Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

SPR Stal - Wybrzeże. Niemoc Stali trwa! Beniaminek wydarł punkty w ostatniej minucie

SPR Stal Mielec pokonana po raz ósmy w sezonie. Drużyna Krzysztofa Lipki i Tomasza Sondeja przegrała w środę w meczu 9. kolejki PGNiG Superligi z Wybrzeżem Gdańsk 25:27 (14:13). Niemoc mieleckiego zespołu trwa już 40 dni.
Maciej Wojs
Maciej Wojs
Materiały prasowe / SPR STAL MIELEC

Od przegranej z beniaminkiem z Gdańska Stali nie uratował nawet koncert Pawła Wilka, który zdobył 12 bramek. Długo nic nie zapowiadało jednak porażki mieleckiej drużyny. W 42. minucie "Czeczeńcy" wygrywali 21:16 i byli na dobrej drodze do drugiego w sezonie triumfu. Na ich nieszczęście popis zaczęli wówczas Sebastian Suchowicz i Łukasz Rogulski.

Pierwszy bronił niczym za najlepszych lat kariery, a drugi tylko w ostatnim kwadransie meczu rzucił pięć bramek. Wybrzeże po przerwie nie grało może efektownie, ale w ofensywie mogło polegać na kwartecie Rogulski - Wojciech Prymlewicz - Adrian Kondratiuk - Damian Kostrzewa. Ci zawodnicy zdobyli w drugiej połowie wszystkie 14 bramek drużyny.

Do remisu 23:23 doprowadził w 53. minucie wspomniany Kostrzewa, dla którego był to powrót do Mielca. Stal miała wówczas za sobą 10-minutowy okres, w którym roztrwoniła 5-bramkowe prowadzenie i dwukrotnie nie wykorzystała gry w przewadze, ale mimo to wciąż miała szansę na zwycięstwo. W 56. minucie po trafieniu Łukasza Janysta gospodarze wygrywali nawet 25:24, ale trzy ostatnie słowa należały do Wybrzeża.

Gościom zwycięstwo zapewnił Rogulski, który najpierw 20 sekund przed końcem meczu wysunął swój zespół na prowadzenie 26:25, a chwilę później odebrał piłkę budującej akcję na remis Stali i rozstrzygnął losy spotkania.

ZOBACZ WIDEO: Atakowali Polkę po igrzyskach i nazywali ją rasistką. "Bardzo mnie to bolało"

Wybrzeże wygrało w Mielcu po raz piąty w sezonie i jest coraz bliżej fazy play-off. Stal natomiast w dziewięciu meczach doznała już ośmiu porażek i tylko niemoc innych rywali z grupy - Zagłębia i Piotrkowianina - pozostawia jej szanse na walkę o play-offy.

SPR Stal Mielec - Wybrzeże Gdańsk 25:27 (14:13)

SPR Stal: Lipka, Barnaś - Wilk 12 (2/3), Krępa 2, Janyst 2 (1/1), Wypych, Rusin, Kłoda, Kubisztal, Kirilenko 1, Dementiew 2, Basiak 2, Kawka 3, Krygowski 1, Chodara, Krupa
Karne: 3/4
Kary: 20 min. (Kłoda, Krępa, Kirilenko - po 6 min., Wilk- 2 min.)
Czerwone kartki: Kłoda w 46. minucie (gradacja kar), Kirilenko w 54. minucie (gradacja kar), Krępa w 60. minucie (gradacja kar)

Wybrzeże: Suchowicz, Chmieliński, Pieńczewski - Oliveira, Podobas, Kornecki, Bednarek 1, Sulej 1, Rogulski 9, Prymlewicz 4 (2/2), Kondratiuk 5 (1/1), Wróbel 2, Salacz, Kostrzewa 5
Karne: 3/3
Kary: 20 min. (Rogulski, Kostrzewa - po 4 min. Kondratiuk, Sulej, Wleklak, Kornecki, Bednarek, Wróbel - po 2 min.)

Sędziowali: Cezary Figarski oraz Dariusz Żak (obaj Radom)

Terminarz meczów Polaków na mistrzostwach świata:

21 stycznia:
Polska - Urugwaj (godz. 15:30)

23 stycznia:
Polska - Węgry (godz. 18:00)

25 stycznia:
Polska - Niemcy (godz. 20:30)

Kto był najlepszym graczem meczu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (6):
  • Stal M. Zgłoś komentarz
    murator - myślę tylko, że Kłoda i Krygowski nie zasługują na najwyzsze kwoty stypendium wśród naszych ręcznych
    • jaet Zgłoś komentarz
      Ja sobie już od dłuższego czasu wziąłem na wstrzymanie w komentowaniu osiągnięć naszego klubu, bo w tym momencie to jeden wielki eksperyment i to zarówno na parkiecie, jak i w kwestiach
      Czytaj całość
      organizacyjnych. Zespół nie jest personalnie gotowy do walki na takim poziomie, a zawodnicy pokroju Krygowskiego i Kłody nie mają prawa grać w LZ. Zarząd też się piłki ręcznej uczy, bo kibicowanie z trybun to jedno, a prowadzenie klubu drugie. Nie mam wielkich oczekiwań i liczę się z tym, że cały sezon taki będzie, czego i innym życzę - mniej niepotrzebnych nerwów.
      • Stal M. Zgłoś komentarz
        Nie wiem dlaczego Kłoda i Krygowski pobierają najwyższe stypendia w kwocie 4700zł. Ponoć ma to się w najbliżsym czasie zmienić. Popieram to co pisze Miki, że lepiej było zatrzymać w
        Czytaj całość
        klubie Krawczenkę niż Kłodę. Tutaj jednak decydujący głos mógł mieć Jednoróg, bo on wtedy decydował w klubie ( maj 2016). Kłoda musi być jego pupilem - razem stoczyli Gwardię do 1ligi, wg powiedzenia tam gdzie Tadek tam jest spadek...
        • zds Zgłoś komentarz
          Już dawno wiadomo, że Lipka mącił od zawsze. Każdy to powie. Jak klub miał problemy z kasą, to kto nasyłał komorników? Kontraktu też nie chciał podpisać. A teraz jest trenerem. Jak
          Czytaj całość
          Rybak trenował, to nie umiał kontry wyprowadzić, a teraz sobie przypomniał jak się to robi? W meczu, w którym decydowały się losy Rybaka, Lipka był bez formy i piłki odbić nie umiał. A wczoraj dwoił się i troił? Ja to się w sumie cieszę, że on trenerem został. Nie ma komu judzić, bo sobie do bramki strzelać przecież nie będzie, więc o tyle lepiej. Natomiast pytanie czy on umie poprowadzić drużynę razem z Sondejem? I jak długo koledzy będą się słuchać? Co do samego meczu. Kłoda 10 minut wcześniej powinien dostać czerwoną kartkę z gradacji. W tej kwestii sędziowie byli bardzo wyrozumiali, a dodatkowo głupie gadanie nas osłabiło. Każda obrona tego zawodnika to wyprostowane ręce. On nie umie inaczej bronić, stąd w każdym meczu dwie lub trzy kary. Więc przynajmniej nie powinien głupio dyskutować i dodatkowo osłabiać drużynę. Krygowski to chyba niestety nie jest poziom tej ligi. Tylko że jak mu nie idzie, albo jest za słaby to rolą trenerów jest go zmienić. Kyrylenko robi dobrą robotę i to było widać, jak musiał zejść z boiska. Skrzydła: Wilk - wczoraj powinien zostać zawodnikiem meczu. Dlaczego po chwilowym odpoczynku nie wrócił na boisko? Basiak - wczoraj nie najgorzej, choć niestety pamiętana będzie tylko ostatnia akcja i że straciliśmy szansę na remis Krępa - trochę za mało. Chłopak się fajnie rozwijał i zupełnie stanął. Kawki - ostatnio nie widać, może to ta kontuzja jeśli faktycznie jest Wypych - ktoś z nim musi mentalnie popracować, bo fizycznie wszystko ma. Tylko kto? A tak ogólnie to nie mamy zawodników i to trzeba sobie jasno powiedzieć. Ale kto się w tym klubie obecnie zna na piłce ręcznej?
          • miki Zgłoś komentarz
            Stal w 15 minut straciła to na co pracowała 45 minut grając świetnie w obronie i przeciętnie w ataku, ale pozwoliło to uzyskać przewagę +5. W 45 minucie Wybrzeże gra w osłabieniu
            Czytaj całość
            przechwytujemy piłkę i mając pustą bramkę na +6 Kłoda potyka się o własne nogi i robi błąd kroków biegnąc na pustą bramkę!!! W następnej akcji dostaje dwójkę za głupi faul i kolejną dwójkę za dyskusje z wirtuozami gwizdka z Radomia. W 4 minuty Wybrzeże przy pomocy Krygowskiego, który chyba zapomniał, że Stal nie gra na czerwono i dzięki swojej dobrej postawie w obronie dochodzi Stal. Końcówka to gra nerwów. W Stali wyszedł brak Kirilenki, który dostał czerwień z gradacji choć 2 z 3 kar były mocno kontrowersyjne. Jedynie obrona trzymała wynik mielczanom, ale żeby wygrywać trzeba rzucać. Minutę przed końcem Krygowski znów zapomniał w jakich koszulkach gra Stal i Rogulski, którego nie powinno być na parkiecie trafił. Później kuriozum. Do końca 30 sekund. Basiak robi ofens i piłkę ma Wybrzeże. Po 5 sekundach Sulej robi ofens na Kubisztalu, który podaje do Basiaka. Skrzydłowy Stali nie opanował piłki, bo był pchany z tyłu przez wracającego skrzydłowego Wybrzeża, a geniusze z Radomia nie widzą faulu, bo obydwoje ustawili ie po tej samej stronie boiska. Przez cały mecz robili skandal sędziowski w obie strony. W pierwszej połowie Rogulski uderzył po gwizdku Kirilenke za co zobaczył tylko dwójkę, a nie czerwoną kartkę. Kłoda wyprostowany rękoma uderza w Korneckiego tak, że nawet niebieską mógł dostać, a pajace gwiżdżą ofens. Wleklak aż dwójkę dostał, bo taką maniane w obie strony robili. Było dużo walki, ale system karania był kołem fortuny. Gratulacje dla Wybrzeża, bo wykorzystali rękę podaną im przez mielczan i wygrali dobrą końcówką. Dopóki w Stali będą grać zawodnicy na poziomie Kłody i Krygowskiego to Stal nie będzie w stanie wygrywać meczy. Mieliśmy solidnego Kravczenke, a zostawiliśmy drewnianego Kłode, który w kolejnym meczu zapomina zabrać głowę z szatni. Tutaj nawet duet Serdarusic z Dujshebajevem, by nie pomógł, choć trzeba przyznać, że obecnie zespół gra o klasę lepiej niż za Rybaka. Trzeba mieć nadzieję, że z Piotkowem wygramy, choć faworytem nie będziemy.
            • milin Zgłoś komentarz
              Robię sobie przerwę od ręcznej, a wrócę, gdy będzie trener, nie lipa. Drugi warunek konieczny to Kłoda i Krygowski out. Krzysztof L. to nie jest wcale dobry duch drużyny, tylko
              Czytaj całość
              intrygant, który załatwia swoje interesiki, a to poprzez pozbywanie się lepszych konkurentów do gry w bramce, a obecnie przez blokowanie przyjścia prawdziwego trenera do Stali. I po te randki z prezesami po restauracyjkach. Na ruinie klubu chce sobie poprawić CV na życie po życiu. Jak można przegrać wygrany mecz? On pokazał, że potrafi. Ile stracić musi piłek Krygowski, 100 na 100 podań, żeby treneiro to dostrzegł. Wleklak to zauważył od razu i tak ustawił obronę, żeby akcje rozgrywał i kończył K. Inny temat to, co się stało przez te pół roku z Kawką, gra ze stukilową kupą w porach. Nie pamiętam kiedy wyskoczył i oddał rzut. Wolę jak Wypych próbuje, mimo, że pudłuje i przez to dostaje tylko jedną szansę w meczu. Miki to chyba to dobre przygotowanie do sezonu, które tak zachwalałeś.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×