WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Sparingowo: w Piotrkowie nastąpiło zderzenie dwóch różnych światów piłki ręcznej

Przygotowująca się do występu w juniorskich mistrzostwach świata drużyna Korei Południowej wygrała z MKS Piotrcovia 33:28 (15:12). Młode Azjatki zademonstrowały niezwykle szybką grę.
Michał Ostafijczuk
Michał Ostafijczuk
WP SportoweFakty / Radek Illnicz / Na zdjęciu: Władysława Belmas

To drugi w odstępie kilku miesięcy egzotyczny rywal Piotrcovii. W grudniu piotrkowianki miały możliwość porównania swoich sił z seniorską reprezentacją Kamerunu i spotkanie to, po rzutach karnych, wygrały. Tym razem poprzeczka zawieszona była wyżej.

Do piotrkowskiej hali zawitała juniorska reprezentacja Korei Południowej, która przygotowuje się do startu w mistrzostwach świata. Azjatki rozpoczęły przedmeczową rozgrzewkę na dwie godziny przed rozpoczęciem spotkania, a kibice przecierali oczy ze zdumienia obserwując jej intensywność.

Piotrcovia prowadziła tylko raz - w 4. minucie, po rzucie karnym Agaty Wypych. Później inicjatywę przejęła drużyna Korei Południowej, która popisywała się niekonwencjonalnymi zagraniami. Podobać się mogła szczególnie nieustępliwość Azjatek w obronie.

Mimo zdecydowanie słabszych warunków fizycznych Koreanki nie pozwalały gospodyniom na rzuty z drugiej linii. Bardzo szybko przemieszczały się w linii obrony, grając zupełnie inaczej niż polskie zespoły ligowe. Do przerwy przyjezdne prowadziły 15:12, a w drugiej połowie jeszcze tę przewagę powiększyły. Ostatecznie wygrały 33:28.

- To było zderzenie dwóch różnych światów piłki ręcznej. Młode Koreanki za chwilę startują w mistrzostwach świata, a my mamy miesiąc do rozpoczęcia ligi. Bardzo pożyteczny sparing i śmiem twierdzić, że tak grającej drużyny już w tej hali nie zobaczymy. Zupełnie inny styl, zupełnie inna gra w obronie. Uważam, że ten zespół może być jednym z faworytów do medali w nadchodzącej imprezie - powiedział po spotkaniu trener Piotrcovii Andrzej Bystram.

MKS Piotrcovia - Korea Południowa (juniorki) 28:33 (12:15)

MKS Piotrcovia: Opelt, Kolasińska, Sarnecka - Klonowska 2, Senderkiewicz 2, Kopertowska 3, Wypych 3, Wasilewska 1, Ciura 5, Cygan 3, Ivanović 7, Belmas, Gajewska 1, Despodovska 1.

ZOBACZ WIDEO: Wyjątkowe narty Andrzeja Bargiela. "Dodawały mi otuchy"

Czy MKS Piotrcovia będzie rewelacją zbliżającego się sezonu w żeńskiej Superlidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • JIIIS 1
    Piosenka "Wasza pokuta - wracacie do domu z buta" nabiera całkiem realnych wymiarów :)
    eb Z ich karnością i dyscypliną byłoby ciekawie.Coś pamiętam jak sparowaliśmy z Chinkami,dymały chyba z buta do hotelu za karę.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • eb 1
    Z ich karnością i dyscypliną byłoby ciekawie.Coś pamiętam jak sparowaliśmy z Chinkami,dymały chyba z buta do hotelu za karę.
    OSKAR_B W polskiej lidze grało już kilka Brazylijek, zawodniczki ze Słowacji, Białorusi, Czeszka w Pogoni, z Ukrainy,z Litwy,zawodniczka z Izraela, z Danii, z Serbii, od tego sezonu będą grać Włoszki, więc transfer zawodniczki z Azji na pewno byłby ciekawy pod względem marketingowym, a myślę, że sportowo też by się obronił. Szybkość, ruchliwość, intensywność w grze mogłyby być totalnym zaskoczeniem dla większości drużyn z Superligi. Taka trochę polska szkoła-budowany długo i ospale atak pozycyjny, a tak szybka i ruchliwa Koreanka do czasu gdy drużyny ligowe nie nauczyłyby się jak gra mogłaby ,,siać prawdziwe spustoszenie" w Superlidze. Słabe warunki fizyczne nie dyskwalifikują do gry na żadnej pozycji. Przykład to Kristina Kristiansen. Przypomniało mi się jak ta Dunka mająca niewiele ponad 160 centymetrów wzrostu zabrała Polkom nadzieję na brązowy medal MŚ w Serbii. Fajny był też komentarz, chyba Sabiny Włodek, która powiedziała, że u nas Kristiansen byłaby ustawiana co najwyżej na skrzydle. Myślę, że któryś z klubów z Superligi mógłby zaryzykować taki transfer. Na pewno kilka biletów więcej sprzedałoby się na debiut takiej zawodniczki. Piłkarka ręczna z Korei Południowej to byłby ciekawy koloryt w Superlidze. W koszykówce żeńskiej, w Ślęzie Wrocław w poprzednim sezonie grała Sonia Ursu-Kim, pół-Rumunka, pół-Koreanka z Południa. Sportowo się nie obroniła, ale na pewno była ciekawym marketingowo transferem. Osobiście jakbym miał stawiać na jakiś kierunek, z którego bym chętnie zobaczył zawodniczkę to zdecydowanie Angola-najlepsza reprezentacja z Afryki. Bardzo dobrze zbudowane, silne fizycznie zawodniczki mogłyby naprawdę szczególnie w obronie być bardzo przydatne. Tylko ciekawe jakby do tak twardej gry podchodzili polscy sędziowie. ,,Szybkie 2 minuty" mogłyby jednak ostudzić zapał trenerów na stawianie na taką zawodniczkę. Moim zdaniem fajnie jakby któryś klub zaryzykował taki transfer, czy to Koreanki z Południa, czy zawodniczki z Angoli.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • OSKAR_B 0
    W polskiej lidze grało już kilka Brazylijek, zawodniczki ze Słowacji, Białorusi, Czeszka w Pogoni, z Ukrainy,z Litwy,zawodniczka z Izraela, z Danii, z Serbii, od tego sezonu będą grać Włoszki, więc transfer zawodniczki z Azji na pewno byłby ciekawy pod względem marketingowym, a myślę, że sportowo też by się obronił. Szybkość, ruchliwość, intensywność w grze mogłyby być totalnym zaskoczeniem dla większości drużyn z Superligi. Taka trochę polska szkoła-budowany długo i ospale atak pozycyjny, a tak szybka i ruchliwa Koreanka do czasu gdy drużyny ligowe nie nauczyłyby się jak gra mogłaby ,,siać prawdziwe spustoszenie" w Superlidze. Słabe warunki fizyczne nie dyskwalifikują do gry na żadnej pozycji. Przykład to Kristina Kristiansen. Przypomniało mi się jak ta Dunka mająca niewiele ponad 160 centymetrów wzrostu zabrała Polkom nadzieję na brązowy medal MŚ w Serbii. Fajny był też komentarz, chyba Sabiny Włodek, która powiedziała, że u nas Kristiansen byłaby ustawiana co najwyżej na skrzydle. Myślę, że któryś z klubów z Superligi mógłby zaryzykować taki transfer. Na pewno kilka biletów więcej sprzedałoby się na debiut takiej zawodniczki. Piłkarka ręczna z Korei Południowej to byłby ciekawy koloryt w Superlidze. W koszykówce żeńskiej, w Ślęzie Wrocław w poprzednim sezonie grała Sonia Ursu-Kim, pół-Rumunka, pół-Koreanka z Południa. Sportowo się nie obroniła, ale na pewno była ciekawym marketingowo transferem. Osobiście jakbym miał stawiać na jakiś kierunek, z którego bym chętnie zobaczył zawodniczkę to zdecydowanie Angola-najlepsza reprezentacja z Afryki. Bardzo dobrze zbudowane, silne fizycznie zawodniczki mogłyby naprawdę szczególnie w obronie być bardzo przydatne. Tylko ciekawe jakby do tak twardej gry podchodzili polscy sędziowie. ,,Szybkie 2 minuty" mogłyby jednak ostudzić zapał trenerów na stawianie na taką zawodniczkę. Moim zdaniem fajnie jakby któryś klub zaryzykował taki transfer, czy to Koreanki z Południa, czy zawodniczki z Angoli.
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×