PGNiG Superliga kobiet: emocje w Chorzowie do ostatnich sekund

Zdjęcie okładkowe artykułu: Materiały prasowe / Maciej Wełyczko / Na zdjęciu: piłkarki ręczne KPR-u Jelenia Góra
Materiały prasowe / Maciej Wełyczko / Na zdjęciu: piłkarki ręczne KPR-u Jelenia Góra
zdjęcie autora artykułu

Cóż to były za emocje! W meczu KPR-u Ruch Chorzów z KPR-em Jelenia Góra do samego końca ważyły się losy zwycięstwa. Ostatecznie lepsze okazały się zawodniczki z Dolnego Śląska, które wygrały 31:30.

W Chorzowie spotkały się zespoły sąsiadujące w ligowej tabeli. Ruch potrzebował zwycięstwa, by zbliżyć się do jeleniogórzanek na zaledwie punkt różnicy. Na początku wydawało się, że zespół Krzysztofa Przybylskiego stać na to, by zdominować rywalki. Gdy w 6. minucie trafiła Marcelina Polańska, na tablicy wyników widniał rezultat 5:2.

Obie drużyny grały falami. Gdy KPR wyrównał wynik spotkania w ciągu dwóch minut, ponownie Ruch zaczął prowadzić. Chorzowianki mogły wyjść na kilkubramkowe prowadzenie, jednak nie wykorzystały trzech rzutów karnych w przeciągu kilku akcji. To się odbiło negatywnie na gospodyniach środowego spotkania. Jeszcze przed przerwą KPR Jelenia Góra wyszedł na prowadzenie i ostatecznie schodził do szatni przy rezultacie 15:17.

Arka Gdynia na fali wznoszącej. Zobacz więcej!

Druga część spotkania rozpoczęła się dobrze dla zespołu z Dolnego Śląska, który jeszcze w 37. minucie, po bramce bezbłędnej z siódmego metra Sabiny Kobzar, prowadził 21:17. Ruch jednak nie dawał za wygraną i doprowadził do remisu. Do samego końca trwała zaciekła walka o komplet punktów. W końcu jednak nastąpiło apogeum.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Kosmiczny mecz w Lidze Mistrzów i kontrowersje przy użyciu VAR-u?

Bramkarz zrobił różnicę w Szczecinie. Zobacz więcej!

Olbrzymie emocje miały miejsce szczególnie w samej końcówce spotkania. Przy stanie 30:30, Katarzyna Masłowska podeszła do rzutu karnego, który obroniła Karolina Szczurek. Piłkę przejęły zawodniczki z Dolnego Śląska i celnym rzutem popisała się Joanna Załoga. Ruch miał jeszcze jedną akcję. Piłka trafiła do Marceliny Polańskiej, ta jednak rzuciła niecelnie na osiem sekund przed końcem i trzy punkty pojechały do Jeleniej Góry!

KPR Ruch Chorzów - KPR Jelenia Góra 30:31 (15:17) KPR Ruch: Chojnacka, Kuszka - Drażyk 6, Grabińska 6, Nimsz 4, Masłowska 4, Polańska 4, Niedźwiedź 3, Doktorczyk 2, Rodak 1 oraz Piotrkowska, Czarnik, Kiel, Bednarek, Sójka. Karne: 3/9. Kary: 4 min. (Nimsz, Doktorczyk - po 2 min.).

KPR: Szczurek, Filończuk - Kobzar 12, Oreszczuk 5, Załoga 4, Jasińska 4, Tomczyk 3, Kanicka 1, Żukowska 1, Bielecka 1 oraz Skowrońska. Karne: 5/5. Kary: 12 min. (Bielecka 6 min. - cz.k., Kobzar 4 min., Oreszczuk 2 min.).

Sędziowie: Lesiak, Lidacka (Kraków). Delegat ZPRP: Jarosław Szynklarz (Ozimek).

Widzów: 198.

Źródło artykułu:
Czy zwycięstwo KPR-u w Chorzowie to niespodzianka?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (0)