Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

KPR - Chrobry. Bez litości dla słabości

KPR RC Legionowo w trzeciej kolejce PGNiG Superligi pokonał na własnym parkiecie Chrobrego Głogów 31:26. Goście zachowali się, jakby byli gospodarzami. Zrobili wszystko, by na Mazowszu zapamiętano ich jak najlepiej.
Kamil Kołsut
Kamil Kołsut

Pierwszymi minutami sobotniego meczu rządził przypadek. Obie drużyny popełniały błędy: mnożyły się niecelne podania oraz faule w ataku. Wreszcie nerwy opanowali gospodarze. Z chaosu wyłoniła się namiastki ładu.

Legionowianie do spotkania przystąpili osłabieni. Z powodu kontuzji w protokole meczowym zabrakło Jakuba Łucaka, cały mecz na ławce spędził Paweł Gawęcki, a tylko przez kilka minut na parkiecie był Witalij Titow. Problemy z kontuzjami sprawiły, że w drugiej linii na boisko wybiegli Antonio Pribanić, Michał Prątnicki oraz Kamil Ciok. Ten pierwszy akcje zaczynał na środku rozegrania, by po kilku podaniach wchodzić na drugie koło.

Gospodarze swoje natarcia budowali z trudem, ale byli w nich zabójczo skuteczni. Liderem był Prątnicki, który męczył rywali rzutami z dystansu i regularnie asystował obrotowym.

Głogowianom atak sprawiał ból. W pierwszej połowie męczył się Mariusz Gujski, bezbarwny był Szymon Sićko, a Kamil Sadowski próżno wypatrywał okazji do rzutu. Akcje Chrobrego albo kończyły się zbyt wcześnie (pochopnym podaniem) albo trwały zbyt długo (aż do straty). - Dlaczego my nie rzucamy?! - irytowali się rezerwowi. Nie pomogło wejście Grzegorza Sobuta, nie pomogły przerwy na żądanie. KPR RC po pierwszej połowie miał o siedem goli więcej.

ZOBACZ WIDEO: Jerzy Janowicz: Po finale nie zasypia się jak po teletubisiach (źródło TVP)

To nie był wybitny mecz drużyny Marka Motyczyńskiego. Gra się jednak tak, jak przeciwnik pozwala, a Chrobry pozwolił tego dnia gospodarzom na bardzo dużo. Głogowianie pojechali w gości, zdjęli buty, nie rozmawiali przy stole, wyszli przed dwudziestą. Byli uprzejmi i uczynni. Zrobili wszystko, by na Mazowszu zapamiętano ich jak najlepiej.

W najlepszym momencie drugiej połowy zawodnicy Jarosława Cieślikowskiego tracili do rywali pięć bramek. Nie pomogły kontry i lepsza gra kierowanej przez Gujskiego drugiej linii. Prowadzenie legionowian nawet przez moment nie było zagrożone. Gospodarze nie mieli litości, a swoje do wyniku dołożył świetnie dysponowany bramkarz Tomislav Stojković. Bank w ostatnich minutach mógł rozbić Pribanić, ale zmarnował dwie sytuacje sam na sam z bramkarzem.

- Żadne tłumaczenie nie ma sensu - mówi trener Chrobrego. - Nie gramy najlepszej piłki ręcznej, szukamy rozwiązań dających jakość w grze. Niestety, koszmarnie spisywali się sędziowie. Połowy kar dla nas nie powinno być. Oczywiście nie jest to jedyna przyczyna naszej porażki.

Kamil Kołsut z Legionowa

KPR RC Legionowo - Chrobry Głogów 31:26 (18:11)

KPR: Stojković - Ignasiak, Prątnicki 6, Mochocki, Suliński 1, Kasprzak 2, Kowalik 1, Pribanić 8, Titow 3, Ciok 2, Gumiński 8 (4/5).
Karne: 4/5.
Kary: 18 min. (Ciok - 6 min., Pribanić, Kasprzak - 4 min., Mochocki, Suliński - 2 min.).

Chrobry: Stachera, Kapela - Miszka, Pawłowski 1, Płócienniczak 1, Świtała 2, Sadowski 3, Sićko 3, Gujski 8, Tylutki, Sobut 2, Biegaj 2, Krzysztofik 1, Kubała 3 (0/2).
Karne: 0/2.
Kary: 20 min. (Płócienniczak - 6 min., Tylutki, Krzysztofik - 4 min., Sićko, Sobut, Kubała - 2 min.).

Sędziowie: P. Kaszubski, P. Wojdyr (Gdańsk).
Widzów: 950.

Najlepszym zawodnikiem meczu był:

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

  • krzys pawlak Zgłoś komentarz
    Panowie a jak oni maja grać jak im pieniedzy nie płacą!!!
    • Prolog Zgłoś komentarz
      Najszczresze kondolencje dla zawodników z Głogowa. Chcieli, walczyli, szarpali, ale po prostu nie mogli wygrać! Z takim trenerem to ciężko ugrać coś w 1 lidze, a już w ekstraklasie
      Czytaj całość
      to nie wspomnę! Wyglądali, jakby ostatni raz grali wspólnie w kwietniu tego roku. Zgodnie z artykułem muszę przyznać, że w pierwszej połowie obie drużyny popełniały błędy. Tylko, że błędy KPRu to np niewykorzystane sytuacje, a Chrobrego to niecelne podania, zmarnowane kontry, a czystych pozycji rzutowych to wypracowali, tyle co kot napłakał. W drugiej części Legionowo trochę zdekoncentrowane i zmęczone(w ataku cały czas na dwa koła + Ciok z Prątnickim+ Gumiński + co jakiś czas Titov), ale co z tego, że zmęczeni, jak indywidualne to jeszcze nikt meczu nie wygrał, a tak niespójnej drużyny jak dziś "zakładnicy" pana Cieślikowskiego nie widziałem dawno, a na poziomie superligi chyba nigdy! Muszę jeszcze oddać, że sędziowie po gospodarsku w pierwszej połowie, potem to chyba nawet im było szkoda Głogowian. Legionowo zagrało naprawdę atrakcyjnie dla kibiców, aż miło popatrzeć, że coraz więcej osób(rodzin z dziećmi) chodzi oglądać szczypiorniak, a najmłodsi po meczu mogli więc na parkiet! Taka rodzinna atmosfera jest teraz potrzebna, dla popularyzacji ręcznej. PS Krzysztofik to pajac i nie potrafi przegrywać.
      • Marcin Messi Stępień Zgłoś komentarz
        Cieślikowski do dymisji !
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×