WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Coraz więcej głosów poparcia dla spadków w Superlidze. "Musi być rywalizacja"

Na marcowym posiedzeniu zarządu PGNiG Superligi z kierownictwem ZPRP w Polsce oraz prezesami wszystkich klubów-spółek, podjęto decyzję o przywróceniu spadków od następnego sezonu. Są już głosy poparcia tej decyzji.
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski
WP SportoweFakty / KUBA HAJDUK / Na zdjęciu: Piotr Frelek

Liga Zawodowa PGNiG Superligi Mężczyzn po raz pierwszy wystartowała w sezonie 2016/2017. Podjęto wówczas decyzję, że zostanie ona zamknięta (brak spadków) na trzy najbliższe lata. Miało to na celu pomoc klubom w spokojnym budowaniu drużyn i poukładania spraw okołosportowych. Decyzję tę jednak zmieniono, co wywołało dyskusję na ten temat.

- Uważam, że powinny być spadki - stwierdził bez wahania Piotr Frelek. Trener Sandra Spa Pogoni zwrócił uwagę na jeszcze jedną kwestię. - Oczywiście to, że ich nie było, pozwoliło na wypróbowanie wielu młodych zawodników, którzy pokazali się w tej lidze. To był fajny ruch. Nie twierdzę, że nie. Niemniej dla mnie, jako dla zawodnika, który trochę biegał po boisku i jako trenera także, sądzę, że powinny wrócić. Wtedy jest to całkowicie inna gra, inny stres, z którym dużo trudniej sobie poradzić - dodał szkoleniowiec.

Podobny głos w tej sprawie zabrał również Paweł Biały. - Z jednej strony dobrze, bo musi być rywalizacja - przyznał prezes Portowców. - Dwa lata mieliśmy czas na wdrożenie młodych utalentowanych zawodników. W trzecim roku już tego nie będzie. Z drugiej strony nie możemy czekać pięć lat. Jak każda dyscyplina, walczymy o kibiców - podał dość istotny argument za.

- Jeżeli nie będzie współzawodnictwa i nie staniemy się ciekawszym produktem, kibice nie będą chcieli tego oglądać. Dla nich więc lepiej, dla prezesów, działaczy, niektórych oczywiście, to gorsze rozwiązanie - podsumował Biały.

Przyszły sezon będzie się różnił od obecnego nie tylko dlatego, że przywrócono widmo opuszczenia najwyższej klasy rozgrywkowej. System rozgrywek w Superlidze ma być uproszczony. Trwają w tej kwestii rozmowy. Niewykluczone, że zagra w niej mniejsza liczba zespołów.

ZOBACZ WIDEO Ewa Brodnicka chwali rywalkę po wygranej na PBN: Mocna szczęka, twarda dziewczyna

Czy przywrócenie spadków w PGNiG Superlidze mężczyzn to dobry pomysł?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (11):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • emeryt45 0
    Całkowicie zgadzam się z "oczywistą oczywistością" ale reforma zapowiadała trzy letni okres bez spadku po to by jak największa ilość naszych największych młodych talentów się pokazała i uczyła po co więc tracić pozostały trzeci rok eksperymentu by znowu wracali do gry czterdziestoletni mistrzowie. Gdzieś tu brak sensu albo podczas wprowadzania reformy albo teraz przy jej skracaniu. Jak wszyscy widzimy starzy mistrzowie nie pociągną już nas do kontynuacji dotychczasowych sukcesów po co więc młodym odbierać szansę trzyletniego dochodzenia do mistrzostwa.
    Czarcik To, że spadki z ligi powinny być, to jest taka "oczywista oczywistość". Inaczej. jak ten sezon pokazał dla połowy ligi skończył się sezon. Ale trzeba przyznać, że zamknięcie ligi na pewno miało jeden pozytywny aspekt - dużo młodych zawodników (i to naprawdę młodych) trafiło do ligi i się w niej super zaprezentowało. Mam nadzieję, że kluby nie zaprzestaną wprowadzania następnych takich graczy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • emeryt45 0
    Połowa ligi skończyła sezon bo wymyślono, że nie będą grali, a cały zamysł by młodzi się ogrywali w obecnym sezonie spalił na panewce. Co było złego w ubiegłym sezonie, że grali wszyscy jednakowo do końca. Bardzo dziwne wydaje mi się zmiana zasady z trzech lat bez spadku na dwa, brak konsekwencji ledwo młodzi coś zaczęli pokazywać i zgodnie z wcześniejszą umową mieli dojść w ciągu trzech lat do stanu ekstraklasowego niespodziewanie ten rok odbierać i wprowadzać nagle w znany kierat bezwzględnego zdobywania punktów kosztem zanikania efektów wykorzystywania do gry młodych. Spowoduje to drastyczny spadek zainteresowania klubów promowaniem nowych talentów i powrót do sytuacji z sprzed reformy. Brak w tym logiki i konsekwencji co może przekreślić zauważone plusy reformy i to z powodu braku niecierpliwości i być może nacisku zagrożonych strata pracy starszego pokolenia zawodników. Pytanie tylko czy to jest dobre dla przyszłości polskiej piłki ręcznej jeden rok zmarnotrawi wysiłek dotychczasowych pozytywnych efektów reformy.
    Czarcik To, że spadki z ligi powinny być, to jest taka "oczywista oczywistość". Inaczej. jak ten sezon pokazał dla połowy ligi skończył się sezon. Ale trzeba przyznać, że zamknięcie ligi na pewno miało jeden pozytywny aspekt - dużo młodych zawodników (i to naprawdę młodych) trafiło do ligi i się w niej super zaprezentowało. Mam nadzieję, że kluby nie zaprzestaną wprowadzania następnych takich graczy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • chejter 0
    Piszesz ze na 100% sportowe i prawne ... a finansowe warunkowo ?? Pózniej problem z dokończeniem ligi bo kasy zabraknie ???
    Czarcik Wszystko jest dostępne na stronie superligi. Klub ubiegający się o prawo do grania w SL musi spełnić cztery kryteria: sportowe, prawne, infrastrukturalne i finansowe. Na następny sezon mogą to być zespoły z I ligi, które zajęły pierwsze miejsca. Podejrzewam, że takie same kryteria będą obowiązywać przy spadkach, tylko więcej punktów będzie przy sportowym - dojdą na pewno baraże i warunki spadku z SL. Wydaje się, że dwa kryteria będą musiały być spełnione w 100% - sportowe i prawne. reszta będzie mogła być warunkowa.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×