WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Egzekutor Daszek, profesor Sulić. Orlen Wisła Płock wygrała w Lidze Mistrzów

Orlen Wisła Płock wreszcie zwycięska. W kluczowym dla awansu do dalszej fazy Ligi Mistrzów spotkaniu wicemistrzowie Polski pokonali u siebie Dinamo Bukareszt 29:28.
Bartek Choinkowski
Bartek Choinkowski
PAP / Marcin Bednarski / Zdjęcie z meczu Orlen Wisła Płock - Dinamo Bukareszt w Lidze Mistrzów

Jeszcze przed meczem w Orlen Arenie, swoje spotkanie wygrał inny grupowy rywal Wisły - Elverum Handball. Norwegowie pokonali na wyjeździe Riihimaeki Cocks i zrównali się punktami z mistrzami Rumunii. Marcin Wichary i spółka, jeżeli chcieli zachować szanse na wyjście z grupy, nie mogli sobie zatem pozwolić na wpadkę w starciu z drużyną z Bukaresztu. 

Byle dobrze zacząć

Obydwie drużyny wyszły na parkiet mocno nabuzowane. Szczególnie goście, którzy już po kilku akcjach w defensywie grali w podwójnym osłabieniu. W niczym to jednak nie pomogło Nafciarzom. Płocczanie męczyli się niemiłosiernie. Nie szło w ataku pozycyjnym (podaniami wszerz nie zaskoczy się obrony rywali), nie szło w kontrze (wybroniony rzut Michała Daszka). 

W grze gospodarzy coś drgnęło dopiero po 10 minutach. Kilka dobrych akcji w obronie i wicemistrzowie Polski wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Nie trwało to jednak długo, obydwa zespoły szybko wróciły do nijakiej, pełnej błędów gry, okraszonej kolejnym wykluczeniem dla Dinama. 

Emocje jednak dopiero miały się zacząć. W 18. minucie w idiotyczny sposób Kamela Alouiniego faulował Jose Guilherme de Toledo. Brazylijczyk łokciem zaatakował schodzącego na skrzydło Tunezyjczyka, za co obejrzał niebieską kartkę. W odpowiedzi, w następnej akcji jednego z Nafciarzy faulował... Alouini, za co playmaker Dinama został "nagrodzony" drugą już karą. 

Obraz gry nie zmienił się do końca pierwszej połowy. Wisła grała seriami, momenty przyzwoitej postawy przeplatała głupimi stratami. Pomimo aż siedmiu (!) dwuminutowych kar dla Rumunów, do szatni Nafciarze schodzili tylko z minimalnym prowadzeniem (14:12).

ZOBACZ WIDEO Fantastyczna bramka Suso. Piątek bez gola. AC Milan pokonał Genoę [ZDJĘĆIA ELEVEN SPORTS]


Nie wypuścić punktów z rąk

Podobnie jak na początku spotkania, drugie 30 minut również rozpoczęło się od niewykorzystanych kontr gospodarzy - tym razem Makrem Missaoui okazał się dwukrotnie lepszy od Lovro Mihicia. Mentalna przewaga gości ze stolicy Rumunii nie trwała jednak długo, bo chwilę później karę otrzymał Ciprian Sandru.

Kilka akcji i - co za zaskoczenie. Następna kara dla drużyny Dinama. Tym razem przepisy przekroczył Seyed Mousavi, a że było to już trzecie wykluczenie Irańczyka, to dołączył on do siedzącego na trybunach de Toledo.

Wydawało się, że po tym ciosie goście się już się nie podniosą. Kilka skutecznych kontr Nafciarzy i wicemistrzowie Polski prowadzili pięcioma bramkami. Szczególnie skuteczny był Daszek, który w sobotnim spotkaniu zaliczył swoją 700. bramkę. Świetną zmianę, po raz kolejny w tym sezonie, dał Nacho Moya, a w bramce dobry występ zaliczył Adam Borbely.

Tak spokojnie jednak nie mogło być i podopieczni Xaviera Sabate zafundowali swoim kibicom sporo emocji w ostatnich minutach meczu. 

Nieskuteczna gra gospodarzy natchnęła mistrzów Rumunii. Na 3 minuty przed końcem Nafciarze prowadzili raptem dwiema bramkami. Jakby tego było mało, w ostatniej akcji Wiślacy stracili piłkę i na pustą bramkę trafił Muhamed Zulfić. Na dogonienie wicemistrzów Polski gościom nie starczyło jednak czasu i dwa punkty zostały w Płocku.

Liga Mistrzów, grupa D (6. kolejka):

Orlen Wisła Płock - Dinamo Bukareszt 29:28 (14:12)

Orlen Wisła: Borbely, Wichary - Daszek 7 (4 k), Krajewski 1, Racotea 1, Moya 3, Zdrahala, Obradović 1, Góralski, Piechowski, Tarabochia 1, Źabić 1, Mihić 3, De Toledo 1, Sulić 6, Mlakar 4
Karne: 4/4 
Kary:
de Toledo, Daszek, Sulić - po 2 min.
Niebieska kartka:
de Toledo (za faul, 18. minuta)

Dinamo: Missaoui, Grigoras - Descat 1, Bannour 5, Alouini 1, Savenco, Szasz 2, Negru 1, Sandru 3, Gavriloaia 1, Komogorow 3, Zulfić 6, Kuduz 4, Mousavi, Acantrinei 1
Karne: 0/2
Kary:
Mousavi - 6 min., Alouini - 4 min., Savenco, Szasz, Sandru, Gavriloaia - po 2 min.
Czerwona kartka:
Seyed Mousavi (z gradacji)

Czy Orlen Wisła Płock wygra grupę D?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (12):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Piroman 2
    O Matko!!! jest sie czym szczycic Vive by z bukaresztem wygralo 50 do 0.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kuba859 0
    największym problemem są zawodnicy którzy grzeją ławę, bo jednemu trenerowi się podobali, a że są ciągłe zmiany to już u następnego siedzą na ławie, ale spójrzmy ilu mają "zbędnych" zawodników w Wiśle:
    3 bramkarzy, każdy prezentuje podobny poziom i granie z duetem Wichura/Morawski nie osłabiłoby zespołu, a nie zdziwiłbym się gdyby węgier miał najwyższa płacę.
    Piechowski, czyli kolejny sezon grzania ławy, miał odejść do Hiszpanii, ale nie wyszło więc go zatrudnili w Wiśle, przez 15 spotkań rozegranych przez Wisłę w tym sezonie zdobył 5 bramek i 9 kar. Jaki sens ma trzymanie go w zespole? Tylko pobiera pensje a jakości nie wnosi.
    Moya, w sumie miał być pomocą do treningów, wczoraj fajnie grał momentami, ale i tak jestem zdania, że zdolny junior by wniósł podobną jakość.
    Zdrahala, o nim to już chyba zostało wystarczająco powiedziane.
    Problem jest w tym, że o ile Moya czy Piechowski pewnie kokosów nie zarabiają, to Borberly czy Zdrahala pewnie mają całkiem porządne pensję jak na Płockie standardy, a wszyscy razem wzięci stanowią spory koszt dla zespołu, tylko że ten koszt nie przekłada się na wartość dla zespołu. I mogę się założyć, że gdyby Wisła grała z 2 bramkarzami, wywaliła Piechowskiego i Moye, to zamiast Zdrahali mogliby sobie pozwolić na zawodnika pokroju Żytnikova, czyli środkowego z prawdziwego zdarzenia.
    HANDBALL PL Jak już gdzieś pisałem, z tym budżetem można zbudować fajny zespół. Można mieć 8/9 zawodników dobrej europejskiej klasy i kolejnych 7/8 młodych najzdolniejszych Polaków. Wisła dobrze szkoli a można wziąć jeszcze kogoś z innych klubów. Młodzież będzie miała się od kogo uczyć a zespół byłby ciekawy. Tylko trzeba chcieć i umieć coś załatwić a w Wiśle jest z tym problem. Myślę że taki Bertus za taką kasę zbudowałby lepszą drużynę. Nawet Witaszek by coś z tego skomponował.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jasna Strona MOCY 0
    Są IKONY orginalne, są też i podróby.
    HANDBALL PL Wichura jakby miał honor to też już by powiesił buty na kołku. Ale po co jak hajs co miesiąc się zgadza. Tak było ze Złotym czy Wisniewskim. Potem jeszcze posady w klubie dostają. Bielecki też mógł grać ale wiedział że sportowo nie czuje się na siłach i dużo drużynie dać nie może, więc zszedł ze sceny niepokonany.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×