WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

PGNiG Superliga: bez wytchnienia. PGE Vive znów na ligowym parkiecie

Szczypiorniści PGE Vive Kielce nie mieli zbyt dużo czasu na analizowanie porażki w Lidze Mistrzów. Trzy dni po meczu z Mieszkowem Brześć mistrzowie Polski zagrają spotkanie 4. kolejki PGNiG Superligi z SPR Stalą Mielec.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Materiały prasowe / PGE VIVE KIELCE / ANNA BENICEWICZ-MIAZGA / Zawodnicy PGE VIVE Kielce

Nie o takiej inauguracji Ligi Mistrzów marzyli zawodnicy PGE Vive. Brześć jest niezbyt przyjaznym miejscem nawet dla faworytów, ale po głośnych wzmocnieniach (Blaż Janc i Alex Dujszebajew) ambicje kielczan znów sięgają bardzo wysoko. Na razie zaczęło się jednak od falstartu. Mieszkow potwierdził, że na własnym parkiecie nie rozdaje punktów na lewo i prawo. Oprawcą mistrzów Polski został ich były gracz, Dima Nikulenkow (28:25).

- Nie jestem zadowolony z tego wyniku, ale nie będę robił z niego dramatu. To dopiero pierwszy mecz tych rozgrywek, musimy kontynuować pracę i poprawić się przed następnym spotkaniem - w swoim stylu skomentował trener Tałant Dujszebajew.

Czasu na odpoczynek i poprawę poszczególnych elementów nie było dużo. Dla graczy Vive granie co trzy dni to jednak chleb powszedni. We wtorkowy wieczór pojadą do Mielca po lepsze humory przed bardzo istotnym domowym spotkaniem z THW Kiel. 

Stal - jak prawie wszystkich ligowych rywali - na starcie skazuje się na porażkę. Drużynę Krzysztofa Lipki stać jednak na co najmniej 30 minut wyrównanej gry z mistrzami Polski. Kilka miesięcy temu mielczanie do przerwy utrzymywali kontakt z Vive, po powrocie na parkiet kontry Manuela Strleka zmusiły ich do wywieszenia białej flagi (23:35).

Pomimo sporej różnicy klasy, zespoły coś łączy przed meczem 4. kolejki. Obie ekipy chcą zrehabilitować się po potknięciach. Vive po wspomnianej porażce w Brześciu, Stal po niepowodzeniu w Kaliszu. Mielczanie wrócili do domów w minorowych nastrojach. Zepsuli pierwszą połowę i pogoń w drugiej części nie uratowała już wyniku. Strata punktów z beniaminkiem oddaliła Stal od upragnionej Rundy Finałowej. Do zakończenia zmagań jeszcze kawał czasu i Czeczeńcy mogą wrócić do gry o awans. Vive nie jest najlepszych rywalem po rozczarowaniu w Kaliszu, ale niezła postawa z hegemonem może zbudować dobrą atmosferę przed kolejnymi potyczkami. 

SPR Stal Mielec - PGE Vive Kielce / 19.09.2017, godz. 19.00

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: mur między słupkami. To był popis golkiperów

Czy Vive pokona Stal?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (8):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Mariusz7 0
    Może bez wytchnienia, bo Vive w dziesięć dni rozegra już czwarte spotkanie, a dla Stali w tym samym czasie będzie to 'tylko' trzeci mecz? Prawda jest taka, że Vive i Wisła przy nowej formule LM naprawdę grają bez wytchnienia. Stal po meczu z Kielcami na parkiecie pojawi się za... 12 dni! W te 12 dni Vive zdąży rozegrać następne trzy spotkania. Jaka ta Stal poszkodowana przy uczestnikach LM. Redaktorzy powinni zwrócić uwagę, że trafiło im się granie po '48 godzinach'.
    FastPączeK Stal dwa dni po meczu, Vive trzy dni po meczu. Po co się spierasz jak takie są fakty ? Naprawdę dziś maja daleki wyjazd i cały dzień są w trasie bo muszą przejechać 100 km ultranowoczesnym autokarem z 16 osobową równą kadrą. Nie mówię ze to nie jest wyzwanie grać co 3 dni ale autor powinien podkreślić również sytuacje w jakiej jest Stal.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • wiele-bny 0
    Zdajesz się zapominać że tym "ultranowoczesnym autokarem" wracali z Białorusi.
    Jeżeli chcesz aby redaktor napisał o sytuacji Stali to napisz do niego, a nie o "biednym Vive" Tytuły na SF są zawsze sensacyjne, treść już nie.
    @Czarcik, dobre wieści.
    FastPączeK Stal dwa dni po meczu, Vive trzy dni po meczu. Po co się spierasz jak takie są fakty ? Naprawdę dziś maja daleki wyjazd i cały dzień są w trasie bo muszą przejechać 100 km ultranowoczesnym autokarem z 16 osobową równą kadrą. Nie mówię ze to nie jest wyzwanie grać co 3 dni ale autor powinien podkreślić również sytuacje w jakiej jest Stal.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Czarcik 0
    Nie macie o co się spierać? Durny tytuł, a wy polemikę prowadzicie jakby za to was nagrodzić mieli. Bertus wyszedł ze szpitala i jest wszystko ok - tak podali na naszej stronie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)