Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga Kobiet bez barażów. Dwie ostatnie drużyny prawdopodobnie bezpieczne

Nie dojdzie do skutku turniej barażowy o awans do PGNiG Superligi Kobiet. Z jego organizacji zrezygnował SPR Olkusz, co oznacza, że 11. i 12. drużyna z elity mogą raczej czuć się bezpieczne.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Zawodniczki Korony Handball Kielce WP SportoweFakty / TOMASZ FĄFARA / Zawodniczki Korony Handball Kielce

Według regulaminu rozgrywek, dwie ostatnie drużyny z PGNiG Superligi Kobiet miały rozegrać turniej barażowy ze zwyciężczyniami obu grup I ligi. 12. miejsce zajmie na pewno Korona Handball Kielce, o uniknięcie 11. lokaty walczą KPR Ruch Chorzów i KPR Jelenia Góra, ale bardzo możliwe, że utrzymają się w Superlidze bez konieczności rozgrywania barażów. 

Grupę A I ligi wygrały dwie drużyny SMS ZPRP Płock, które nie mogą awansować wyżej. Trzeci w tabeli MKS PR Urbis Gniezno nie był zainteresowany grą o Superligę. Komisarz Ligi Bogusław Trojan potwierdził, że triumfator grupy B SPR Olkusz także zrezygnował z barażów, choć pierwotnie miał być organizatorem zmagań. 

Oznacza to, że do turnieju nie dojdzie. - Zostały dwie drużyny, nie ma takiej potrzeby - potwierdza Trojan. Co dalej z Koroną i zespołem z 11. miejsca? Decyzję podejmie zbierający się 20 maja zarząd ZPRP. Najprawdopodobniej w składzie kobiecej Superligi nie zajdą zmiany.

ZOBACZ WIDEO Barcelona zdemolowała Villarreal, piękna akcja Dembele [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy ostatni zespół powinien bezpośrednio spadać z PGNiG Superligi Kobiet?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (10):

  • Mossad Zgłoś komentarz
    Jakim cudem jeszcze niedawno zdobywalismy medale MS? Niepojete. Takie osrodki jak Gniezno wola dac jakiemus Chorwatowi, Czechowi czy Szwedowi po kilkaset tysiecy za pare jazd na torze zuzlowym,
    Czytaj całość
    niz wspomoc polska pilke reczna.
    • Piotr Barwinek Zgłoś komentarz
      Na tym etapie zauważyć trzeba, że z pięciu czołowych zespołów odchodzą liderki a to też o czymś świadczy... Trzy czołowe strzelczynie ligi...
      • Wielbuond Zgłoś komentarz
        Chodzą słuchy, że Gdynia może nie przystąpić do nowego sezonu. Wtedy liga będzie pomniejszona o jeden zespół, albo wpadną na genialny pomysł i jeszcze kogoś wyrzucą.
        • Grieg Zgłoś komentarz
          Niemal zupełnie jak w sezonie 2005/06, gdy z ekstraklasy nie spadł nawet AZS AWF Katowice, który przegrał wszystko, co było do przegrania. Gdyby wtedy Vive Kielce nie postanowiły wycofać
          Czytaj całość
          zespołu żeńskiego (zajął miejsce w środku tabeli), do kolejnych rozgrywek przystąpiłoby to samo towarzystwo w komplecie. Jeśli przypomnimy sobie, ile ważnych ośrodków padło w ostatnich kilkunastu latach, dziś w najlepszym razie wegetując na najniższym szczeblu lub ograniczając się do szkolenia młodzieży (Gdańsk, Katowice, Wrocław, Kraków, Ruda Śląska, Słupsk, Kępno, Sułkowice, do niedawna Kielce i Gliwice), i w jak niewielkim stopniu zapełniła się ta luka, to nic dziwnego, że doszło do sytuacji, gdy ekstraklasę ze względu na poziom można by podzielić jak kiedyś na serię A i B, w pierwszej lidze w jednej grup najlepsze są juniorki bez prawa awansu, a jedna z grup drugiej ligi istnieje tylko z nazwy, bo w tym roku zabrakło chętnych nawet do wystartowania w rozgrywkach.
          • Grzymisław Zgłoś komentarz
            Jakiś czas nie wchodziłem na SF, nie pisałem, jednak w tej sprawie muszę. Jak nawet to przesadne rozszerzenie kobiecej I ligi częściowo się obroniło, bo nikt się nie wycofał przed,
            Czytaj całość
            nikt nie zbankrutował w trakcie sezonu, rywalizacja była względnie wyrównana, za wyjątkiem tak naprawdę dwóch zespołów, to na sam koniec fiasko tego rozwiązania da się dostrzec. Z pozoru, na podstawie informacji red. M.Górczyńskiego, nikt nie chciał powalczyć, spróbować. Rozumiem może trochę Gniezno. Otóż zespół, który miałby zastąpić zwycięzcę grupy, nie tylko zajął trzecie miejsce, ale miał nieznacznie tylko pozytywny bilans. W grupie B utonąłby w środku tabeli. OK. SPR Olkusz taki numer wywinął nie pierwszy już raz. Jednak co innego odmówić awansu(sprawa po sezonie 2015/16), a uważam, że co innego udziału w turnieju, w którym byłyby dość nikłe szanse na powodzenie, bo jednak ostatnie drużyny Superligi wydają się mocniejsze. Można wyjść z tego z twarzą po prostu przegrywając 2 raz? Niesportowe, tak... Guzik prawda, przegrać z silniejszym przeciwnikiem można nawet walcząc na 100%, nie celowo. Klub z Olkusza czyścił zawzięcie swój fanpage na facebooku z wszelkich komentarzy poddających w wątpliwość udział w tym turnieju i awans. Zapewniał czytelników swojej strony internetowej, że w takim turnieju barażowym wystąpi. A wyszło, że rację mieli owi komentujący, którzy przeczuwali takie rozwiązanie. Pewnie nie stać Olkusza na Superligę. Ale czy sztab i zawodniczki poinformowano o tym, że ich poświęcenie, przezwyciężenie tylu przeciwności, powroty po kontuzjach, jest tak naprawdę ch..a warte? Jednak "najlepsze" jest co innego. Otóż zastępstwa za ew. wycofanego zwycięzcę grupy zgłosiły 2 inne kluby! W tym wicemistrz grupy B z Gliwic, który już w grudniowym meczu Pucharu Polski pokonał Koronę Handball Kielce. Wyścig o udział w takim turnieju przegrał bardzo nieszczęśliwie. Olkusz rzeczywiście miał 3pkt więcej, ale Sośnica wygrała bezpośrednią rywalizację z każdym z 9 rywali, miała wyraźnie najlepszy bilans bramkowy. To właśnie klub z Gliwic jest tym, który ma największe szanse w rywalizacji z superligowcami, choć nadal nie jest faworytem. A związek co robi? Rzuca I-ligowcom kłody pod nogi, nie daje szansy. Dlaczego? Ciężko pojąć motywy działania gryzipiórków. Opcje z punktu widzenia związku są takie - jak dopuścimy jedną(a niech będą 2, co szkodzi!) drużyny z dalszych miejsc chcące uczestniczyć, to zyskuje związek, bo broni w jakiś sposób swojej reformy zaplecza Superligi, a także zyskuje dyscyplina, zyskują ośrodki niższej ligi. Kto traci? Tylko ew. superligowy spadkowicz, który jednak ma przecież wszelkie szanse obronić się w takim turnieju. A w obecnej sytuacji traci związek, bo kobiecy handball kolejny raz prezentuje się jako dyscyplina amatorska już na drugim poziomie rozgrywek, wychodzi nieścisłość regulaminu, który nie daje z urzędu szansy na zastąpienie wycofanego zwycięzcy grupy I ligi, kompromitacja ZPRP na całej linii. Wybór związku - traci związek, traci liga, traci cały kobiecy handball. Tym gorzej jak zdecydują się powołać Ligę Zawodową, a tam z braku kasy zrezygnują Kielce, Chorzów, Jelenia Góra, Kościerzyna, Gdynia, Piotrków, a może jeszcze Kobierzyce? Warunek budżetowy może się okazać niestety nie do spełnienia dla części z nich. I kto niby ich zastąpi? Ktoś, kto stracił wiarygodność przed ew. sponsorami, którzy nie ma co się oszukiwać, że będą dotować w I lidze, w wyniku działań padalców z centrali? W tak niepewną branżę, jak nawet Superliga nie zainwestują. O ile poprzednie lata działalności, nazywanych gremialnie leśnymi dziadkami, oficjeli związkowych, przyprawiać mogły o ból głowy, to ostatni okres jest jeszcze gorszy. To już nie są zaniedbania w dobrym na rzecz swojej dyscypliny, lecz dalsze działanie na jej szkodę. Czasami wprost, czego przykładem jest ta sprawa. Mija dłuższy czas odkąd jestem tak namacalnie bliżej kobiecego handballu na tym niższym szczeblu. Niedobrze mi się robi, a właściwie chronicznie jest niedobrze, od tego wiecznego kółka wzajemnej adoracji, wiecznej przyjaźni wszystkich ze wszystkimi, braku konfliktów, oczywiście tylko pozornie, na zewnątrz. Tak się nie da żyć. Jednak są ludzie oddani sprawie, którzy ciągną za darmo(lub symboliczne wynagrodzenie) kluby z niższych lig. Gdzieś marzą o awansie, ukrywają swoje antypatie w stronę wpływowych osób. Wiadomo jednak, że w wyniku takich manewrów wielu z nich może się ostatecznie wycofać, czy też zaprzestać dążeń do rozwoju swoich klubów. Wszędzie wiele się mówi o szkoleniu, a tak naprawdę to odbywa się w ogromnej mierze na koszt samorządów. Te natomiast mają jakikolwiek interes w większym wspieraniu szkolenia młodzieży w dyscyplinach, które dają adeptom nadzieje kontynuacji w starszym wieku. Także dorosłym. Bo jaki jest interes w dotowaniu czegoś, co skończy się w wieku 15 lat i nie ma potem kontynuacji? W wyniku reformy I ligi takowych ubyło. II liga uległa znacznemu okrojeniu. Chodzą słuchy o dalszym rozszerzaniu, które mogłoby nawet oznaczać utrzymanie takich wynalazków, jak w pełni II-ligowe kluby z Krapkowic i Lubicza. A co wtedy z II-ligowcami? Będą w kółku czterech drużyn, które jeszcze na dodatek mają zróżnicowany poziom, rozgrywać 4 rundy? Pewnie ktoś się obrazi, że nie dostał awansu i zamknie seniorski, kobiecy handball w swoim mieście, a kto inny stwierdzi, że nie ma sensu daleka podróż np. do Jarosławia(to ośrodek oddalony bardzo od pozostałych w swoim regionie II ligi) i też zamknie. Naprawdę, drużyny seniorskie są bardzo ważne. Inaczej, gdy będzie ich nadal ubywało, trenowanie piłki ręcznej przez zawodniczki w dziecięcych kategoriach stanie się tylko opłacanym przez rodziny hobby, tylko mniej szkodliwym niż basen i szkoła muzyczna. Może sprawa nie jest jeszcze ostatecznie zamknięta. Tymczasem brawo dla oficjeli odpowiedzialnych za to nieformalne zamknięcie Superligi wbrew woli chętnych na udział w niej I-ligowców. A może raczej, jak mawia mój szef, ch.. wam w d..ę cholerne kanalie?
            • vrc Zgłoś komentarz
              Jednym słowem Made in Palant. Szkoda słów na ten Związek, ligę i większość działaczy która została w ubiegłym wieku. Dopóki będzie beton nie będzie żadnych sukcesów w piłce
              Czytaj całość
              ręcznej kobiet a o lidze zawodowej z takim podejściem jak widać możemy pomarzyć
              • A-JERZY Zgłoś komentarz
                A biuro Związku zatrudnia więcej pracowników niż jest dobrych zawodniczek w ekstralidze (o poziomie sportowym w niższych klasach rozgrywkowych nie wspomnę).
                • OSKAR_B Zgłoś komentarz
                  Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Klubów I-ligowych nie stać na Superligę. Moim zdaniem dobrze, że kluby podchodzą do tego racjonalnie, bo co z tego, że Olkusz
                  Czytaj całość
                  wygrałby hipotetycznie baraż, jakby nie mógł dopiąć budżetu. O dobrego sponsora strategicznego coraz trudniej, nawet po Superlidze w ostatnich latach to widać: nie ma już Vistalu, Łączpolu, Baltici jako sponsorów głównych klubów z północy Polski. Można liczyć na dotację z kas miejskich. Jednak co z tego jak grupa różnych ,,dziwnych ludzi", których życiowa maksyma to ,,nie, bo nie", będzie ,,psioczyć'' po co miasto Olkusz wsparło finansowo dziewczyny, jak np. chodnik na ulicy X ,,krzywy", a na osiedlu Y ,,żłobka nie ma''. Sam zawsze wkurzałem się jak czytałem na lokalnych, lubelskich stronach internetowych opinię takich samych panów i pań, co mieli problem,że miasto Lublin wspiera finansowo drużynę szczypiornistek. Jednak duża jest wina związku. Brak transmisji telewizyjnych przez prawie cały sezon, dopiero grupa mistrzowska leci w TVP Sport. ,,Leśne dziadki" przespały czas ,,prosperity", gdzie kadra oparta na dziewczynach z Superligi dwukrotnie była 4-ta na świecie. Wystarczyło w tym czasie poszukać sponsora strategicznego dla całych rozgrywek, obojętnie czy to byłby browar, sieć komórkowa czy nawet dyskont spożywczy, a także umiejętnie sprzedać prawa telewizyjne. Jednak ,,leśne dziadki" mają problem nawet z obsadami sędziowskimi(,,sprawa karnych" po meczu Montex-Zagłębie.Sędziowie co nie wiedzą jak mają odbywać się rzuty karne. WTF? A gdyby sezon byłby wyrównany i ten mecz zdecydowałby o mistrzostwie?) czy nie są w stanie zmienić terminu finału Pucharu Polski, jak wiedzą, że polska drużyna ma szansę wygrać CC(chyba po pierwszym meczu w Turcji w związku ,,zbito piątki" i stwierdzono, że Lublin już odpadł z rozgrywek CC), więc o czym my mówimy. Problem jest ten sam od tylu lat, więc ja trzymam kciuki za pasjonatów z pieniędzmi, co stwierdzą, że po co mam pchać ,,kasę" w III ligę męską piłki nożnej, dam pieniądze na żeńską sekcję piłki ręcznej, przynajmniej będę mieć zespół w najwyższej klasie rozgrywkowej i będę mieć pewność, że dziewczynom w porównaniu do III-ligowych ,,kopaczy" nie zabraknie ochoty do ciężkiej pracy na treningach i walki na całego na meczach. Trzeba brać jednak poprawkę, że taki sponsor chce też mieć oprócz satysfakcji z wyników drużyny, też korzyść dla swojego biznesu. Jak miałby pewność, że rozgrywki byłyby transmitowane w ogólnopolskiej telewizji, to na pewno przyniosłoby to korzyść dla jego działalności, bo nagle np. o lokalnej firmie produkcyjnej usłyszałaby cała Polska. Dam przykład: Artego Bydgoszcz(wicemistrzynie Polski w żeńskiej koszykówce), ja sam ostatnio z ciekawości sprawdziłem w jakiej branży działa firma Artego, a ilu jest potencjalnych inwestorów czy kontrahentów biznesowych co podchodzą do tego w sposób typowo ,,zachodni": wspieracie sport, więc warto z wami rozmawiać. Trochę długi ten mój wywód, mocno skakałem po wątkach, ale akurat forum SF jest jednym z ostatnich, gdzie jeszcze można na spokojnie podyskutować na tematy związane z ulubioną dyscypliną sportową.
                  • c_amat Zgłoś komentarz
                    Żenada. Ta liga, może prócz 2-3 pierwszych zespołów, nie ma żadnego poziomu. Po co jakas zawodowa, żeby było jeszcze mniej drużyn chętnych grać? Wychodzi z tego, że jakby ktoś
                    Czytaj całość
                    chciał, to spokojnie w ciągu dwóch lat może awansować do Superligi (nie prezentując jakiegoś poziomu szczególnego), ponieważ w kraju mamy totalnie amatorskie rozgrywki kobiece. Smutne i prawdziwe jednocześnie.
                    • eb Zgłoś komentarz
                      Pisałem,LZ niepotrzebna, Superliga sama się zamknęła :)
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×