WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga kobiet: padła twierdza w Lublinie. MKS Perła uległa SPR Pogoni

MKS Perła Lublin przegrała w 30. kolejce PGNiG Superligi kobiet 24:26 z SPR Pogonią Szczecin. To dopiero pierwsza porażka podopiecznych Roberta Lisa w tym sezonie we własnej hali.
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski
WP SportoweFakty / OSKAR BŁASZKOWSKI / Na zdjęciu: Oktawia Płomińska i Natalia Nosek

Wejdź na TYPER.WP.PL, twórz własne ligi i typuj wyniki meczów!

Po zwycięskim pojedynku w Kaliszu MKS Perła tym razem podejmowała SPR Pogoń. Od samego początku środowych zawodów lepiej prezentowały się przyjezdne. Były zdecydowanie bardziej skuteczne niż mistrzynie Polski. Po 5 minutach rywalizacji prowadziły już 4:0, a to i tak nie było ich ostatnie słowo.

Granatowo-bordowe wyraźnie chciały wziąć rewanż nad podopiecznymi Roberta Lisa. Do tej pory wszystkie cztery spotkania skończyły się dla nich przegranymi (3 w lidze i 1 w Pucharze Polski). Szczecinianki zagrożenie stwarzały z każdej możliwej pozycji. Z dystansu bramkę Aleksandry Januchty bombardowała Natalia Nosek. Kroku dotrzymywała jej Moniky Karla Novais Bancilon. Dość powiedzieć, że po kwadransie tablica świetlna wskazała stan 5:12. Rezultat dość niespodziewany.

Trzeba jednak oddać fakt, że Lis dał w tym czasie szansę młodszym zawodniczkom. Ani minuty nie zaliczyła np. Kinga Achruk, z kolei pierwszy raz po ok. roku pojawiła się na skrzydle Agnieszka Kowalska. W przedmeczowym protokole znalazło się miejsce dla czterech zupełnie nowych twarzy. Katarzyna Suszek i Patrycja Szyszkowska jeszcze w pierwszej połowie po raz pierwszy wpisały się na listę strzelczyń. Niemniej ta część dla gospodyń nie była zbyt udana. Ostatecznie lublinianki miały do odrobienia aż 5 bramek. Chociaż gdyby nie Sylwia Matuszczyk i Kamila Skrzyniarz, strata mogła być jeszcze większa.

Po zmianie stron oglądaliśmy już trochę inne widowisko. Obie drużyny zaczęły popełniać sporo błędów. Szczególną niemoc odnotowały przyjezdne. Na pierwsze trafienie kibice zmuszeni byli czekać aż do 37. minuty, kiedy to piłkę do siatki wpakowała Małgorzata Stasiak. Miejscowe poszły za ciosem. W miejsce Matuszczyk pojawiła się Joanna Drabik i to ona dała MKS-owi bramkę kontaktową (18:19). Remis wisiał w powietrzu.

Na 20:20 trafiła Skrzyniarz. Była to 45. minuta spotkania. Jeszcze wszystko było możliwe. W tamtym momencie wydawało się, że lublinianki nie dadzą zdobyć swojej twierdzy. Tym bardziej, że za chwilę pierwsze prowadzenie dała miejscowym Aleksandra Rosiak. Pogoń nie zamierzała jednak tanio sprzedać skóry. Poprawiła grę w obronie. Dołożyła trzy bramki z rzędu i odzyskała przewagę, którą posiadała właściwie przez cały mecz. Wynik ustaliła Monika Koprowska. 3 punkty pojechały do Szczecina.

MKS Perła Lublin - SPR Pogoń Szczecin 24:26 (13:18)

MKS Perła: Januchta - Rola, Kowalska, Matuszczyk 6, Stasiak 4, Repelewska 1, Drabik 2, Nocuń 1, Skrzyniarz 5, Szyszkowska 1, Suszek 2, Ziętek, Nazar, Rosiak 2 (1/1)
Karne: 1/1
Kary: 2 min. (Szyszkowska)

SPR Pogoń: Krupa, Zimny - Bancilon 3, Noga 2, Cebula 4 (2/2), Urbańska 1, Królikowska 2, Marcikova, Janas 2, Koprowska 2 (1/1), Nosek 4, Zawistowska 4, Kochaniak, Gadzina 1, Senderkiewicz 1
Karne: 3/3
Kary: 0

Sędziowie: Dąbrowski, Staniek (obaj z Kielc)
Widzów: 1020

ZOBACZ WIDEO Szaleństwo w meczu Levante - Barcelona. Dziewięć bramek i porażka mistrza Hiszpanii [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]



Czy taki wynik to niespodzianka?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (18):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Raf1 0
    Świetna i ciekawa interpretacja Panie Marku. Szacunek. Pozdrawiam sportowo ze Szczecina.
    Mark211 Może i masz swoje argumenty ale zważ na sam fakt zwycięstwa. Bezsprzeczne i słuszne jest nadanie tytułu artykułowi "Twierdza padła" i nie ważne z jakiego powodu czy ją opuścili obrońcy czy padła po walce. Ja wolę jednak aby mówiono o Globusie w podobnym tonie jak o twierdzy Kandi (21 lat oblężenia Tureckiego) lub Masadzie (powstanie Żydowskie przeciw Rzymowi - całe miasto popełniło samobójstwo) niż twierdzy Szczecin (poddanej przez wojska Pruskie Francuzom po jednym strzale) a tym bardziej Kiejdany (oddane Szwedom przez Radziwiłła). Twierdza Globus broniła się, zdziesiątkowani, wycieńczeni obrońcy wsparci o pospolite ruszenie a nawet powołanie do obrony niewiast (sory AZS UMCS ;) walczyły dzielnie nawet wyrównały, przygotowywały się do ataku, ale mimo wszystko przeciwnik był zbyt mocno okopany i przypuścił decydujący szturm. HI Hi Ha Ha ale mnie poniesło.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Raf1 0
    A jednak tak. Człowieku nie kłóć się z Markiem bo Pan Marek prawdę pisze. Twierdza padła i już. Nie ważne w jakim stylu, czy z jakiego powodu. Statystyk nie oszukasz. Wynik jest wynikiem i będzie się liczył w statystykach. I nie chodzi tu o to, żeby kibicom Pogoni zrobiło się lepiej (jeden mecz niczego nie zmieni, nie zatrze fatalnego sezonu i samopoczucia - przynajmniej w moim odczuciu) tylko o suche fakty. A fakty są takie że Lublin przegrał we własnej hali mecz o ligowe punkty (nieistotne że nie walczył na 100% i że średnio zależało gospodyniom na zwycięstwie) Po prostu przegrał, więc twierdzenie że twierdza padła jest całkowicie zasadne. A to że ty masz wybujałe ego i nie potrafisz tego uznać, to już tylko i wyłącznie twój problem.
    rogoMKS A jednak nie. Bo jak napisałem twierdza sobie poszła odpoczywać. Trojanie walczyli o życie, my nie mieliśmy już o co walczyć - chyba tylko o trochę relaksu po maratonie meczowym - więc i twierdza nie była potrzebna. Póki była potrzebna wszyscy czy to z Polski czy z zagranicy odbijali się od jej murów. Jeśli komuś ze Szczecina ma z tego powodu zrobić się lepiej, to niech sobie tak pisze. Ale bądźmy uczciwi i przyznajmy, że od zdobycia tego co chcieliśmy zdobyć, nie było potrzeby walczyć o cokolwiek. Ważniejszy był odpoczynek i ewentualne ogranie dla dziewczyn, które do tej pory grały albo mało, albo wcale.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Mark211 0
    Może i masz swoje argumenty ale zważ na sam fakt zwycięstwa. Bezsprzeczne i słuszne jest nadanie tytułu artykułowi "Twierdza padła" i nie ważne z jakiego powodu czy ją opuścili obrońcy czy padła po walce. Ja wolę jednak aby mówiono o Globusie w podobnym tonie jak o twierdzy Kandi (21 lat oblężenia Tureckiego) lub Masadzie (powstanie Żydowskie przeciw Rzymowi - całe miasto popełniło samobójstwo) niż twierdzy Szczecin (poddanej przez wojska Pruskie Francuzom po jednym strzale) a tym bardziej Kiejdany (oddane Szwedom przez Radziwiłła). Twierdza Globus broniła się, zdziesiątkowani, wycieńczeni obrońcy wsparci o pospolite ruszenie a nawet powołanie do obrony niewiast (sory AZS UMCS ;) walczyły dzielnie nawet wyrównały, przygotowywały się do ataku, ale mimo wszystko przeciwnik był zbyt mocno okopany i przypuścił decydujący szturm.
    HI Hi Ha Ha ale mnie poniesło.
    rogoMKS A jednak nie. Bo jak napisałem twierdza sobie poszła odpoczywać. Trojanie walczyli o życie, my nie mieliśmy już o co walczyć - chyba tylko o trochę relaksu po maratonie meczowym - więc i twierdza nie była potrzebna. Póki była potrzebna wszyscy czy to z Polski czy z zagranicy odbijali się od jej murów. Jeśli komuś ze Szczecina ma z tego powodu zrobić się lepiej, to niech sobie tak pisze. Ale bądźmy uczciwi i przyznajmy, że od zdobycia tego co chcieliśmy zdobyć, nie było potrzeby walczyć o cokolwiek. Ważniejszy był odpoczynek i ewentualne ogranie dla dziewczyn, które do tej pory grały albo mało, albo wcale.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×