WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga: Stal zmieliła Arkę w I połowie. Mielczanie walczą o ligowy byt

Walka o utrzymanie w PGNiG Superlidze będzie trwała do samego końca. Arka Gdynia, która mogła powiększyć przewagę nad ostatnią Stalą do ośmiu punktów, przegrała z mielczanami aż 30:41.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
WP SportoweFakty / Kuba Hajduk / Na zdjęciu: Stal Mielec

Gdynianie po trzech zwycięstwach z rzędu przegrali cztery kolejne spotkania. Stal miała na swoim koncie dwa zwycięstwa, z czego jedno odniosła w Trójmieście, a konkretnie w Gdańsku. Do Gdyni mielczanie pojechali po to, by złapać jeszcze kontakt z rywalami.

Zawodnicy Stali już od początku zaczęli bardzo dobrze mecz w Gdyni. Z początku skutecznie bronił Maciej Pieńczewski, jednak to było za mało na bardzo dobrze grających mielczan. Gdy po stracie Arki w 9. minucie trafił Rafał Krupa, było już 2:7! A mielczanom było jeszcze za mało.

Przewaga zespołu z Podkarpacia, w którym ścianę w bramce postawił w pewnym momencie Tomasz Wiśniewski nie podlegała dyskusji. Tylko wygrywając Stal mogła przedłużyć swoje szanse na utrzymanie i gdy po ataku pozycyjnym na pięć minut przed przerwą trafił Tomasz Mochocki, było 6:16. Dopiero w końcówce pierwszej połowy arkowcy znaleźli drogę do mieleckiej bramki, jednak dłużni nie pozostawali goście i na przerwę obie drużyny schodziły przy rezultacie 11:21.

ZOBACZ WIDEO Osiem tysięcy biegaczy pobiegło w szczytnym celu w Wings for Life w Poznaniu. Ścigał ich Adam Małysz

Orlen Wisła jak walec w Kwidzynie. Zobacz więcej!

Po zmianie stron Arka próbowała odmienić losy spotkania i zmniejszała straty do Stali. Bardzo dobrze grał Michał Skwierawski i gdy trafił z kontry w 40 minucie, było już tylko 10:16. Skoro w dziesięć minut gospodarze potrafili odrobić cztery bramki, w końcowych dwudziestu zdarzyć się mogło wszystko.

Stal Mielec jednak nie pozwoliła gospodarzom na zbliżenie się na mniej niż pięć bramek różnicy. Od stanu 29:34, w ostatnich ośmiu minutach zawodnicy z Podkarpacia ponownie panowali na boisku. Końcówkę meczu wygrali 7:1 i ostatecznie zwyciężyli w meczu 41:30.

Gwardia Opole zadziwiła sportową Polskę. Zobacz więcej!

Arka Gdynia - SPR Stal Mielec 30:41 (11:21)

Arka: Pieńczewski, Ram - Skwierawski 7, Przysiek 5, Brukwicki 5, Jasowicz 4, Rychlewski 4, Wolski 2, Kamyszek 1, Jamioł 1, Lisiewicz 1 oraz Całujek, Czaja, Dworaczek, Wołowiec, Ćwikliński.
Karne: 2/3.
Kary: 4 min. (Jamioł, Kamyszek - po 2 min.).

SPR Stal: Wiśniewski, Andelic - Krępa 9, Wilk 7, Krupa 4, Kornecki 4, Sarajlic 3, Rutkowski 3, Mochocki 3, Kowalczyk 3, Skuciński 3, Grzegorek 1, Walintsow 1 oraz Dutka, Krajewski.
Karne: 2/3.
Kary: 16 min. (Mochocki, Grzegorek - po 4 min., Wilk, Kowalczyk, Krupa, Rutkowski - po 2 min).

Sędziowie: Leszczyński, Piechota.
Delegat ZPRP: Piotr Brenk.

Który zespół na koniec sezonu będzie wyżej w tabeli?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • miki 0
    Budżet jest sprawdzany przed sezonem. Można mieć wirtualne umowy sponsorskie i to przejdzie. Później sponsor wycofuje się, a licencja i długi zostają. Szczecin już kilka sezonów jedzie na kredyt co widać po słabnącej kadrze nazywanej inwestycją w młodych (jak w każdym zespole). Oby szczecinianie poradzili sobie z długami, bo sportowo wywalczyli utrzymanie. Pogoń pewnie i tak dostanie licencje, bo Superliga nie pozwoli na nieparzystą liczbę zespołów.
    Grzymisław Nie wiem, jak to jest możliwe, by mieć aż takie zaległości?! Przecież wydatki na pensje pracowników to bardzo znaczny procent ogółu. Oznaczałoby to katastrofalne rozbieżności względem zakładanych możliwości finansowych. Tak, jak napisałem pod artykułem o rezygnacji kobiecego klubu z Jeleniej Góry - brakuje w polskich rozgrywkach jawności budżetów uczestników rozgrywek, jak jest np. we Francji. W męskiej Superlidze jest, jak dla mnie, kilka zespołów podejrzanych, czy naprawdę spełniły minimalny budżet. Nie tylko Szczecin. Pomimo uwolnienia spadków wiele klubów nie wzmocniło się, a jedynie w porywach utrzymało status quo. A przecież wzrost wymaganego budżetu z 1,5mln do 2mln powinien oznaczać wzbogacenie się tych klubów, które przecież spełniły te wymagania(skoro dostały licencje, to chyba spełniły?). Wątpię, aby więcej niż połowa stawki w poprzednim sezonie miała budżety znacznie powyżej regulaminowego minimum. Te, które miały w jego okolicach, teraz mają więcej(i to o znaczny procent!), a mimo to nie było tego widać we wzmocnieniach. Czyżby wirtualne budżetu miały się dobrze? Komisja licencyjna pewnie będzie miała sporo pracy nie tylko przy klubie ze Szczecina. A szkoda byłoby, jakby akurat teraz wypadł. Po mądrze rozegranym sezonie, gdy najlepszą formę mają w kluczowym momencie. Ale dla dużego zadłużenia nie może być tolerancji, co zresztą jednoznacznie zawiera regulamin.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Grzymisław 0
    Nie wiem, jak to jest możliwe, by mieć aż takie zaległości?! Przecież wydatki na pensje pracowników to bardzo znaczny procent ogółu. Oznaczałoby to katastrofalne rozbieżności względem zakładanych możliwości finansowych.
    Tak, jak napisałem pod artykułem o rezygnacji kobiecego klubu z Jeleniej Góry - brakuje w polskich rozgrywkach jawności budżetów uczestników rozgrywek, jak jest np. we Francji.
    W męskiej Superlidze jest, jak dla mnie, kilka zespołów podejrzanych, czy naprawdę spełniły minimalny budżet. Nie tylko Szczecin. Pomimo uwolnienia spadków wiele klubów nie wzmocniło się, a jedynie w porywach utrzymało status quo. A przecież wzrost wymaganego budżetu z 1,5mln do 2mln powinien oznaczać wzbogacenie się tych klubów, które przecież spełniły te wymagania(skoro dostały licencje, to chyba spełniły?). Wątpię, aby więcej niż połowa stawki w poprzednim sezonie miała budżety znacznie powyżej regulaminowego minimum. Te, które miały w jego okolicach, teraz mają więcej(i to o znaczny procent!), a mimo to nie było tego widać we wzmocnieniach. Czyżby wirtualne budżetu miały się dobrze?
    Komisja licencyjna pewnie będzie miała sporo pracy nie tylko przy klubie ze Szczecina. A szkoda byłoby, jakby akurat teraz wypadł. Po mądrze rozegranym sezonie, gdy najlepszą formę mają w kluczowym momencie.
    Ale dla dużego zadłużenia nie może być tolerancji, co zresztą jednoznacznie zawiera regulamin.
    Pride of the city Tak jak piszesz, Szczecin kilkanaście (w niektórych wypadkach) miesięcy zaległości. Myślę że mogą mieć problemy z licencją w przyszłym sezonie
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Pride of the city 0
    Tak jak piszesz, Szczecin kilkanaście (w niektórych wypadkach) miesięcy zaległości. Myślę że mogą mieć problemy z licencją w przyszłym sezonie
    Grzymisław Bardzo ciekawy wynik. Gdynia ma podejrzany zjazd formy. Haniebna klęska w Szczecinie, teraz gładka przegrana u siebie. Były 3 wygrane, ale teraz seria 5-ciu porażek. 2 z nich po walce, a Kalisz jest zdecydowanie najlepszy w grupie spadkowej i przegrana z nim nie jest aż taką klapą. Nie chcę być złym prorokiem, ale właśnie tak to wygląda - jak wywieszenie przysłowiowej białej flagi, jakby 2 kolejki temu poszła informacja, że i tak nie zbierze się kasa na przyszły sezon. O ile drużyna do pewnego czasu robiła, co się da, by utrzymać Superligę, to tak znaczna strata do reszty stawki w sezonie zasadniczym sprawiła, że oficjele się poddali, pogodzili z powrotem na zaplecze. Stal Mielec zasługuje na utrzymanie za całokształt ostatnich trzech lat. W razie wygranej z Wybrzeżem ucieknie wreszcie z miejsca spadkowego. Tutaj mielczanie pokazali wielką poprawę w ataku. 21 bramek do przerwy, a ostatnio rzucali 23, 25 i 26 w kolejnych przegranych meczach. Na przekór kolejnym kontuzjom wreszcie zagrali tak, jak trzeba na tym poziomie. Domowa wygrana z Wybrzeżem da mocno pozytywny bilans z tym przeciwnikiem i wydatnie przybliży do utrzymania. W drugim spotkaniu utrzymanie zapewniła sobie Pogoń Szczecin. Chodzą plotki o poważnych problemach finansowych, zaległościach w wypłatach, ale sportowo zespół jest w najlepszej dyspozycji w kluczowej fazie. Tam chyba nigdy nie wyobrażano sobie awansu do play-off, a jeśli nawet, to pierwsze kolejki rozwiały wątpliwości. I nie było jakiejś specjalnej mobilizacji do walki o 11-12-te miejsce. Tylko jest teraz, gdy ważą się losy utrzymania. Życzę wyprostowania spraw organizacyjnych, jak tylko jest to możliwe. Szkoda byłoby Wybrzeża. Sezon zasadniczy nie był jakiś bardzo słaby, ale jednak strata do ósmej pozycji znaczna. Nerwowa zmiana na stanowisku głównego trenera nie pomogła, teraz mocno falują. Wygrana w Lubinie chyba jednak dała utrzymanie, ale po niespodziewanej stracie punktów z Pogonią muszą uważać. Przegrana ze Stalą może jednak spowodować spadek na miejsce barażowe. I wtedy będzie konieczne pokonanie Arki Gdynia. W formie z dwóch ostatnich meczów gdynian to oczywiście żaden problem, ale jeśli się obudzą, to będzie gorąco. Tutaj to jest naprawdę ciekawie! Sytuacja Zagłębia Lubin też jest nie do pozazdroszczenia. Wyjazdowa rywalizacja z bezpiecznymi Kaliszem to wcale nie jest ich atut(jednak wyjazdy), a kończenie sezonu ze Stalą Mielec u siebie to może być walka na śmierć i życie, jeśli tamte 2 spotkania zakończą bez punktów. Najlepiej niech spadnie tylko jedna drużyna. O ile wierzę, że organizacyjne wymogi spełni Tarnów, to już co do Nielby Wągrowiec mam wiele obaw.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×