony. Dwa lata temu kluby o niego nie walczyły, a teraz poszedł do drużyny walczącej o powrót do PGNiG Superligi. Mam nadzieję, że wykorzysta tę szansę i pomoże gdańszczanom. Nie dziwię się też Marcinowi Miedzińskiemu. Został w rodzinnym mieście, gdzie dostał propozycję pracy. To naturalna kolej rzeczy. Ja osobiście ubolewam nad stratami - dodał Stankiewicz.

Malborscy szczypiorniści trenują ze sobą od tego tygodnia. - Zadania na wakacje zostały rozdzielone i nie mam zastrzeżeń do chłopaków. Pozostaje nam ciężka praca na wspólnych treningach. Zobaczymy jak to będzie wyglądało. Trzeba znowu ustawiać na nowo klocki. Brak Suwisza, Miedzińskiego i Potocznego to duży ubytek, co może się przełożyć na jakość gry. Będziemy walczyli o górną część tabeli. Czy można liczyć na coś więcej? Nie jestem w stanie składać deklaracji - zakończył trener wicemistrza I grupy z sezonu 2014/15.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×