Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Stal nie zlekceważyła Śląska. Serpina: Szacunek i pełna koncentracja

W meczu 9. kolejki I ligi mężczyzn w grupie A Kancelaria Andrysiak Stal Gorzów pokonała WKS Śląsk Wrocław 34:23. Tym samym żółto-niebiescy utrzymali status drużyny niepokonanej, a z kolegów zadowolony był Oskar Serpina.
Marcin Malinowski
Marcin Malinowski

Gospodarze sobotniego pojedynku od samego początku narzucili swój styl gry. Już w pierwszych minutach objęli prowadzenie 5:0. - Mecz był pod kontrolą. W szatni powiedzieliśmy sobie, że wychodzimy na parkiet jak byśmy grali z Vive Kielce, czyli szacunek i pełna koncentracja. Założenia były takie, że stajemy mocno w obronie, wykorzystujemy nasz atak, budujemy przewagę i prowadzimy ten mecz do końca. Tak też zrobiliśmy. Fajnie graliśmy w obronie, było bardzo dużo kontr. Wynik jest bardzo dobry, choć moim zdaniem mogliśmy stracić mniej bramek - przyznał kapitan Kancelarii Andrysiak Stali Gorzów.

Po pierwszej połowie gorzowianie prowadzili 18:10. W drugiej części gry przez pewien czas minimalnie lepsi byli goście, choć nie było mowy o odrobieniu wszystkich strat. - Troszeczkę rozluźnienia było. Część zawodników z Wrocławia wykonywała pasywny atak. Jeden z nich grał bardziej fizycznie i przez nasze rozluźnienie wchodził na strefę, na co nie byliśmy przygotowani. W dużej mierze nie daliśmy się jednak zaskoczyć - mówił Oskar Serpina.

Mecz z outsiderem I ligi w grupie A był dobrą okazją, by więcej szans dostali rezerwowi. Sporo minut na parkiecie spędził Marcin Gałat, Dariusz Śramkiewicz czy bracia Marcin i Mariusz Smolarkowie. - Trener szybko zareagował na sytuację, kiedy zaczęliśmy ten mecz kontrolować, przez co szansę dostało paru chłopaków, którzy mniej grali. Oni na to czekali i w pełni wykorzystali swoją szansę. Marcin Gałat, Darek Śramkiewicz czy bracia Smolarkowie weszli i grali naprawdę super zawody, wnieśli dużo do gry zespołu. Jak zawsze, nie bali się i pokazali to, nad czym pracujemy na treningach - chwalił kapitan zespołu z Gorzowa.

Zawodnik żółto-niebieskich zdradził też, jak motywowana była drużyna w przerwie, gdyż ośmiobramkowe prowadzenie mogło spowodować rozluźnienie. - W przerwie z reguły zaczynamy taktyczną odprawą trenera, na której podsumowujemy to, co się wydarzyło i jak mamy zareagować na dalszą część meczu. Powiedzieliśmy sobie, że mamy słabsze wejścia w drugą połowę. Przez to, co zapewne wszyscy zauważyli, zaczęliśmy się więcej ruszać, nie czekaliśmy na gwizdek, żeby wejście w te drugie 30 minut było bardziej w gazie. Nie było dzięki temu przestoju. Nie dość, że kontrowaliśmy spotkanie, to jeszcze odjechaliśmy - powiedział Serpina.

Mimo tego kilka błędów się zdarzyło. - Jak już zespół wyrobi sobie przewagę, to zdarza się nieskuteczność. Dosyć mocna przewaga pozwoliła na takie drobne błędy - zauważył były gracz Meble Wójcik Elbląg.

Dla Stali Gorzów sobotni mecz był początkiem serii spotkań w przeciągu tygodnia. Już w środę zagrają z SMS ZPRP Gdańsk, a w kolejny weekend zmierzą się na wyjeździe z Polskim Cukrem Pomezanią Malbork. - Dobre wejście w maraton. Wiem, że cała drużyna bardzo czekała na ten mecz. Był ogromny głód gry w piłkę. Sam czekałem niecierpliwie. Zależało nam, żeby wygrać to spotkanie - zdradził obrotowy.

Choć gdańszczanie to także młody zespół, to zdaniem gorzowian będą trudniejszym rywalem niż wrocławianie. - To kolejny trudny mecz, ale jesteśmy w gazie nietracenia punktów i w środę również nie zamierzamy ich tracić. To będzie zespół grający podobnie do wrocławian, ponieważ to są młodzi chłopacy, bez kompleksów, dobrze wyszkoleni technicznie. Drużyna z Gdańska jest nieco bardziej zaawansowana taktycznie i fizycznie mają dużo treningów pod okiem dobrych trenerów. To będzie trudniejszy pojedynek, ponieważ oni grają bez presji, bo nie mogą spaść z ligi. Są młodzi, chcą się wypromować, a gdzie lepiej to zrobić, jak nie na drużynie, która jeszcze nie przegrała? - zakończył Oskar Serpina.

ZOBACZ WIDEO Robert Lewandowski: W Czarnogórze czeka nas młyn

Czy SMS ZPRP Gdańsk postawi Stali Gorzów trudniejsze warunki niż Śląsk Wrocław?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×