WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Utalentowana reprezentantka Polski zagra w niemieckiej Bundeslidze

Blisko 22-letnia polska prawa rozgrywająca Monika Kobylińska od przyszłego sezonu będzie grała w niemieckiej Bundeslidze w barwach zespołu TuS Metzingen.
Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński
Materiały prasowe / ZPRP

Kobylińska jest uznawana za największy talent w polskiej żeńskiej piłce ręcznej. Od 2014 roku do chwili obecnej występuje w Vistalu Gdynia, z którym wywalczyła srebro i brąz w PGNiG Superlidze Kobiet oraz dwa Puchary Polski. 

Natomiast wraz z Biało-Czerwonymi ta mająca 177 centymetrów wzrostu zawodniczka zajęła 4. miejsce podczas mistrzostw świata w 2015 roku i została wybrana do "Drużyny gwiazd" wśród młodych szczypiornistek.

Polka w szeregach drużyny z Metzingen będzie miała za zadanie zastąpić Węgierkę Lucę Szekerczes.

- Jest kilka powodów, z których zdecydowałam się na transfer do TuS Metzingen. Przede wszystkim tak mi doradzały polskie zawodniczki i trenerzy pracujący w Niemczech. Jestem pod wrażeniem kibiców, którzy przychodzą na mecze TuS. Chciałam także nauczyć się języka i potrzebowałam zmiany, która ma mi pomóc w moim rozwoju - powiedziała Monika Kobylińska.

ZOBACZ WIDEO: Oktawia Nowacka: chciałam się poddać, to były bardzo ciężkie dni

- Chciałabym powalczyć o mistrzostwo w lidze niemieckiej i pokazać się z dobrej strony na arenie europejskiej. Ważne jest, żebym grała na wysokim poziomie i była zawsze w stanie pomóc reprezentacji Polski - dodała.

- Pierwszy raz Monikę Kobylińską zauważyłem półtora roku temu w meczu Niemcy - Polska w Lipsku i od tego czasu śledzimy jej rozwój. Cieszę się, że udało nam się podpisać kontrakt, ponieważ inne europejskie kluby również interesowały się tą piłkarką ręczną - stwierdził prezes TuS Metzingen, Ferenc Rott.

Obecnie Metzingen (14 zwycięstw, 2 porażki) zajmuje 3. pozycję w tabeli Bundesligi, tracąc cztery punkty do lidera - SG BBM Bietigheim.

Czy uważasz, że Monika Kobylińska sprawdzi się w zespole TuS Metzingen?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
handball-tussies.com / Facebook

Komentarze (16):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • pietro78 1
    Tym bardziej szkoda że Achruk wraca do tak słabej ligi zamiast poszukac sobie lepszego klubu. W Lublinie niczego niestety nie osiągnie a byc może straci na jakości.
    Może Drabik się skusi na jakąś propozycję do dobrego klubu np z Danii i będzie git z kadrą.
    Szkoda trochę Wojtas bo naprawdę transfer do Larvik ułożył tą zawodniczkę a kontuzja przerwała wszystko i póki co same problemy ze zdrowiem i pewnie z Larvikiem.
    Im więcej Polek w zagranicznych klubach tym lepiej dla reprezentacji.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • vrc 0
    Taka właśnie jest brutalna prawda i wszystko co napisałeś oprócz mojego marudzenia :) jest 100 procentową racją.
    Jeśli nie będziemy marudzić nic się nigdy nie zmieni.
    Jeśli nie zmienią się władze wiadomo gdzie (jak dla mnie Wenta byłby drugim Bońkiem który zrobił by porządek z polską piłką ręczną) + ludzie we wszystkich klubach nie zaczną się bardziej edukować w standardach europejskiego handballu, szkoleniu, transferach, pozyskiwaniu sponsorów, kibiców itd. to nic na lepsze się nie zmieni.
    Na Węgrzech jest jeszcze lepszy przykład malutkiego miasteczka który ma dobry zespół - Kisvarda ma tylko 16 000 mieszkańców a robi lepsze transfery niż nasza cała liga.
    Kluby muszą zacząć więcej płacić zawodniczkom (lepiej mieć 10-12 klasowych zawodniczek które będą nieźle zarabiać + np. 3-4 zdolne wyszkolone wychowanki niż 16-18 z których 6-8 nic nie wnosi do zespołu oprócz brania udziału w treningach) i próbować pozyskiwać za wszelką cenę jak najwięcej sponsorów małych i dużych.
    Dla mnie największy problem leży w działaczach dlatego jesteśmy 20-30 lat jak nie więcej za Węgrami, Danią, Norwegią, Rumunią, Francją, Niemcami itd.
    Druga kwestia to niestety nierozłączna polityka która rządzi polskim sportem klubowym.
    W wielu klubach dotacja z miasta to 70-80 procent budżetu a to nie jest normalne.

    Mistrz z Lublina Trochę już marudzisz, ale oczywiście masz rację. Ja bym jeszcze coś dorzucił - wyimaginowane oczekiwania ''niedzielnych'' kibiców! Ludzie myślą, że zespół który dwa razy z rzędu zajął 4 miejsce na MŚ to jakiś krezus, a rzeczywistość jest brutalna - część dziewczyn w najwyższej klasie rozgrywkowej gra (bądź grała) za stypendia rzędu 300 zł miesięcznie!!! w wielu klubach, w tym w Lublinie wielokrotnym mistrzu kraju też na porządku dziennym było zaleganie z wypłatami - zatem nie ma co się dziwić dziewczynom. ZPRP to kompromitacja - niestety jeśli my kibice nie będziemy informować mediów (lokalnych czy zwłaszcza ogólnopolskich) odnośnie nieprawidłowości, to później podczas kolejnych mistrzostw w TVP tamtejsi komentatorzy od siedmiu boleści wciąż będą snuć jakieś ''kosmiczne teoria'' w temacie jakości gry reprezentacji kraju. O szkoleniu młodzieży, a w zasadzie ilości młodzieży uprawiającej ten sport zamilczę...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Mistrz z Lublina 0
    Trochę już marudzisz, ale oczywiście masz rację. Ja bym jeszcze coś dorzucił - wyimaginowane oczekiwania ''niedzielnych'' kibiców! Ludzie myślą, że zespół który dwa razy z rzędu zajął 4 miejsce na MŚ to jakiś krezus, a rzeczywistość jest brutalna - część dziewczyn w najwyższej klasie rozgrywkowej gra (bądź grała) za stypendia rzędu 300 zł miesięcznie!!! w wielu klubach, w tym w Lublinie wielokrotnym mistrzu kraju też na porządku dziennym było zaleganie z wypłatami - zatem nie ma co się dziwić dziewczynom. ZPRP to kompromitacja - niestety jeśli my kibice nie będziemy informować mediów (lokalnych czy zwłaszcza ogólnopolskich) odnośnie nieprawidłowości, to później podczas kolejnych mistrzostw w TVP tamtejsi komentatorzy od siedmiu boleści wciąż będą snuć jakieś ''kosmiczne teoria'' w temacie jakości gry reprezentacji kraju. O szkoleniu młodzieży, a w zasadzie ilości młodzieży uprawiającej ten sport zamilczę...
    vrc Sprawdziłem wielkość tego miasta w Niemczech i jestem w szoku. W Polsce w dużych miastach jak Gdynia nie można stworzyć dobrego europejskiego klubu a tam ledwo ponad 20 tysięcy ludzi i mają taki zespół i robią takie transfery. Jesteśmy 100 lat za również w kwestii podejścia społeczeństwa do sportu ligowego. U nas nawet lokalne firmy nie chcą wspierać sportu i swoich zespołów nie mówiąc o dużych firmach ogólnopolskich.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (16)
Pokaż więcej komentarzy (16)
Pokaż więcej komentarzy (16)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×