WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Podróż problemem Piotrcovii z Pogonią

Dziewiątej przegranej na wyjeździe doznała MKS Piotrcovia Piotrków Tryb. Tym razem została rozbita przez SPR Pogoń (29:37) w 21. kolejce PGNiG Superligi Kobiet. - Na tyle nas było stać po takiej podróży - powiedział trener Andrzej Bystram.
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski
WP SportoweFakty / Grzesiek Jędrzejewski / Na zdjęciu: Andrzej Bystram

MKS Piotrcovia od początku toczyła wyrównaną walkę z gospodyniami. Solidny handball to najlepsze dla tamtego okresu określenie, do czego dostosowały się również gospodynie. Problemy zaczęły się pojawiać jednak zdecydowanie za szybko. Już po 11 minutach od pierwszego gwizdka sędziów z Głogowa SPR Pogoń zaczęła "odskakiwać" i nie pozwoliła się dogonić.

Czytaj także: Ivan Cupić rozważa odejście z Vardaru Skopje. Chorwat może przeprowadzić się blisko polskiej granicy

- Jechaliśmy tutaj prawie 8 godzin. Wstaliśmy około 7 rano, więc proszę sobie wyobrazić, ile kosztuje nas to zdrowia. Niestety, na tyle nas stać po takiej podróży. Myślę, że ona nas "dobija", bo jeżeli mamy krótsze wyjazdy, to gramy zdecydowanie lepiej - wyjaśnił Andrzej Bystram.

Jeszcze przed ostatnim kwadransem spotkania szczecinianki prowadziły 32:17. Przyjezdne nie miały nic do powiedzenia. Wysoka przewaga uśpiła jednak czujność gospodyń, choć, jak przyznała Marlena Urbańska, granatowo-bordowe starały się, aby osiągnąć 40 bramek. - Szkoda, jest to taka magiczna cyfra. Dążymy do tego, aby obie części meczu były na najwyższym poziomie - stwierdziła obrotowa.

Piotrkowianki zebrały się jeszcze w sobie i wykorzystały słabszy fragment w wykonaniu rywalek. - Jestem bardzo zadowolony, bo mimo tych 8 godzin, zagraliśmy całkiem przyzwoicie. 29 bramek rzuconych w ataku świadczy, że ta formacja była całkiem niezła. Wiadomo, Pogoń zagrała jeszcze lepiej. Mają szerszą, bardziej wyrównaną ławkę. Mieliśmy kłopot - ocenił trener.

IHF ogłosiła podział miejsc na MŚ 2021. Więcej uczestników z Europy. Zobacz!

Jego zdaniem przeszkodą w osiągnięciu korzystniejszego wyniku była nie tylko ogromna odległość, jaką pokonała jego drużyna. - Zabrakło też koncentracji. Popełnialiśmy błędy, po których Pogoń grała kontry. Z kolei brak koncentracji wynikał ze zmęczenia - podsumował Bystram.

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: Kulesz kontra Gębala. Pojedynek bombardierów w Kielcach

Czy MKS Piotrcovia uplasuje się najwyżej w tabeli spośród wszystkich drużyn w grupie spadkowej Superligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (12):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • rogoMKS 1
    Kempski pewnie był przygotowany na wywiad z boŁŻEną jak to lubelscy kibice ją skrzywdzili śmiejąc się, że ma niemodne buty. Ale okazało się, że kibice w Lublinie uwagi na jej obecność nie zwrócili. Nie "pomógł" nawet cyrk który odstawiła. A trzeba było czymś literówkę zapełnić. To wziął kempski na tapetę inny temat, ale tak samo jak tamte kłamstwa (za które z resztą do tej pory nie przeprosił), z pomiędzy pośladów wyciągnięty.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • OSKAR_B 0
    Zgadzam się z Waszymi komentarzami, bo tłumaczenie jest żadne. Profesjonalny sportowiec jest cały czas w podróży. Był kiedyś taki mecz piłki nożnej: Wisła Kraków-Levadia Tallin 1:1, gdzie Estończycy do Polski przyjechali autobusem, bo nie było stać ich na lot samolotem i utarli nosa ,,gwiazdkom z Krakowa". Tłumaczenia można mnożyć, ale trener mógł zamiast prowadzić profesjonalną drużynę piłki ręcznej być nauczycielem w-fu w pobliskiej szkole i pracować od 9 do 15 od poniedziałku do piątku, a jego dziewczyny np. księgowymi, fizjoterapeutkami czy trenerkami fitness, jak im tryb życia profesjonalnego sportowca nie odpowiada.
    Wielbuond Zawiedziony jestem tłumaczeniem. Pamiętam jak Nowy Sącz, jeszcze ze Stokłosą w składzie, jechał cały dzień do Gdyni, by urwać remis będącemu wtedy na fali Vistalowi. Do tego dziewczyny z NS jechały busikiem, a nie autokarem. Wszystko wszystkim, ale tego nie kupuję. Przepraszam.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • pan.artur 0
    Pan trener życzył by sobie, aby mecze były rozgrywane max w promieniu 200 km od Piotrkowa. Wtedy można by wyjeżdżać na mecz nawet po mszy.
    Grieg O ile pamiętam, Piotrków leży w centralnej Polsce, więc co mają powiedzieć drużyny z Kielc czy Lublina, które mają trochę większy dystans do pokonania w drodze nad morze. A jeśli jeszcze do ekstraklasy awansuje SPR Jarosław, to już w ogóle nie ma porównania.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×