WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Aron Palmarsson w zawieszeniu. Barcelona nie może dogadać się z Veszprem

Liga Mistrzów rozkręca się na dobre, a Aron Palmarsson przebywa w ojczyźnie i liczy na hojność Barcelony. Islandzki gwiazdor nie został zgłoszony do rozgrywek przez Veszprem, a mistrzowie Hiszpanii nie chcą zapłacić miliona euro odstępnego.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Materiały prasowe / SEHA GAZPROM LEAGUE / Aron Palmarsson jako zawodnik Veszprem

Na własne życzenie Palmarsson zamknął sobie drogę do szatni Veszprem. Nie pojawił się na pierwszym treningu pod wodzą Ljubomira Vranjesa, poinformował szkoleniowca za pośrednictwem smsa, zebrał manatki i wrócił na Islandię. Opiekun mistrzów Węgier od razu oznajmił, że nie widzi Palmarssona w składzie. - Okazał brak szacunku wobec kolegów - mówił Vranjes. 

Islandzki gwiazdor chciał wymóc na Veszprem transfer do Barcelony. Na razie srogo się przeliczył. Węgrzy nie zamierzają puścić za darmo kury znoszącej złota jajka i żądają od Barcelony miliona euro odstępnego. Duma Katalonii ani myśli płacić takiej kwoty i coraz bardziej możliwym scenariusz to transfer Palmarssona, ale po sezonie 2017/2018, czyli po wygaśnięciu kontraktu z Veszprem.

Jak informuje "Mundo Deportivo", mistrzowie Węgier nie spuszczą z ceny. Islandczyk oczekuje na pozytywne wieści, ale wie jednocześnie, że na pewno opuści pierwsze pięć kolejek Ligi Mistrzów. Veszprem nie zarejestrowało go do rozgrywek. Jeżeli do 31 października uda mu się znaleźć nowy klub, to wystąpi w pozostałych meczach fazy grupowej. W przeciwnym razie będzie czekał do 1 lutego. Wówczas zespoły mogą zgłaszać nowych graczy przed fazą play-off.

Zapowiada się jednak, że Palmarsson straci najbliższe miesiące. Zawodnik, uznawany przez ekspertów za najlepszego środkowego Ligi Mistrzów, nie jest nawet pewny, czy uda mu się w tym sezonie wyjść na parkiet.

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga. Azoty Puławy rozstrzelały Meble Wójcika Elbląg. Zobacz skrót (WIDEO)



Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>



Oglądaj mecze polskich piłkarek podczas MŚ w WP Pilot --->>>

Czy Aron Palmarsson to najlepszy środkowy rozgrywający świata?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
Mundo Deportivo

Komentarze (30):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Zaporoże 0
    BARCELONA ZAMIAST NIEGO WEŹMIE TARABOCHIE
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jąkała 0
    Bogus masz rację partnerka Arona u Was w Kielcach na pewno się spełni ... Znoszoną odzież wszystkich ekskluzywnych marek macie w kontenerach ...tylko schody hiszpańskie wykonacie i już Aron będzie grał u Was na środeczku
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • z Tumskiego Wzgórza 0
    No właśnie, trzeba ruszyć tyłek i szukać, szukać i jeszcze raz szukać, a nie czekać aż menago zawodnika sam się zgłosi. Przykład Dana pokazuje że można za śmieszne pieniądze mieć fajnego zawodnika. W Słowenii jest mnóstwo uzdolnionych chłopaków którzy kroci z pewnością nie zarabiają, w Skandynawii również. Mając ograniczone finanse niestety trzeba kombinować.
    Yves Nie ma co dywagować, na Palmarssona Wisły nie stać, musieliby dokonać cudu przy pomocy Eklemovicia, ale królowi Aaronowi by coś i tak pewnie nie pasowało. Moim zdaniem szkoda czasu. Nie wiem z kolei, dlaczego Wisła nie robi tego, co Vive w 2008-9, gdy zaczynało mocny marsz w górę. Rastko, Knudsen, Cleverly to były wszystko transfery z 2.Bundesligi. Już w 2011 Thorir ze średniako-słabiaka 1.Bundesligi - Lubeki. Potem już Tobias z Wetzlar. Nie trzeba wypożyczać z Vesprem, Zagrzebia itp. Trzeba ruszyć d*pę i cały czas bacznie obserwować talenty i wyróżniających się zawodników, nawet już nieco starszych. Tarabochia nie zaprowadzi tego klubu tam, gdzie chcą kibice, Duarte to nie rozgrywający. Gracze w 2.Bundeslidze i słabszych klubach 1-szej nie zarabiają więcej niż w Płocku, Wisłę stać na tych zawodników i dołuje mnie wizja, że można olewać tak ogromny rynek i nie zaryzykować ściągnięcia kogoś grając w grupach A/B w Lidze Mistrzów, która jest doskonałą okazją do pokazania się Europie. 3 bramkarzy i 3 lewych rozgrywających to nie jest konieczność, z tych pieniędzy spokojnie można wziąć gracza z 2.Bundesligi. Przybecki ma mnóstwo kontaktów za zachodnią granicą, wiem, że trener nie jest od transferów, ale w takich sprawach wszystkie ręce na pokład.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (27)
Pokaż więcej komentarzy (30)
Pokaż więcej komentarzy (30)
Pokaż więcej komentarzy (30)