WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Puchar EHF: porażka Azotów z Chambery

Azoty Puławy przegrały z Chambery Savoie HB 25:27 (15:12) w meczu 3. kolejki fazy grupowej Pucharu EHF. Błędy popełnione w ostatniej minucie spotkania pozbawiły gospodarzy szans choćby na remis.
Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
Facebook / Azoty Puławy / Paweł Podsiadło (z piłką) w meczu z Wacker Thun

Wynik pojedynku otworzył nie kto inny tylko były zawodnik Chambery Marko Panić. Jego byli klubowi koledzy od początku bronili aktywnie z dwoma zawodnikami wysuniętymi ze strefy. Na szczęście puławianie dobrze sobie z tym radzili. Paweł Podsiadło, ostatnio gracz ligi francuskiej, raził celnymi rzutami z dystansu. W 9. minucie było 7:4 dla Azotów i o czas poprosił trener gości.

Szybko znalazł sposób na grę środkiem rywali i spotkanie wyrównało się. Kilka razy gospodarzy ratował Walentyn Koszowy. Mimo to w 17. minucie był już remis (8:8). Zryw nastąpił jednak zupełnie niespodziewanie.

Przyczynkiem tego były kolejne udane interwencje Koszowego. W bramkę Francuzów wstrzelił się też w końcu Nikola Prce. Puławianie rzucili cztery bramki z rzędu, uspokajając sytuację. Gra podopiecznych duetu Daniel Waszkiewicz-Zbigniew Markuszewski wyglądała wtedy bardzo dobrze. Obrona też stanowiła trudną do przebicia zaporę. Dzięki temu do przerwy było 15:12.

Pierwsze akcje po zmianie stron nie były już tak udane dla Azotów. Na szczęście kolejne rzuty bronił Koszowy. W drużynie Chambery wyróżnić trzeba skrzydłowego Queido Traore. Biegał do kontry niczym sprinter. W ataku pozycyjnym też kilka razy ukąsił. W 43. minucie jego drużyna objęła prowadzenie 19:18. Chwilę wcześniej drugą karę odsiadywał Prce. Puławianie mieli coraz większe problemy w ataku. Przez siedem minut nie rzucili bramki.

W ostatnich dziesięciu minutach prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Niestety szala zwycięstwa zaczęła się przechylać na stronę ekipy Ivicy Obrvana. Mimo gry w osłabieniu zdołali odskoczyć na trzy bramki (25:22 w 58. minucie). Azotowcy nie zwiesili głów i 100 sekund przed końcem Paweł Grzelak zdobył kontaktowe trafienie. Proste błędy w ostatnich akcjach kosztowały stratę szans choćby na remis.

Puchar EHF, 3. kolejka, grupa D

KS Azoty Puławy - Chambery Savoie HB 25:27 (15:12)

Azoty: Koszowy - Podsiadło 6, Jurecki 2, Gumiński 3, Panić 7, Masłowski, Kuchczyński, Seroka, Orzechowski, Prce 2, Grzelak 1, Ostrouszko 4
Karne: 2/2
Kary: 4 min. (Prce)

Chambery: Genty, Meyer - Briffe 2, Gille, Malfondet, Marescot 5, Melić 7, Mindegia Elizaga, Minel 5, Obranović, Paturel, Traore 5, Tritta 3
Karne: 0/1
Kary: 4 min. (Briffe i Mindegia Elizaga - po 2 min.)

Sędziowie: Vagif Aliyev oraz Alekper Aghakishiyev (Azerbejdżan)
Widzów: 3150

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: zwariowany film z Muellerem. Gwiazdor Bayernu bawił się z koniem

Najlepszym zawodnikiem meczu był ...

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (12):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • s_mmts 0
    Na talencie pana Waszkiewicza poznaliśmy się kiedyś w Kwidzynie. Poznano się również w Kielcach. Wystarczy posłuchać jego podczas wziętych czasów. Nie ma nic merytorycznego do przekazania zespołowi tylko same ogólniki. Najpierw Skutnik, teraz Waszkiewicz. Same gwiazdy wam meczów nie wygrają. Trzeba jeszcze poukładać grę.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • obserwator LPU 0
    Rzeczywiście jeżeli chodzi o trenerów na pewno jest jakiś problem, kto mógł by "Nasz zespół" poprowadzić sensownie i z kim moglibyśmy zrobić kolejny krok do przodu. B. Jurecki z tego co kojarzę ma roczny kontrakt, ale nie zawsze wybitny zawodnik zostaje wybitnym trenerem przykład M. Jurasika (wybitny zawodnik a trener....) A w Kielcach piłka lata na pewno dużo szybciej , ale na razie do Kielc nam dużo brakuje do Płocka niestety też jeszcze sporo... Moim zdaniem głównym problemem jest bark klasowego środkowego bo mamy albo kontuzjowanych , albo po kontuzji a nawet jeżeli wrócą to też po tak długim rozbracie z parkietem raczej szału nie będzie... Na szczęście nie do nas należą decyzje , ale do Prezesa i Dyrektora Sportowego a my możemy sobie tylko podyskutować ....
    spoko22 Problem w tym, że jeśli chodzi o trenerów, to w Polsce się na ogół kisimy w takim własnym, małym piekiełku (coś jak w piłce nożnej), gdzie są przetasowania pomiędzy klubami, ale rzadko kiedy przychodzi ktoś z zewnątrz. Prawda jest taka, że nawet nie wiem o jakim trenerze tutaj marzyć - Romblowi dałbym póki co spokój i pozwolił mu pracować z Motorem, wciąż jesteśmy za krótcy na topowego szkoleniowca z doświadczeniem z LM, a ze względu na to że pewnie opanowanie języka polskiego będzie dość ważnym kryterium, to pozostają szkoleniowcy z Bałkanów, Czesi, Słowacy albo ze wschodu. Marković był klapą, Trtik jest świetny i aż bym się wstydził podbierać go Górnikowi, szkoleniowcy ze wschodu finezyjnej i szybkiej piłki ręcznej nam tu nie przyniosą, więc albo prezes zrobi niespodziankę i wyciągnie kogoś z kapelusza (na co szanse oceniałbym na jakieś 35%) albo będziemy próbowali młodego trenera, który był wybitnym zawodnikiem. Tak się składa, że jednego akurat mamy pod ręką, dlatego wcale bym się nie zdziwił gdyby Bartek Jurecki poprowadził Azoty w przyszłym sezonie (bo nie wiem czy ma jeszcze kontrakt na dalsze granie), możliwe że u boku doświadczonego trenera. W każdym razie coś ze stylem grania trzeba zrobić, bo Kielce podają piłkę ze 3x szybciej. Mnóstwo ich meczy jest transmitowanych - to chyba nie jest rocket science żeby podkraść im zagrywki z kołowym, skrzydłem albo lepsze wyprowadzenia rozgrywających?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • spoko22 0
    Problem w tym, że jeśli chodzi o trenerów, to w Polsce się na ogół kisimy w takim własnym, małym piekiełku (coś jak w piłce nożnej), gdzie są przetasowania pomiędzy klubami, ale rzadko kiedy przychodzi ktoś z zewnątrz. Prawda jest taka, że nawet nie wiem o jakim trenerze tutaj marzyć - Romblowi dałbym póki co spokój i pozwolił mu pracować z Motorem, wciąż jesteśmy za krótcy na topowego szkoleniowca z doświadczeniem z LM, a ze względu na to że pewnie opanowanie języka polskiego będzie dość ważnym kryterium, to pozostają szkoleniowcy z Bałkanów, Czesi, Słowacy albo ze wschodu. Marković był klapą, Trtik jest świetny i aż bym się wstydził podbierać go Górnikowi, szkoleniowcy ze wschodu finezyjnej i szybkiej piłki ręcznej nam tu nie przyniosą, więc albo prezes zrobi niespodziankę i wyciągnie kogoś z kapelusza (na co szanse oceniałbym na jakieś 35%) albo będziemy próbowali młodego trenera, który był wybitnym zawodnikiem. Tak się składa, że jednego akurat mamy pod ręką, dlatego wcale bym się nie zdziwił gdyby Bartek Jurecki poprowadził Azoty w przyszłym sezonie (bo nie wiem czy ma jeszcze kontrakt na dalsze granie), możliwe że u boku doświadczonego trenera.


    W każdym razie coś ze stylem grania trzeba zrobić, bo Kielce podają piłkę ze 3x szybciej. Mnóstwo ich meczy jest transmitowanych - to chyba nie jest rocket science żeby podkraść im zagrywki z kołowym, skrzydłem albo lepsze wyprowadzenia rozgrywających?

    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×